Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Do komendanta "Ondine"

Poznałam cię w dzienniki "Le Matin",
komendancie łodzi podwodnej.
Piękny jesteś. Masz w oczach słodką mgłę
i męski smutek łagodny.

Twarzą zwrócony do mnie,
nieznajomy, ale najbliższy -
z powagą, prosty niezłomnie
stoisz w drukowanej niszy.

Nie dzieli nas żadna odległość -
ani jedna mila rejsu w falach sinych -
życie twoje blisko do mnie podbiegło,
bo nie żyjesz od tygodnia, komendancie "Ondyny".

Zaciekawiasz mnie nieskończenie,
ty, samotny w śmiertelnej dumie...
Milczysz, lecz mam wrażenie
że ten, który nie żyje, lepiej mnie rozumie.

Szukałam od dawna, zmęczona okropnie,
idąc po niezliczonych schodach wzwyż za tobą,
podczas gdy ty już zbiegłeś na ostatnie stopnie,
by runąć w zimne fale szumiące żałobą.

Wchodzę jednymi drzwiami
i pytam się o ciebie świata jak portiera -
gdy ty, bez litości nad nami,
bocznym wyjściem w noc gwiezdną wbiegasz i umierasz.

A miałeś silne ramiona,
dumne czoło i marzyłeś skrycie...
Czemuś oddał to wszystko śmierci? przecież ona
nie ceni nic poza życiem.

Nadjechała wspaniale pod imieniem greckiem
"Ekateriny Goulandris" i wbiła cię w morze.
Ach, chylę się nad tobą jak nad własnym dzieckiem...
Lecz cóż ci to pomoże?

Dzień twój minął - nowy się zaczyna.
"Matin" krzyczy o jakimś zbrodniczym amancie
- a serce moje tonie jak twoja "Ondyna",
najechane przez wieczność, komendancie

Ten wiersz przeczytano 3509 razy
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (0)

Jeszcze nie skomentowano tego wiersza.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

anna


więcej »