Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Ballada o szpitalu

przekład Ewa Sobczak


Żyłem obserwując bacznie
Co się dzieje wokół mnie
Aż coś zabolało strasznie
I trafiłem - nie wiem gdzie.

Łóżko - prawie że wojskowe
W bandaż (kilometrów sześć)
Zawinięto nogi, głowę
Zabroniono pić i jeść.

W takim oto białym świecie
Nie wylądowałem sam:
Sąsiad z prawej coś tam plecie,
Z lewej - snu nie mija bram.

Pierwszy zacząć chciał rozmowę
Lecz najgorszą wybrał z dróg.
Niezbyt śmiesznie zażartował:
Patrz, człowieku - nie masz nóg!

Czemuż miałbym nie uwierzyć
(Drugi nie zaprzeczał też)
Tamten wesół jął się szczerzyć:
Nic nie zrobisz, stary! Leż!

Rozpacz miarę swą przebrała,
Skoczyłem nań - jak gdyby zdrów
Strach i wściekłość we mnie wrzały
Aż swych pożałował słów.

W niepohamowanym szale
Dopadłem do gardła krwi...
...Mógłby żyć mój sąsiad z prawej,
Gdyby prawdę mówił mi...

Ten wiersz przeczytano 3530 razy
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (2)

zdzichzmisozo zdzichzmisozo

Kiedy bylem w 1980 roku na Ukrainie,w Nitiszynie,mialem sporo przyjaciol,sluchali po cichu Wlodka,jak my kiedys RWE. Sprytnie manewrowal slowem,zanim sie spostrzezono zze pod postaciami zwierzat ukryta jest intryga,bylo za pozno.

emcio emcio

Super, Pani włodku!! Szkoda, że pana już nie ma wśród nas..Przeczytałem w biografii, że prowadził Pan sportowy tryb życia, ja też taki prowadzę, być może nie długo sie spotkamy:) hahahah:)

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

magda*


więcej »