Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Józef Brodski – Nie wychodź z...

Aż dziw bierze. Brodski przewidział epidemię...




Nie wychodź dziś z pokoju, choć cię kuszą czorty.
Na cóż słońce takiemu, który pali „Sporty”?
Za drzwiami wszystko, zwłaszcza szczęście, sens traci.
Możesz wyjść, lecz nie dalej, niż do ubikacji.

O, nie wychodź z pokoju, nie wołaj taksiarza,
Bo twą przestrzeń zrobiono przecież z korytarza.
Kończy się zaś licznikiem. A jeśli wybranka
Przyjdzie, wyrzuć dziewczynę won, bez rozbieranka.

Nie, nie wychodź z pokoju. Mów, że cię zawiało.
Co ciekawego w świecie? Masz krzesło. To mało?
Po cóż wychodzić z miejsca, gdzie wrócisz znużony
Ten sam który wyszedłeś, lecz okaleczony?

O, nie wychodź z pokoju! Ucz się bossa novy
W płaszcz otul gołe ciało, w kapcie bose nogi.
Na korytarzu smar czuć, smażoną kapustę.
Tyleś liter napisał. Dalsze będą puste.

Nie wychodź! Niechaj pokój jeden wie i śni to
Jak wyglądasz. W ogóle twoje incognito
Ergo sum – jako formę dojrzała substancja.
Dziś nie wychodź! Ulica, to przecież nie Francja.

Nie bądź głupi, ty bądź tym, kim inni nie będą
I nie wychodź! Daj w końcu wolną wolę sprzętom!
Wtop w tapetę, obwaruj, zasuń się, nie ruszaj.
Oddziel szafą od rasy, kosmosu, wirusa...

autor

jastrz

Dodano: 2020-05-01 02:03:02
Ten wiersz przeczytano 544 razy
Oddanych głosów: 24
Rodzaj Rymowany Klimat Ironiczny Tematyka Społeczeństwo
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (25)

ANDO ANDO

Świetnie:)

AMOR1988 AMOR1988

Tyle miesięcy mija a ja nie muszę na przykład prania
prasować.
Człowiek nigdzie nie chodzi zacząłem bo w końcu
kościół otwarty 2 razy w tygodniu iść do kościoła nie
to ja kiedyś codziennie więc to co na prasowane było
wcześniej teraz wykorzystuje.

sari sari

Lubię Twoją ironię... bezapelacyjnie :-)

fatamorgana7 fatamorgana7

Świetne tłumaczenie, a przy okazji przypomniałam sobie
język rosyjski i o dziwo, sporo pamiętam :)
Pozdrawiam serdecznie :)

Twoje oczy Twoje oczy

Może by tak zakaz wirusowi dać:))

krzychno krzychno

Witaj Michale:)

Dzięki Tobie mogłem sobie znów po rosyjsku
poczytać.Wprawdzie nie wszystko rozumiałem ale sobie
radziłem:)

Pozdrawiam:)

promienSlonca promienSlonca

Witaj.
Uważam, ze najgorszą zarazą, jest polityka, dosięga
każdego, swoimi mackami, w pośredni, czy w bezpośredni
sposób, J. Brodski, dobrze o tym wiedział.
Podoba się przekład wiersza.
Pozdrawiam serdecznie.:)

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

Prawdą jest Jastrzu, ze wszyscy wietrzymy zarazę:
wyczuwamy ją... - błdnie często nazywając - bez
umiejętności identyfikacji rozaju wirusa oraz miejsc i
osób zarazonych. - to pewna analogia do Sojuza - ad.-
powedzmy 1975.
Wiersz - przenosi w czasie - a tłumaczenie - przenosi
w czasie i przestrzeni.
Piszeszdo wielu - takichjak ja... - dla ktorych oferta
oficjalna - z konieczności pozapienięzna-jest bardzo
niewielka: kobieta nie przylgnie a do teatru - daleko
i drogo.
Powinniśmy pamiętac,ze przez aktywnośc- budujemy
ofertę,a- jako odbiorca i konsument - chocby
dzialalności artystycznej - sami zaczynamy być oferta
- niezaleznie od naszej twórczości. - Tak więc- kazdy
nas mamozliwośc rooztrzaskania scian zarazy będacej
poczuciem wyizolowania,puski, zbyteczności. Jest
inaczej, niż w - nawet leningradzie z lat
siedemdziesiątych.
Doskonały wiersz, ktory - powinien i może nabrać
znaczenia. - Jest - nośny, a może być sprawczy.
:)

Janusz Krzysztof Janusz Krzysztof

Bardzo dobre tłumaczenie. Poadrawiam.
P.S. Siewodnia w Maskwie tiszina - nikawo niet na
pierwomajskim prazdnikie. Wsiegda byli liudi na
Krasnym Płaszczadzie, a siewodnia nikawo niet! Hadko
słuchać!

mariat mariat

Sądzę, że on pisał o innej chorobie, ona jest gorsza
od epidemii, od pandemii, chociaż też jest ma 'p'. Na
imię tej chorobie jest polityka i tego wirusa niczym
się zabije. On się rozprzestrzenia samoistnie, bez
względu na pogodę za oknem. Bez znaczenia - deszcz czy
słońce, tej chorobie nie ma końca.
Za pierewod - balszoj plus.

waldi1 waldi1

Dziś za Bord -em ...

jastrz jastrz

Dziękuję za odwiedziny. Dla czytelników
rosyjskojęzycznych zamieszczam oryginał:

Не выходи из комнаты

Не выходи из комнаты, не совершай ошибку.
Зачем тебе Солнце, если ты куришь Шипку?
За дверью бессмысленно все, особенно — возглас
счастья.
Только в уборную — и сразу же возвращайся.

О, не выходи из комнаты, не вызывай мотора.
Потому что пространство сделано из коридора
и кончается счетчиком. А если войдет живая
милка, пасть разевая, выгони не раздевая.

Не выходи из комнаты; считай, что тебя продуло.
Что интересней на свете стены и стула?
Зачем выходить оттуда, куда вернешься вечером
таким же, каким ты был, тем более — изувеченным?

О, не выходи из комнаты. Танцуй, поймав, боссанову
в пальто на голое тело, в туфлях на босу ногу.
В прихожей пахнет капустой и мазью лыжной.
Ты написал много букв; еще одна будет лишней.

Не выходи из комнаты. О, пускай только комната
догадывается, как ты выглядишь. И вообще инкогнито
эрго сум, как заметила форме в сердцах субстанция.
Не выходи из комнаты! На улице, чай, не Франция.

Не будь дураком! Будь тем, чем другие не были.
Не выходи из комнаты! То есть дай волю мебели,
слейся лицом с обоями. Запрись и забаррикадируйся
шкафом от хроноса, космоса, эроса, расы, вируса.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

anna

marcepani


więcej »