Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Przypowieść o cuchnącym języku



- Mistrzu - zapytał adept satyrycznej arte -
Czy moje fraszki, uznasz, że są już coś warte?

Tu mistrz brodę pogłaskał, przymrużywszy oko:
- Tytuły tylko czytam: “Padlina, “Wywłoka”,
“Podły”, “Wredna”, “Świnioryj”... sam ocenę wystaw.
Cytat - “...sądzi człowieka...”*; ty rzucasz wyzwiska.
Odwrócił się na pięcie, obejrzał przez ramię.
Przez gardło mu nie przeszło: “Zęby umyj, chamie!”

---------
* `Satyra prawdę mówi, względów się wyrzeka.
Wielbi urząd, czci króla, lecz SĄDZI człowieka.` - I. Krasicki

autor

grusz-ela

Dodano: 2018-04-24 17:43:01
Ten wiersz przeczytano 446 razy
Oddanych głosów: 19
Rodzaj Rymowany Klimat Obojętny Tematyka Obyczaje
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (23)

mariat mariat

I nie zaprzeczy nikt Krasickiemu,
jak i nie dorówna,
trzeba najpierw znać materiał i klecić
z szlachetnych, a nie jak bat z .....

Rymu tu użyłam - wykropkowanego
i każdy czytelnik pewnie wie dlaczego.
Tu jak zawsze bystre oko Elki widzi
jak zawisły szelki.

Co do Twojej

sarevok sarevok

Świetnie :) :) pozdrawiam i głos zostawiam +

grusz-ela grusz-ela

Raskolnikowski, aż mnie zatkało... Dziękuje

raskolnikowski raskolnikowski

gdy mam ochotę na wytrawne wino poezji to Cię czytam
Pozdrawiam

AMOR1988 AMOR1988

Świetny wiersz, nietuzinkowy :)

nea nea

a język jak to język
jest niczym ozor
który w galercie uwielbiam tylko wtedy gdy go sama
przyrządzę w:);)

nea nea

to wypada mnie się powtórzyć w:)
to widać nie mistrz
a żydek jakiś
który za Chrystusa się podaje
zwłaszcza że kiedy coś próchnieje
to nie pomoże mycie zębów
kiedy odór od żołądka czy wątroby gnije
lub korzenia gdzie kanał śmierdzi
i tu człowieka Nauki nie okłamiesz
jedynie skocznego mistrza
co lubi dziurę łatać i jak nie jeden
w swoją kieszeń kasę brać
mówiąc - przyczynę załatałem
dzisiaj schorowany odchodzę
jak nie jeden Sędzia
by odwrócić od siebie karalny krok
lecz dla idiotów zawsze dostępny będę
'a 'też by powiedzieć do' be'
jakaż to miłości siła
czyż to nie 'ucieczka nasza'
do większego idiotyzmu
jak sercem też ustami
a nawet będąc rączką
praworęczną czy leworęczną
zawsze umyjesz
tą brudniejszą
wpierw tą brudniejszą w:)::):)

anna anna

to mi wbiłaś zagwozdkę. (kocham pisać fraszki)

krzemanka krzemanka

Zgrabnie wyłuszczyłaś, własnymi słowami i za pomocą
cytatu, czego
należy unikać przy pisaniu satyr.
Miłego wieczoru:)

grusz-ela grusz-ela

Dziękuje Wam za komentarze.
Dobrej nocy, spokojnego snu. :)

jastrz jastrz

Niestety nawet jak mamy umyte zęby, nasz język coraz
bardziej cuchnie.

karat karat

Świetny wiersz! Pozdrawiam!

andrew wrc andrew wrc

bdb, wymowny przekaz oryginalnym i mądrym wierszem:)
pozdrawiam Ela

marcepani marcepani

...i tu mi się przypomniała scena z "Rancza". Żonę
Pietrka, wokalistkę discopolo - przesłuchiwał zacny
profesor śpiewu. Mistrz nie miał skrupułów. O ile
dobrze pamiętam - skwitował, że za takie śpiewanie
powinni zamykać w więzieniach :)

U Ciebie inna branża :) Naprawdę ciekawy temat -
świetny tytuł i mistrz zacniejszy, i ugryzł się w
język :) czy słusznie - nie wiem :)

Z podobaniem pozdrawiam :)

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

(OLA)


więcej »