Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Afrykanka

Przy ognisku piliśmy kawę czarną,
jak ta ziemia, co pod nami,
i zaczeli grać, waląc w bębny
krzycząc dziko nad oazami.

Wydudniała dźwięki piersiami,
które w huku tamtamów wiły się falami,
stopy uderzały w piach,
a kurz ulatywał złotymi kołami.

Jej biodra jakby przez lwa szarpane
drgały spiesznie perlistym potem zlane,
jej ręce, jak wąż wśród pnączy,
syczały gniewnie brakiem wody.

W oczach błyskały czarne diamenty,
a na hebanie skóry rodziły się
co raz to nowsze rosy bursztyny.
Trzęsła się, trzęsła się płaszczem fatamorgany.

Opadając zmęczeniem zwróciła nam ciszę,
choć bębny dalej nocą szarpały,
już spokojni, już spokojni
oczu od niej oderwać nie mogliśmy,
sztywni byliśmy, jak ołów ciężcy, skostniali...

autor

LenaLaut

Dodano: 2008-01-03 00:02:30
Ten wiersz przeczytano 377 razy
Oddanych głosów: 4
Rodzaj Wolny Klimat Smutny Tematyka Społeczeństwo
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (1)

sudan sudan

Hmmm, czyżbym znalazł Kogoś, kto zna Dziwne Światy tak
jak i ja?

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

magda*


więcej »