Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

anioł

pamiętam grudniowy wieczór
na dworcu w Berlinie
zegar oszukał bilet
i było mi zimno

w plenerowej knajpie
pięćset metrów na wschód
wariat targał kolorowy parasol

pusto
tylko Wietnamka
z zębami jak frytki
i dwaj murzyni (kupowali piwo)

niemieckomigowym mówiła
'ja nie byłam u siebie od dzieciństwa
bracie'

autor

catlerone

Dodano: 2017-11-25 09:00:15
Ten wiersz przeczytano 1113 razy
Oddanych głosów: 25
Rodzaj Wolny Klimat Refleksyjny Tematyka Świat
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (52)

Agrafka Agrafka

Oryginalnie opisujesz rzeczywistość, chociaż nie
nadążam za tobą, jak ty za tym autokarem. Ostatniej
linijki przyznaję się, nie rozumiem. Pewnie więc mam
3/4 atrakcji z czytania, lub mniej, ale i tak warto
było. Przepraszam, że odgrzewam temat, ale dziś też
pisałeś o jakimś pociągu, to wysiadłam jeszcze raz na
stacji. Kiepskie święta. (Coś z tym zrób).
Poza tym powodzenia.

zmegi zmegi

Dobra i ciekawa refleksja:)zatrzymał ten
wiersz:)pozdrawiam cieplutko:)

catlerone catlerone

To był dworzec hbf https://goo.gl/images/iA9UaE
- ten, swoim gabatytem i wyglądem zrobił na mnie
ogromne wrażenie, jeszcze większe w ciągu nocy - w
stalowo - szklano betonowej konstrukcji z
przepustowością 300 000 pasażerów nie ma jednego kąta
gdzie można by się ogrzać - jest tak zrobione celowo
żeby wybić bezdomnym z głów pomysł na przekimanie się
tam (dodatkowo policja sukcesuwnie takich wyprasza) -
typowo niemiecka myśl techniczna. Miałem tam mieć
przesiadkę z pociągu do autokaru. Dwa dni wcześniej
kupiłem bilet w biurze podróży w Ratingen - nie
zwróciłem wtedy uwagi, że autokar odjeżdża 15 min po
przyjeździe pociągu. Pociąg spóźnił się punktualnie o
10 min i nie zdąrzyłem dobiec do małej stacji ks.
oddalonej o kilkaset metrów. Stojąc na czerwonym
świetle widzałem jak mój autokar startuje beze mnie.
Było to 25 grudnia - ostatni przedświąteczny kurs do
Polski. Spedziłem tam noc żeby rankiem wrócić do
Ratingen.(Co też mi się nie udało bo wylądowałem w
Holandii, ale to inna historyjka:). Dziękuję za
odwiedziny

PS Ewaes - nie martw się, nie jesteś sama - mam
podobnie, tylko, że w moim przypadku z braku spacji:)

Stumpy Stumpy

Pewnie to Dworzec ZOO opisujesz.

Stumpy Stumpy

Masz podobne spostrzeżenia z Berlina jak ja ongiś z
Hamburskich dzielnic cudów. Co prawda trzeba było się
umieć poruszać w tym parszywym Świecie ale lubiłem te
ekscytujące zachowania bywalców . Za wiersz + i Dobrej
nocy.

ewaes ewaes

Trochę mi się ogonkow podpisywało ale to chyba tak z
braku :) :)

ewaes ewaes

Jaki wstrętne jest dworzec autobusowy w Berlinie! Brrr
byłam w szoku ze stolicą może mieć takie paskudztwo.
A co do wiersza to wzrusza tak po ludzku.
Pozdrawiam serdecznie :)

catlerone catlerone

Sławomirze czytam Ciebie sporadycznie, ogólnie podoba
mi się twój nieskrępowany styl. Komentuję rzadko.
Pozdrawiam:)

catlerone catlerone

Witaj Moniś:) Narazie się dokształcam, niestety im
dalej tym lepiej wiem jak mało jeszcze umiem:) - jak
już będę wszystko wiedział to na pewno coś napiszę:)

mily mily

Pozdrawiam Łukaszu :)
Piszesz coś jeszcze?
Byś wstawił :)

Sławomir.Sad Sławomir.Sad

Anioł, to bardzo wdzięczny temat Łukaszu.
Ciekawy wiersz.
Nigdy nie widziałem Twojego komentarza pod moim
wierszem, a tym razem też mam Anioła w tytule. :)
Czy brak komentarzy mam zinterpretować jako odrzucenie
myśli zawartych w moich wierszach? :)
Pozdrawiam.

koplida koplida

Ciekawie napisane.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Bella Jagódka

Ola

AMOR1988

magda*

(OLA)


więcej »