Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

BEZ ŻADNEGO TRYBU (1)

Ten tekst zamieściłam pierwszy raz w czerwcu'2019. Wisi nadal (ze względu na komentarze Czytelników), ale dzisiaj kopię wzbogaciłam o podkład muzyczny.



poniedziałek, 18.12.2017; 20:30-21:10


Takie tam różne różności przychodzą mi do głowy, najczęściej na spacerze. Nie to, żebym była fanką łażenia bez celu i z kijkami do... jak to się nazywa... znowu plik z nazwami mi się zawiesił... podobne do Modern Talking... o, mam - do nordic walking :))))

A może jakoś inaczej? Nie chce mi się teraz pukać do profesora Google. Później wpadnę.

I tak, na przykład, dzisiaj w trakcie łażenia (bez kijków i celu) doszłam do wniosku, że wyczerpałam cały przyznany mi limit wierszy do napisania, chociaż lepszą nazwą dla tego czegoś mojego autorstwa byłoby, hmm... wierszowanie? O, dobre to! Wierszowanie. Albo... wierszenie. Jeszcze lepsze!

Wywierszyłam się zatem.
Ale jak poczuję parcie na wierszydełko - to nie ma przeproś - zawierszę!


A na razie, zamiast udawać, że moje u-tfory są wierszami, będę popisywać sobie tutaj prozą od czasu do czasu co mi tam do głowy przyjdzie, nawet gdy nie łażę, tylko siedzę w domu i nie chce mi się książki wziąć do ręki, a cudnej, kolorowej prasy dla pań od dawna nie czytuję. Niemal w każdej jest to samo. I nie to, żeby znienacka dopadła mnie jakaś chandra, czy inne załamanie pogody.
Zwyczajny tumizwisizm.

Na dzisiaj dosyć.

Lecę do sklepu, bo mleko wyszło, co zdaje się, zaczyna wchodzić mu wieczorami w krew. Znaczy, mleczne braki - nie mylić z zębami - w lodówce. A ta z kolei nie jest ukrwiona. Absolutnie! I na bank!

No i jeszcze przytrafiła mi się dziwna historia. Wracając ze sklepu, spotkałam sąsiada. W jednym ręku trzymał smycz, do końca której przyczepiony był piesek, a w drugim latarkę skierowaną światłem na podłoże.
- Może pani spojrzeć i powiedzieć, czy ja mam halucynacje - zapytał szeptem - czy to jest prawdziwe?
Założyłam okulary i zerknęłam.
O, matko kochana! Na brukowej kostce alejki żuk-gnojarek toczył jedną łapką wielką - w porównaniu do jego gabarytów - kupę gnoju, a do drugiej przytulała się muszka-plujka. Skąd to towarzycho wylazło o tej porze roku?
Nie wiem.

Sąsiad, uspokojony znacznie co do stanu swojego umysłu, udał się - ku radości pieska - na dalszy spacer.


PS Sprawdziłam.
Nordic walking jest prawidłową nazwą dla sztuki zawracania nóg kijkami. Jak tango oraz wszelki inny taniec do zawracania głowy nogami.


Pa!


em

Rudi Schuberth - Muszka Plujka i Żuczek Gnojarek - https://www.youtube.com/watch?v=6VqQxflkwVo

autor

e.jot

Dodano: 2020-02-26 05:23:50
Ten wiersz przeczytano 478 razy
Oddanych głosów: 19
Rodzaj Monolog Klimat Wesoły Tematyka Na dzień dobry
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (38)

e.jot e.jot

Wiktorze, niech Twoje ego przebije niebo, i stanie się
nową planetą.

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

Ewuniu! - nie obraź się: coraz bardziej w Ciebie
wierzę!- nie-bynajmniej nie dlatego, że fajnie, ze z
humorem. Sprwa ma drugie dno: zaczynam zauważac ,ze
jestem inteligentny. - Zupełnie dzięki Tobie. -
Zaczynam zauważać. - No i zacznami rosnąc moje ego,a
ono jest najwazniejsze. Więc jak mam nie wierzyć w
Twoją moc, talent i umiejętności. Nawet mi to zupełnie
nie przeszkadza. i jeszcze przy okazji mamwesoły
tekst.
A jak ego - nas azadach odwrotnych mi się kurczy? - to
na kogo mam zrzucać winę, jeżeli obwiniac kogoś za
niezrozumienie - podobno jest nieładnie.
Ja do łażenia to mam tylko laskę - kostur wilki do
lasudo oganiania sieę od psów, gwalcicielek i kmarow,
sznurowadlo mocne przy kijuw razie żmiji ukąszenia no
i duży - bardzo duży scyzoryk oraz niestałą, ale
starą na szczęscie przyjaciółkę - niwymienianą o
dwudziestu lat.
Kobiecych pism też nie czytam. - Póki co - to jestem
na etapie szukania punktow zbieżnych:)))
sorki Ewo: lubię twoje pisanie, a do zlosliwości -
jakby co -to się przyzwyczaję:)))
Pozdrawiam.

e.jot e.jot

LenoLaut,
uśmiecham się do Ciebie, Twojego komentarza...
ciepło:)
Dziękuję.
Dobrej nocy.

LenaLaut LenaLaut

pamietnik...jest wierszowanie i zwierszanie sie (
bardzo mi sie podoba), reszta przeszyta niby humorem,
odczuwam go jednak inaczej i lubie te dziwnosc
..innosc - ma w sobie to co cenie klimat...pozdrawiam

e.jot e.jot

Dobry wieczór, Bodku :)
Zawstydzasz mnie pochwałami, niemniej sprawiają mi one
olbrzymią radość - dziękuję pięknie.
Moc serdeczności i uścisków :)

Pan Bodek Pan Bodek

Witam e.jot-ku:

Do tej pory twierdziłem, że jesteś unikalna (nie do
podrobienia) w swoich mini kompozycjach. Po
przeczytaniu tej prozy (przezabawnej, lekko napisanej,
barwnej) poszeeeerzam swoje zdanie o Twoich, Ewo,
pisarskich zdolnościach, które (tak jak Twoje
kompozycje) staną się "hitem" na Beju.

Będę czekał z utęsknieniem na następną porcję dobrego
czytania.

Pozdrowionka serdeczne :)))

e.jot e.jot

W tym sęk, albo pies pogrzebany;)

e.jot e.jot

re2: Predator57
Toteż walkinguję bez *kijków i celu* oraz loków
:-)))))
Dzięki za wiersz

e.jot e.jot

Predatorze57,
jakże miło Cię gościć - dziękując uśmiechem,
pozdrawiam wieczorowo :-)
PS Piernik to też ciacho;)

Predator57 Predator57

Jeszcze młoda, jest uroda,
Śliczna buzia, wokół loki,
Ale kurde, co za moda,
że trenuje piernik walking.

Że też czasu jej nie szkoda -
z oczu, w śmiechu, ronię łezki.
Może pomóc, narty podać.
Jak Kowalczyk, lecz bez deski.

Lata sztywno, jak android,
Ale kijki ma FISHERY.
Z twarzy raczej to nie ZBOWID.
Co młodymi do cholerny?

Czy to luty, czy już wiosna,
pełnia lata, czy październik
czy są młodzi, czy też z KROSNA,
wszyscy ćwiczą walking piernik.

A mnie strasznie to stresuje,
Nawet powiem, że mnie złości -
Bo pierniki, tak to czuję,
przypisane są starości.

Predator57 Predator57

Obdarzony zdolnościami,
pomysłami i feelingiem,
to ganianie z patykami
zwykłem-piernik-zwać-walkingiem

e.jot e.jot

Bartku,
miód lejesz mi prosto w serce:)
Serdecznie dziękuję za dobre słowo o tekście, ale
przyznam się bez bicia, że *fascynacja kulką*
rozśmieszyła mnie tak... :-)))
Udanego popołudnia :)

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

Znakomicie się czyta :-) Napisane świetnym, lekkim
piórem :-) Bo prozę to trza umić! ;-)

Widuję ostatnio kołujących i biegających -
jednocześnie piszących na komórkach,tabletach...
Tak!... Masakra... To już nordic walking jest zdrowsze
i bezpieczniejsze, bo się chyba tak nie da równolegle
:-)
... I biedny żuczek, mógł sobie pomyśleć, że muszka w
nim się zakochała :-) A to tylko fascynacja kulką ;-)
;-)

Pozdrawiam ciepło z wielkim podobaniem :-)

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

(OLA)


więcej »