Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Blaszany Kuba

Wiersz, który długo mnie trapił i jest pisany od 1973-4 r. do dzisiaj (04.09.2018 r.)

Bój sie Boga człowieku!
Tu go nie ma...

(wyszedł z domu
i dotychczas nikt go
nie szuka)

Na stole – stoi
słoik
– pełen drobnych monet
na szczęście
- równie ważnych – jak...
lokata kapitału...

(- używane protezy...
- do przeżuwania problemów
ludzkiego DNA.)

- Bynajmniej!.. - nie z PCK!

(- z "opieki.")

…..

– Ze ściany
przypatruje się wszystkiemu
Blazany Kuba.

Nam - także z góry
- przypatruje się bacznie...
(- jak to mawili niegdyś...
niektorzy tylko)
"wyższego rzędu klecha"
- "wystrugany
tak samo jak my...
- ale nie wydutkany...
i nie wystrychnięty
na dudka"

Z przyjmowanego przekazu - "wiemy... "
(- z przekazanego jako pewnik założenia...)
że od początku - wiedział,
że jego jedynym przyjacielem pozostanie...
- Blaszany Kuba,
który przejawia się
w kazdym z nas:

nasze - blaszane łzy
pobrzękują o jego blaszaną tacę

...................
...................

- A - On - stary (- Stary - Dobry Bóg),
jako niepraktyczny
- i dla naszej wygody...
( i dla ostatecznego doświadczenia)
- wyszedł w piżamie na ziąb...
- wyszedł z domowego obiegu.

Zastąpił go plastik
z pięknym wizerunkiem
właśnie - Papieża Polaka
wycieczka do Lourdes
i niedzielna pielgrzymka
do hipermarketu.
….

Średnio licząc – ile - On
- stary już Ojciec
może trwać?
dwieście... - no! - trzysta lat.

W dobie informatyki – i
fermentu myślowego
- nie więcej jak sto.

Plastik - zwykła folia
rozkłada się pół tysiąclecia.

Święte wartości – czyli
uniwersalne i podstawowe
to ceny Euro
i kurs szwajcarskiego franka.

Puste mieszkania a nawet - plebańje
– pełne są ludzi...
- niewiadomych
swego dnia - śmiertelników
- po naukach i Sakramentach
oraz wyświęconych mebli...
- pomyślanych dla wygody
- i służących...
do przytulania.



Tylko obłąkany Franciszek
- nieodmiennie
( jakże inaczej)
powtarza: człoo-wieku
niee bój się...
- nie bój się Boga!..

Oon tu jest! - nie wyszedł...


(Jak złoty medalik - zaplątał się w portmonetce.)

....................

Bóg mieszka w sercu...

Bóg mieszka w sercu kaplicy.


1973-4 - 04.09.2018 r.

Dodano: 2018-09-01 13:40:18
Ten wiersz przeczytano 434 razy
Oddanych głosów: 12
Rodzaj Nieregularny Klimat Refleksyjny Tematyka Wiara
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (27)

AMOR1988 AMOR1988

Widać że pisany stopniowo przez wiele lat, pozdrawiam
serdecznie;)

mily mily

Kościoła rzymskiego nie da się naprawić.
Ale można z niego wyjść na czas :)
Wszystkiego dobrego, Wiktorze!

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

Można mnozyć penie pzypadki sprzeniewierzeniasię
kościła rzymskiego chrześcijaństwu, jednak z uwagi na
jego zasieg nazywany w Europie powszechnością - życzę
mu - jak i nam wszystkm - wszystkiego, co jest
najlepsze. Z cała pewnością nie zmierzam do jego
zepsucia, a chcialbym - naprawy.

mily mily

Kościół rzymski jest wrogiem Prawdy.
Zamazuje, sprzeniewierza i psuje.
Kiedyś oberwie za swoje...
Owoce świadczą jednoznacznie przeciw Rzymowi.
Ale wolna wola jest niezbywalna :)
Pozdrawiam raz jeszcze :)

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

Mily! -Wierzę w to, ze Bóg się objawia - u podstaw -
przez naszą wiarę. Bez naszej wiary (ze drzewo jest
drzewem) nasze istnienie na poziomie biologicznym
człowieka jest niemozliwe. Boga dowadczam w modlitwie
i Kociele - może nawet poczęści niezależnie od wiay i
prwaości chrześcijańskaij samego Kaplana. Kościól -
Katolicki - i kazdy - istotny jest jednak także - jako
przetrwalnik wiedzy o prawdach przed wiekami
objawionych. Pewne prawdy musiały być objawione jakby
automatycznie, wraz z nastaniem ludzkiego gatunku, być
może - niektór dopiero zostaną nam przekazane. Prawdy
z rodzaju naukowych - także uwaam za przekaz Pana boga
dla rodzaju ludzkiego - pozyskiwany po części w drodze
poznania przez tzw. olśnienie, po częsci - w wyniku
dlugiej, wytrwalej pracy. Dziękuję Mily za uwagę i
potrzebną mi aprobatę i uznanie.
Pozdrawiam Mily:)

mily mily

Boga nie ma w kościele. Żadnym.
Tam przychodzi, gdzie wypełnia się Jego Słowo i Prawo.

Czyli nie w religiach, bo tam jest odwrotność.
Wiersz super!
Pozdrawiam Wiktorze :)

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

PPS. miało być: "choć wiem, ze po to jesteśmy rozumni
i swiadomi swej omylności, aby tym narzędziem -
rozumem - rozsądnie ię posługiwać".

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

Jastrzu! Nie wątpię w sprawczą moc modlitwy, Mszy
Sw.,ale - rzadko staję się uczestnikiem. Nie wątpię,
ze Chrystus - jako Syn Boży zostal zeslany nam w
sposob szczególny, dla uwiarygodnienia szczególnej
roli Jego dla naszegooświecenia. Mylę, ze naturę mogl
mieć taką, jak my (stal się człowiekiem), a umysł i
świadomość - ponadczasową. Dlatego, ze w Niego wierzę,
ze wierzę w dziedzictwo Kościola, w Ojca Stwożyciela i
Ducha Św, - nie obawiam się otym śmiało dywagować a
może rozważać, choć wiem, ze po to jestesmy rozumni i
omylni - aby naszym narzędziem się posługiwać.
Pozdrawiam serdecznie:)

jastrz jastrz

Nie jesteśmy - broń Boże - ateistami. Bóg może sobie
być, pod warunkiem, żeby nam za bardzo nie
przeszkadzał. Najlepszym przykładem tego jest
posoborowa liturgia. Kapłan odprawia mszę przodem do
wiernych i tyłem do Boga w tabernakulum. Ja sam mam do
Niego stosunek koleżeński. To znaczy czasem Mu
ustępuję, ale częściej On musi ustąpić mnie. Do
kościoła chodzę raz na miesiąc-dwa.
Franciszek wie, że dotychczasowy wizerunek Boga -
sędziego, który karze złych - jest nie do utrzymania.
I dlatego (częściowo pod wpływem teologii wyzwolenia)
lansuje innego Boga: bojownika o to, by ten świat
doczesny był dla nas wszystkich coraz lepszy. Trzymam
kciuki, żeby mu się to udało.

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

Krzychu_ dziękuję za uważne czytanie i dobry -
niewinny żart. W tym odniesieniu chyba uwagi Grzgorza
nie zrozumiałem.
Pozdro:)

krzychno krzychno

Witaj Wiktorze:)

Sadząc po nagłówku to masz jakieś 950 lat:) Ale chyba
jednak pomyłka w czasie:) Zazdroszczę takiego
samozaparcia w pisaniu tego wiersza:)

Pozdrawiam:)

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

Norbercie - faktycznie - budowalem go po wielokroć -
na bazie Blaszanego Kuby ( bo coś tam słyszałem o
"modnym tytule "Blaszany bębenek"- tylko dlatego) na
bazie słoika drobnych monet, na bazie tego, ze ktoś -
w podeszłym wieku zagubil się na ulicy. Była jakas tam
podstawowa wrażliwość, dużo zarozumialstwa i
niezrozumiałego przekonania, ze z tego - kiedyś będzie
wiersz.
Pozdrawiam serdecznie:)

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

Serdecznie dziekuję... - zwłaszcza:
Małgosi(fatamorganie) za aplauz, Marce - za
pozostawioną nadzieję, a Agrfce - za uważne
przeczytanie(mimo, ze "do obiadu"... - jeśli
zrozumiałem) i za erratę.
Pozdrawiam:)

Dziadek Norbert Dziadek Norbert


Wiersz długo przebudowywany,
wraz z życiem, które przemijało,
dziś tak pięknie ukształtowany,
tylko pochwał mu się zachciało.

No to ode mnie masz. Pozdrawiam. Miłego weekendu :)

Agrafka Agrafka

Zainteresował mnie tytuł i przeczytałam do obiadu.
Rozmieniać się na drobne - ciekawie poprzerabiałeś to
po swojemu.
Pobrzękują, Lourdes, się /początek/- tyle znalazłam.
Fajny tekst, szkoda, żeby z tymi "drobnymi".
Pozdrawiam.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

magda*


więcej »