Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Brak wiary w siebie

Jestem w szpitalu, mam kolegę na sali u którego papieros i kawa jest na pierwszym miejscu. To jemu poświęcam ten wiersz.

Marian wstaje kiedy rosa
za pięć minut już po kawie,
potem bierze papierosa
idzie pali go na ławie.

Wciąż powtarzam, że to chore
palić w taką wczesną porę,
nie chcę wrogiem stać się jego
lecz po prostu być kolegą.

Prośba moja nic nie daje,
dalej rano palić wstaje.
Po obiedzie, na kolację
pali mówiąc, że ma rację.

Marian nie jest chłopiec mały
trochę latek przeżył
i, że zdrowia mi nie dały
chcę by w to uwierzył.

Dziękuję Tessa50, poprawiłem.

Dodano: 2014-09-09 09:23:09
Ten wiersz przeczytano 895 razy
Oddanych głosów: 25
Rodzaj Rymowany Klimat Refleksyjny Tematyka Zdrowie
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (26)

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

wieloletni nalog jest jak jedzenie, a jesc musisz zeby
przezyc :( (ja osobiscie mam problem z kawa, pije bo
lubie :)) pozdr

MAGNOLIA MAGNOLIA

Mądre słowa ale co z tego palacz nie rozumie ,nałogi
trudno zwalczyć jak płuca wysiądą bedzie lament znam
takich .

Zofia255 Zofia255

Dla niepalących przebywanie z takim to koszmar...
Pozdrawiam

DoroteK DoroteK

tak, nałogi to szaleństwo, a z szaleńcem trudno
dyskutować...

bianka5 bianka5

Nałóg, który trudno zwalczyć, ale próbować trzeba,
pozdrawiam :)

Sandra Stella Sandra Stella

Bardzo pięknie i mądrze napisane...taka rzeczywistość
jest obok nas, a my patrzymy i nic nie możemy
zrobić...mam nadzieje, że kolega zrozumie swoje
położenie. pozdrawiam serdecznie. miłego dnia życzę.

_wena_ _wena_

'...za pięć minut, już po kawce,
potem bierze papierosa,
idzie, pali go na ławce'.

mariat mariat

Hejka - na ławie chyba nie
"idzie pali go na ławie."
bo by ława spłonęła.
Raczej 'przy ławie'.

_wena_ _wena_

Marian jest dorosły i zdaje sobie sprawę z
konsekwencji swojego czynu. Jest za stary na
wychowywanie i nie wypada strofować go. Jego życie,
jego sprawa. Pozdrawiam :)

halinajaw1 halinajaw1

Dobrze radzisz lecz Cie nie slucha,pozdrawiam
serdecznie

Baba Jaga Baba Jaga

Czasem trudno wytłumaczyć komuś prawdy nawet
oczywiste.Próbuj może się uda.Pozdrawiam:)

leskie leskie

Janie. Myślę, że ten wiersz mu nie wystarczy. Ja też
miałem taki problem 20l. i wiem, co to znaczy palić.
Musi być mocny bodziec aby rzucić palenie. Bardzo
chciałem dostosować się do Biblii i powiedziałem, że
najwyżej umrę z pragnienia a nie zapalę. Od tamtej
pory minęło już 25l. jak nie pale i nie umarłem. Może
to go przekona. Tobie natomiast życzę dalszych
postępów, bo widzę, że masz talent. Gratuluję.

ilona86 ilona86

Sam dokonuje wyboru i tylko on sam jako dorosły
mężczyzna może powiedziec stop... pozdrawiam

Jan Dmochowski Jan Dmochowski

Re. Sabina Gancarz
Paliłem, rzuciłem i na swoim przykładzie chcę mu to
uświadomić. Pozdrawiam i dziękuję za komentarz.

JoaśkaB JoaśkaB

Ładnie powiedziane, chłopcem nie jest, a dorosłym
mężczyznom, wiec wyboru dokonuje świadomego.

Dobra rada nie zaszkodzi, ale sądzę, że on wie, iż
palenie swoje robi - choć znam setki ludzi, którzy nie
palili, alkoholu nie pili a choróbska ich 'zżerają'
silniej niż palacza nikotyna.
pozdrawiam serdecznie:):):)

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

(OLA)


więcej »