Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

CHWASTY

"Tylko jedno pragnienie: Niewidzialnie, tajemnie Pomknąć w ślad za promieniem W dal, trwającą beze mnie." ( O. MANDELSZTAM )

pokląskwa przysiadła na gałązce łopianu
śpiewa rzewną piosenkę - życie w symbiozie

szmerem owadzich brzęków szemraniem strumienia
lot kolorowej ważki pomiędzy błękitkami - łąki tarant
storczyk on też na cętki - orchidee bezwonnie patrzą
duma majestat - sianokosy otępiają węch

paśniki w paśniku eksplozje błękitu modraszek łąk "ikar" - w wygonie motylom amarant
skoro szarłat łąki szorstki - w makach szkarłat

fiolet łąkowych astrów - oset kłuje nie jak akant
i bławatki mają koszyki - w chwastach łąk ornament dziki

i niebo nad łąką błękitne - moje oczy nie boją się błękitu spokój

ukojenie chwasty chabry

tutaj na wsi pięknie jest dziko - cywilizacja nie lubi chwastów
czy pachną czy kwitną - w ogrodach kwiaty się sadzi flance

w klombach sromota zielska - rabatek miejskich mizantropie ogrodnicy
boso łąką biec rozwiane włosy - stukot szpilek o bruk chodników

bolą palce ciasno - otula twarz ciepłe światło
pląs wśród kwiatów - pomiędzy motylami fruwające ważki

szafir Odonata - patrzeć w niebo widzieć piękno

bez chwastów

nie dotykać kolców - z oddali pokrzywa nie parzy
dzika natura dzika łąka - niechlubna CYWILIZACJA

szpilki deptak szranki dumanie - afirmacja łąki mizantropia miejska
ludzie lubią co ludzkie - chwasty bywają piękne

człowiek wypleni dzikość - natura przeszkadza zakłóca urbanizację
chwasty hańba zielsko - lepsza zieleń miejska
ufryzowane głowy szpilki apaszki - ławki w parkach gołębie

pokląskwa drozdy paszkot - ukochane pola łąki wieś
makro zieleń makro łąka - symbioza człowiek sianokosy

kocham błękit błękitki lazur nieba modraszki - chwasty

ja? - mizantropka
cz? - jestem chwastem

inkrustacja miasta - oswojona lubię karmić gołębie w parkach
pokląskwa rzewnie śpiewa dzika płochliwa - gołąb grucha oswojony

namolnie

domek na wsi kominek polana - świeże mleko otwarte okiennice

zapach łąki sianokosy

jak głośno o świcie krzyczą ptaki - ryk ulicy świst samochodów

dzicz CYWILIZACJI

lato skwar zaduch żar gorący asfalt - miraż wiejska sielanka marzenia

- wcale nie lubię miast - hałas jest natrętnym zielskiem

zachwaszczony umysł kolokwializm myśli - fatamorgana oaza prowincja

życie w symbiozie

MARZENIA

chwastem? bakterią ?

JESTEM - JA kocham symbiozę autokontrola myśli równoważnie
motyw aspiracje wolność spokój - życie na wsi sielanka

pokląskwa śpiewa rzewną piosenkę - łopian storczyki Paśnik błękitek Modraszek ikar
Odonata - łąki tarant

piękne kwiaty koszyki - chwasty

ja? - mój miraż
cz? - moje życie na wsi

życie w symbiozie

CHCĘ

LUBIĘ

migracja z do

hałas to natrętne zielsko - gołębie są namolne
pokląskwa drozdy paszkot - płochliwe dzicy ludzie CYWILIZACJA

kolokwialnie

CHWASTY

autor

rina

Dodano: 2008-06-07 11:02:50
Ten wiersz przeczytano 1359 razy
Oddanych głosów: 21
Rodzaj Nieregularny Klimat Obojętny Tematyka Przyroda
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (6)

Qiuzo Qiuzo

bardzo dobry wiersz moje są mroczne i tajemnicze i ten
kto rozumie co stracił to będzie rozumiał ten wiersz
przeczytaj mój wiersz ostatni taniec demonów kilka
razy i te 2 inne i zobaczysz o co chodzi w moich
wierszach ale polecam twoje wiersze polecam

magnolia91 magnolia91

"Deptane po drodze" są Ci bardzo wdzięczne :)

Da-nutka Da-nutka

Wiersz doskonały. Znam wies od podszewki na wskroś tą
dawną gdzie cywilizacja miejska nie docierała tak
swobodnie jak dziś i tak naprawdę to tamta wieś była
cudowna. Podziwiam autorkę najbardziej za znajomość
nazewnictwa. Zgadzam sie również z tematyką wiersza.

mariat mariat

Ktoś powie - koszmar, tasiemiec, rodem chyba z
Niemiec, ale dla wytrwałych co do końca doczytali -
nagroda, jestem pewna, że się opamiętali. Ja też.
Poleciałam drugi raz by duszę przyrodą popieścić i coś
w sercu zmieścić.

Maryla Maryla

Przyroda bywa inspiracją, czarem i darem wielkim losu,
więc ją podziwiać trzeba zawsze i oprzeć pięknu się
nie sposób :)

julka56 julka56

Myślami zagłębionym w przyrodę i jej naturalność,
stwarzasz obraz niesamowitej urokliwej w swoim pejzażu
wsi. Wyobraziłam sobie że jestem tam i widzę te
kolorowe łąki te łopiany i czuje ostry zapach
schnącego na skoszonej łące
siana. Błękit nieba, motyle, ważki jak sobie nie
wyobrazić tego piękna. A jak się porówna z miejskim
uformowanym życiem... to jest wrażenie. Śliczny
wiersz.



Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

anna


więcej »