Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Cisza rozbudzonego dnia /proza/

Szczęśliwego zdrowia.






Mgła osiadła zmęczeniem na wszystkim,
co ogarniało stęsknione piękna oko.
Noc jeszcze mocniej przytrzymała
mgłę w czarnych ramionach,
wyciszyła przemoczone ptaki
i świerszcze, zapadła.
To dlatego świt, który tak bardzo
chciałeś zobaczyć, przez to sen
falował odcieniami nieznanego,
za chwilę się przerywał,
by sprawdzić, czy już…
nie ukazał świeżo otwartym oczom
okolonej trzcinami, łąką, a dalej lasem
– tajemniczej tafli jeziora.
Mgła bezwolnie okleiła liście drzew.
Teraz, kiedy świty powinny dzwonić
na dzień, ciężkimi kroplami
opadała w trawy, między sitowiem
i wprost do wody,czyniąc najmilszy
hałas, który niedospane uszy
chciały słyszeć tak rano.
Mokra, lepka – panowała,
królowała, rządziła.
Oparty o wilgotną poręcz tarasu
sądziłeś, że w końcu się podniesie,
ty będziesz tym,
który pomoże unieść zasłonę,
razem stłumicie niepokoje;
te, które kłóciły się we śnie i poza nim,
i te z minionego nastroju
o którym wciąż myślisz,
wręcz pożądasz chwil z tamtego,
nieznanym wcześniej ciepłem,
przenikającego spotkania.
Czas wyznaczony
na przyjęcie szczęścia
minął, tylko… dlaczego!
Przecież myślałeś,
że potrafisz nie przeoczyć…

Co z tą mgłą, ruszy się w końcu?
Może niech zostanie…
krople wciąż opadają, niespiesznie.
Jest czas świtania, to nic,
że inny od wczoraj.
Przecież dasz radę.
Może to przepowiednia – ta mgła.
Kiedy ustąpi...
zobaczysz wszystko od nowa?
Ona zniknie, ty zostaniesz.
Nie chcesz Jej porównywać z mgłą,
bo po co odeszła jak ta kapiąca teraz…
a może to nie krople, tylko łzy?

Nawet miła ta wilgoć.
Objęła to jakim jesteś na zewnątrz
i tam, w tym swoim środku,
którego nie lubisz wystawiać na pokaz.
Już czujesz, że w ostudzonych żyłach
krew płynie spokojniej.
Jezioro wróciło. Nie ma mgły…
Chcesz jeszcze raz...
lecz wracasz, nie zamykasz drzwi,
niech powietrze wciąż chłodzi…
Z zamysłem, postanowieniem
że musi trwać długo to parzenie kawy,
na złość Jej, bo wiesz, że lubi filiżanki,
najpierw zdejmujesz z półki
największy kubek, jaki znalazłeś.
Mijają chwile nie do nazwania ,
dopiero później zapach świeżej,
cudownej - wybiega
w ciszę rozbudzonego dnia.
Po skrajnej desce tarasu
snuje się zamyślony kos.




08.11

autor

Onajeszcze

Dodano: 2020-08-09 11:05:41
Ten wiersz przeczytano 235 razy
Oddanych głosów: 11
Rodzaj Wolny Klimat Melancholijny Tematyka Życie
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (11)

wibracja wibracja

Niezwykle obrazowa narracja.

sisy89 sisy89

Piękna melancholia.
Mgła w końcu opada, choć często snuje się za nami
bardzo długo...
Pozdrawiam serdecznie :)

Wanda Kosma Wanda Kosma

Mgła jest bezpieczna. Uwielbiam fragmenty prozy u
Ciebie, także ten. Najcieplej pozdrawiam, Alino.

Angel Boy Angel Boy

Długie, ale z przyjemnością przeczytałem :) Pozdrawiam
Serdecznie +++

anna anna

ach te obrazy wyłaniające się z mgły...
Bardzo dobrze się czyta.

ANDO ANDO

Dech zapiera. I już! Lepiej jeszcze raz się zaczytać
:)

ANDO ANDO

Dech zapiera. I już! Lepiej jeszcze raz się zaczytać
:)

jazkółka jazkółka

/a tymczasem nasze niebo ranne
kryje blizny po wczorajszej burzy
pod bandażem z chmur jutrzejsza manna
rośnie chlebem nie słotnijmy dłużej
Kochany/

Posiedzę sobie przy Twoim pięknym tekście z filiżanką
:) Dobrej niedzieli, Alinko! :*

wolnyduch wolnyduch

Dobrze, gdy ta mgła chce opaść, ale to długi proces,
msz, czasem stale z tej mgły wyłaniają się obrazy z
przeszłości, nie chcą odejść, bywa, że są to piękne
obrazy, ale bywają i te dręczące, w każdym razie ona
jest niepokojąca, dobrze by było móc się z niej
wyrwać, patrzeć z nadzieją na to, co przyniesie jutro
i tego każdemu, kto był czy jest w takiej mgle
życzę...
Pozdrawiam Alinko, z podobaniem dla Twojej obrazowej
prozy, wszystkiego dobrego życzę!

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

anna


więcej »