Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj
Więcej wierszy na temat: Polityka

Co mu zostało?

Wczoraj - Święto. Także - Wojska Polskiego...- upierdliwie i przekornie - puszczam stary wiersz, pisany z niewielkim dystansem. - To powtórka.

„Co mu zostało?”
(grudzień 1981')


Ruszają czołgi...
Sztab. Czarne Wołgi.

Polska w kosz...(m)ary.

(Będą pamiętać!)

internowanych...
(- eksponowanie)
plus – puste półki.

Mnie... - na ekranie

Telefon martwy,
grudniowe Święta

i... - okulary
będą pamiętać...

Bydlące kartki.

("Ponad reglament
tuz przed Świętami
rzucimy ryje".
- Będą - spod lady...
rozchwytywane...)

-" mają pamiętać..."

Towary w sklepie?
z „tamtej dekady",
gdy – "było lepiej...”

Będą pamiętać?..

…...

Generał Kiszczak
mocno przemyślał
(towarzysz Czesław...)
„zesłał” mi - zestaw:
kartka na wódę – bądź
czekoladę.

(Mówię: „żartujesz!..”
- ON - „na poważnie.”

ja – z krzesła!.. (- wstaję...)
- a – On... - jak szpadel
z radzieckiej stali.

- wyprostowany.

Za chwilę – Florian...
a także... (- inni już)
- i... - „przyklepali”.)

…....

A w telewizji
- kisiel z ziemniaka.
(- Przepis Gumowskiej!)

- WRON - nam - "wykraka":
Wojsko – wykarmi...
Partia – wychowa!

i ukształtuje...

(wroga i Polskę)

na - zawieszonych
już
Nowych Drogach

…....

Jednak... - niestety...

Jednak się stało...
(- znów padły strzały)

ludzie... – nie podli.

(będą pamiętać!)

Śmierć! - generałom!..

(- Różni bywają...)

- A ludzie - padli
bo nie dość dobrze...

- Ktoś - coś - upieprzył
i się nie bali...

Meldunki mówią:
poszło "na noże..."
- i - padli - ludzie
(- bo padły - strzały)

- Chociaż... (- podobno...)
- miało być... - gorzej
.......

Dla mnie – po wszystkim.
(oceniam całość...)

- posmak herbaty...

Co mi zostało?
(po tej herbacie)

„ŻYĆ”! (- z „TYM”?...)

lub – gałąź.

..............

lub - może kiedyś...
(kiedy po wszyskim...) (- już...) - ciepłe gacie...






Podpisano: „W. Jaruzelski” - generał.

2008 r. - z dopiskiem dialogu - kiszczak - jaruzelski - z 2017 r.

Dodano: 2019-08-16 12:30:21
Ten wiersz przeczytano 413 razy
Oddanych głosów: 14
Rodzaj Nieregularny Klimat Dramatyczny Tematyka Polityka
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (26)

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

Matbusz: sprawa niemozności skazania ktorejkolwiek
osoby za przeprowadzeni stanu wojenneg jest oczywista
dlal każdego, kto ma elementarną wiedzę o wydarzeniach
tamtych dni, o sytuacji sojuszniczomędzynarodowej, o
prawdziwej trści decyzji i zezwoleń wwydawanych w
związku ze stanem wojennym i jego wprowadzaniem, a
jednoczesnie posiada wyksztalcenie prawnicze - chocby
w stopniu podstawowym. Być może jedyną osobą ,ktorą
można i nalezaloby zgodnie z prawem skazac w procesie
karnym jest osoba wydająca rozkaz uzycia broni w
kopalni Wujek - i to też zaleznie odustalen ,czy bylo
faktyczne zagrozenie dla zycia i zdrowia zomowcow,
ktorzy z kopalni - z uwagi na calosc wydarzeń - po
prostu wycofać się nie mogli.
To co muwię - bardzo wieluosobom może się ne podobać
,ale - taki jest stan prawny czasu owczesnego, czasu
obecnego - i w tym odniesieniu - taki powinien być.
obojętne mi jest , czy mnie ktoś okrzyknie zamordystą,
głupcem czy idiotą. takie jest i bylo obowiazujące
prawo - i poza możliwością orzekania kary śmierci - w
przedmiotowym zakresie bylo i jest zgodne ze
standardami europejskimi i z dorobkiem dotychczasowym
podstawowej mysli europejskiej .Nie mam wiedzy
czystanardy europejskie na czas nadzwyczajnego -
wojennego zagrożenia - celem przeciwdzoialania mu -
przewidują dopuszczalnośc kary smierci, ale -
przypuszczm, ze sa przewidywane takie mozliwości.
Wtedy - po naszej stronie żelaznej kurtyn =kara
smierci bylapodstawowym standardem prawnym, ktory
popirala zdecydowana większośc obywateli. general
jarużelski - w stanie wojennym wprowadzil zawieszenie
je j wykonuywania, aby - w niedalekiej przyszłości
-wyeliminowac jej pojęcie z kodeksu karnego

matbusz matbusz

Moim zdaniem niech historia rozliczy czy ta potrzeba
1981 r złamała prawo z + pozdrawiam

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

"K...szyk!!!" - to dosłowny tytuł
wiersza. Dziś - nie podwazając prawdziwości odczuć ,
i niezadowolenia z osobistej sytuacji o oddanie
ktorych najbardziej mi chodzilo - przyznaję od dawna
Generałowi całkowitą rację. Takze wtedy - sercem po
stronie Solidarności - wiedzialem ,ze operacja musi
być przeprowadzona, le - bylem kompletne nie
przygotowany do strelania do ludzi. Poz tym -
-wiedzialem ,ze zapewne może byc późniejsza
odpowiezialnośc karna. Wyroki karne wobec zomowcow -
których nie cierpię - są oczywistym naduzycie mprawnym
,bo dzialali - w stnie wyższe j koniczności i w
obronie koniecznej - choćby przed nebeazpieczenstwem
kary smierci w przypadku odmowy wykonania rozkazu.
Pozdrawiam:)

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

Marylko! - ja takim czolgim jechalem kilkast
kilometrow - pacyfikować Warszawę. Później 17.12.81 r.
po zaldowaniu najrózniejszej amunicji (do CKM - slepej
, osrrej, smugowej - amunicji do armat- takze slepej i
ostrej) - bieglismy do czolgów- Ruszać! - a wcześniej
- "grzac silniki" - wszysto obserwowane przez
nazorujących oficerow.Wyznaczono do akcji moja
kompanie - zolnerzy ze zwyklego poboru. O wylamaniu -
nie moglo być mowy. to byloby krokiem samobójczym,
aewentualna - zdecydowana - aktywna niechęc do
wykonania rozkazow - obsrwowana byla w toku rozkazow-
całkiem serio wydawanych - ale -jedynie - początkowo -
dla wylapaniaw porę - prwdziwie i niebezpiecznie
opornych. Przwidziany byl kazdy szczegol, przez
staraegow od walki w miescie , przez socjologow i
psychologow. Prawdziwa akcja - nie mogla być
przeprowadzanapowtornie i musiala być wykonana
bezwarunkowo i w sposob bezwzględnie zgodny z
rozkazami. to byly tudne dni i chwile, moj
zaplombowany czolg-wczesniej przygotowany - g=bo aby
nie miecmozliwości słuczhania rozgłośni i sygnalo
ewentualnych z zachodu pozbawony bylem przez cały
okres służby lączności_ mój przygotowany -
zaplombowanyczolg -ponownie - w ciągu nocy - utracil
mozliwośc kontaktu radiowego. - kto? - wiem.
-dlaczego? -samowolnie czy na rozkaz "czynników
sprawczych"? - nie wiem do dziś. akcja musiala się
udać. - Nieudana - grozić mogla łańcuchem wojennej
katastrofy. -Plan - jako podstawowy - byl zdecydowanie
bezkrwawy, ale -sytuacja mogla wymknąc sie z
zakladanego scenariusza. Nie do konca jest obliczalny
tłum. Musiliśmy być gotowi na wszystko.- Wlasnie wtedy
- poczulem się zmiażdzony i - pokonany przez Generala.
- ale - to On mial rację. Piszę o tych dnaich w moim
wierszu "K...- szyk!!!"
Pozdrawiam Marylko:) -serdecznie:)

Twoje oczy Twoje oczy

Nie pamiętam 1981,ale pamiętam opowieści rodziców. :(

Maria Polak (Maryla) Maria Polak (Maryla)

Pamiętam strach, gdy pod oknami jechały jeden za
drugim czołgi, aby obstawić drogi dojazdowe do
Stoczni. Gaz, jaki puszczali na ulicach w centrum
Szczecina. Jest to do dzisiaj żywe.

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

Stefi! - pokrotce - odnosnie Twojego "a zlo jak
rządziło - tak rządzi". Opor materii jest ogromny.Co
najmniej do konca lat siedemdziesiątch na wyższych
uczelniach - kerownicze role sprawowaly osoby ze
stalnowskiego aparatu przymusu. Sam znal=em - jako
gnojek, a póżniej dwudziestolatek takie osoby - na
rektorskich stanowiskach. To byli opatrzeni w tytuly
profesorskie osoby o stlinowskich korzenach - jako
funkcjonarisze tajnych sluż tegoczasu. Prcownikan=mi
naukowymi - kirwownikamui rzw. katedr - byli róniez
ludzie ze stalnowskego rozdnia, Dla przyladu jedynie
poweim ,ze pierwszą osobą m=na wydziel Prawa i
Administacji UW - najwięksegi najwaznieszego wydzialu
prwa w plsce - stał czlowiek - uznany stalinowskm
zbrodniarzem - sędzią odpowiedzalnym za zbrodnicze
zamordowanie wielu wielu osob- w ty - uznanych za
polskich bohaterow narodowych. - On decydowal, kto na
wydzial zostalp rzyjęty i kto go ukończyl -- lub - z
ajkm wynikiem. To mozansprwdzić: Igor Andrejew.Ludzie
z tego rozdania - do dziś obsadzaja wymiar
sprawiedliwości. Często - nie krew na rękach maja
niewinnych ludzi - tylko - orzekanie z pomijaniem
prwniczej przyzwoitosci, czasem - orzekanie bedące
ukoronowaniem dzialalności przestepczej prowadzonej w
toku calego procesu dochodzena czy sledztwa.
To III filar wladzy, o którego zdemokratyzowaniu -
niektorzy przebakiwali bezpośrednio po wyborach
czercwowych - roku chyba 89. Proces - trwa do dziś. -
nieukończony.
Zapewne niewielu przewidywało, ze bedzie to proces az
tak trudny i skomplikowany. Osobiście - wielkie
nadzieje lązylem z Aleksandrem Kwasnewskim - wielkim
politycznym talentem, socjademokratą - mlodym
człowiekiem o czystych rekach. W momencie objęcia
Prezydentury - pasztet jednak mial potworny - i - jak
się zdaje - nie do końca udalo mu się zachwać diewiczą
samodzielnośc. Wczesniej traf chciał, ze na pewnym
warszawskim parkingu - mafia przestępcza- zastwila
niesamowitej mocy bąbę o zdalnym radiowym zaplonie.
Ponoć miala to być pulaka zastawiona na jednego z
przetępczych bossow ugrupowania konkurencyjnego.
Jednakze - jak ustalono ponad wszelką wątpliwośc -
tenże boss - nie przebywal i nie planowal pobytu w
okolicy zagozonej wybuchem. Ładunek byl niezwyczajny.
W gruzach leglby wszystkie pobliskie wysokosciowce ,
a szyby - poleciec mialy w całym warszawskm
sródmiesciu. Bylaby rzeż i ogólny horror. Blady
strach! - na niespotykaną skalę. W poblizu bąbowego
ladunku - w strfie bezpośredniego zagrozenia -
znajdowało się w tamtym czasie osoby zaprzyjaznione m,
innym z aleksandrm Kwasnesskim. Ladunek mógł
eksplodować - na zyczenie -przesstawicieli "sily zla".
Załóżmy, ze - wobec faktycznej niemocy sil policynych
- A.K. krewoany juz na prszlego prezydenta i
konstruktora przyszlej konstytucji załóżmy, ze -
musial się pdjąc mediacji - przyjąc na partnerow
politycznej rozmowy - potęzne sily przestępcze.
Moziwośc sporow o wykladnie konstytucji - dokladnie
takich, jakie zaistniały dwadzieścia lat po jej
uchwalenni - byla w toku prac sygnalizowana i
zglaszana równiez do Przwodniczacego Komisji
Konstycyjnej - A.K. Jak się zdaje - padalo Nazwisko
Jaroslawa - ot - tak - w dywagacjach. Stanęlo na tym
że A.K. -osobiście stwierdzil, ze rozwiązanie
konstytucyjne ma charakter tymczasowy - powiedzmy na
20 lat. przszkod jest wiele. Nie sądze ,aby wtedy -
ktokolwiek przwidywal mozliwośc katastofy smoleńskiej.
A Wałęsa - czlowiek ochrych ąmbicjach i mocno uwikłany
- - zniewolony -wcześniej aleksandrowi się po prostu
podłożyl co przyszłemu Prezydentowi - zapowiedzialem
przypadkiem dziń wczesniej ,a przynjaniej - on - może
miec powody, aby tak uwazać.Wyssane ? - Niewyssane? -
brzmi sensacyjnie, ale - rzeczywistośc jest daleko
bardziej sensacyjna.
Pozdrawim Stefi:0 - momo wszysto - między stanem
totalnej zdrodni systemu komunistycnego, a nawet
między stane mtotalnego bezprawia lat
dziewis=ćdziesiach m izy czase=m Kongresu
Libralnodemokrtucznego ,casem Platformy - a dniem
dzisiejszym - jest roznica - absolutna różnica - na
kozyśc dzisijszego dnia.

chacharek chacharek

nie kpię wręcz szanuję jako człowieka i artystę i
wielbiciela kobiet

nureczka nureczka

Dzięki za wykład - jutro przeczytam jeszcze raz, bo
warto. Lubię słuchać, gdy ktoś ma namacalne
doświadczenia.
To bezcenne.
Dobrej nocki Wiktorze - "trzymmy się" i oby historia
nie chciała się już powtarzać...

jagoda andreas jagoda andreas

Mój mąż miał w tym dniu urodziny ,niestety nie odbyły
się bo był zakaz zgromadzeń.

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

Nureczko! - masz rację , ze stan wojenny - to kawal
trudej historii. sierpień 80 r . byłp rzygotowywany
bardzo starannie. Swiadomie, a najczęściej
nieświadomie - uczestniczylo w tym bardzo wiele osob
nawpływowych - najrozmaitszych stanowiskach. - w
momencie podpisywania porozumien sierpnowych przez
wicepremiera jagielskiego i wałęsę - było dla mnie
os=czywiste, ze walęsa i=jes chłowiekiem agentury,
mająsej umocowana w Informacji. - śamo to nie
swiadczyprzeciw niemu.-W tamtym czasie - inaczej
-zadne porozumienie nie byloby możliwe- a - on -
wałęsa -zapisal sie historycznie. Już wcesniej - do
Gierka poszły uspokajające meldunki z Biura
Politycznego (stanisłw kania),że naczele strajku jest
"ich człowiek " i sytuacja jest kontrolowana. Jednakże
- przyzwolenie ze stony Moskwy na podpisanie
porozumien - bylo jedynie pozornym posunęciem
taktcznym, z czego osoby kreujące ruch strajkowy -
doskonale zdawaly sobie sprawę. Moskwa miala ptoblemy
w Afganistanie - uwiklan w całkiem sporą wojne
,wspieral nowo powstale afrykanskie iazjatyckie
dyktatury. Wobec uwilania afgńskiego Moswy i zwatości
spoleczeństwa polskiego - interwencja - póki co - nie
wchodzila w grę. Breżniew zdawalsobie sprawe ,ze Armia
polskamoglaby różnie zachować się - wobec ogromnej i
jednolitej jeszcze sily strajkujących. Zdaniem
Brezniwa - na czele Armi zjedoczonej ze spolaceństwem
- moglby stanąc - nie do końca moskiwski watazka.
społeczeństwo - najpierw - przed działaniami zbrojnym
należalo zatomizować. _ to bylo głowne zadanie SB - i
ona skótecznie i z zangażowanie - przystapila do
realizacji. W marcu 81 r. społeczeństwo - było jużn na
tyle rozbite, ze - z jednej strony - Breżniew
wiedzial już ,ze rozprwa zbrojna jest mozliwa, z
drugiej - jaruzelski - wiedział, ze jest to ostatni
moment , kiedy - on - osobiście - może jeszcz
zobowiąząc się ,ze przeprowadzi to osobiście. Plany
-oczywiscie byly przygotowywane od dawnwa - nawypadek
niepowodzenia zamiarów stony polskiej. Zdecywdowanie -
gotowośc Armi przedstawil przed wizytującym polske i
stacjonujące w niej oddzialy radieckie - Kulikowowi. -
znali się od lat - i marszalek Związku Radzieckiego ze
stony rosyjskiej - doglądal i nazorował przgotowanie
do wojny z antykomunistyczną reakcją - w istocie- ze
spoleczeństwem. zaladam ,zerozumieli się w tym,
,,czego Breżniew wciąz nie pojmowal ,ze zmina
systemowa jest konieczna i - wazne jest ,aby
stnawojenny przeprowadzil jaruzelski - jako dązący do
przemian ustrojowych. _ tak to pokrotce wygłądalo od
strony kulis, o ktorych Bra=eżniw nie moglzostać
poinformowany. - natomiast sprwadznie sytuacji
umozliwiające j ruchy spoleczeństwa - przyświcaly
wielu osbom w Polskim wojsku - co najmniej od lat
pięśćdziesiątch - i wiele wskazuje, ze bylo to
dzałenie zorganizowane. Byćmoże - sprzysięzenie jakieś
- powstalo jescze nad Oką - w Sielcach - w dniach
tworzenia I Armi Wojska Polskiego.
Nie kazdego przekonam, ale są ujwawnione żrodla, ktore
uprwomocniają snucie domniemanego - takiego
scenariusza, a wilu osobom -jest on - po prostu
znany.Ni będę sarpał szat, jeżeli nie kazdy uwierzy,
bo dzisiaj - pierwszoarminne scenarisze - jesłi w
ogóle byly -dawno już - szlag trafił.
Pozdrawiam serdecznie:) - tego scenarisza nie
realizowali herosi. Normalni żolnierze myślący o
pkojowej przyszlości Polski i Europy w ramach
demokratycznego systemu.
Pozdrawiam serdecznie:)

niezgodna niezgodna

...ja jestem rocznik 70' dla mnie to współczesna
historia opowiadana...a zło jak rządziło tak rządzi;
gdyż głupota nie ma granic...

miłego wieczoru:))

nureczka nureczka

Kawał trudnej historii.
Nie pamiętam wszystkiego ( rocznik 69 :), ale kartki
tak, z opowiadań 1970 - czołgi w Szczecinie, zapowiedź
stanu wojennego 13 grudnia 1981, bodajże o 6 rano,
ocet na półkach...
Dzisiaj to nie do ogarnięcia - młodym umysłem.
A Jaruzela nie oskarżam - to były pofajdane czasy, sam
Bóg wie, jak było naprawdę. Na pewno nie jest
tłumaczeniem, że to było mniejsze zło. Długo by
rozprawiać...
A wiersz zacny...
Dobrego wieczoru!

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

magda*


więcej »