Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Czerwony autobus

Czas – za Bieruta...

(...jest Nowa Huta.
- Jeżdżą tramwaje...)

(- „na nowo
– wstaje...
warszawski dzień”)



W murach i kratach
(po pięciu latach)
- przed kart rozdaniem
(nie przesłuchanie)
- rozmowa – taka:
„widziałaś brata!
- za nic nie ręczę…
- bądź mądra! (– zapal…)
- bo – mogą zmiany
być w aparatach
(- podpisz!) (- nie więcej…)

To nie cyrograf!..
- mam szczere chęci!..
(- i gwiazdki szczere)
kilka orderów…

pójdę z tym wyżej!..
słowo honoru!
- nie jestem zerem!”

„Mam list – od brata
(nie mogę myśleć…)
- że zdradził Tata(r)

za nic nie ręczę
- jestem gotowa
(pierwsza w kolejce)

chcę żyć! – nic więcej
(zaprę się słowa)

mam chore nerki
i chore serce

„- nic nie mów... (- boli.)”

(boli mnie głowa)”

...

- lepsze mam myśli…

w tej ich kantynie
(dobre powietrze)
- mogę pracować!..



Czasu nie liczę
płaczę w ukryciu.
- Zniszczone ciało
spieprzone życie

Za nic mnie biorą!..

Mam chore myśli
ich obietnicę
- i duszę chorą…

Jestem – jak drewno
- martwa – na pryczę

Niczego nie chcę

(- nawet nie ryczę!..)

...

Stalina nie ma.

(- żadna nadzieja…)

...

- Nagle rewizja:

Uniewinniona!
Płaczę i krzyczę:
Boże - niech skonam!

[Nie mogę – płakać
(bo na kolanach)
bo na czworaka]
- bo jestem… - jaka?..
(- cokolwiek warta?..)

Pięć lat więzienia
(- taka ich szkoła…)
– i „WIN-nej” nie ma:
jest – „ czysta karta”

Po kilku latach
(- łatwo powiedzieć)
- że jestem szmata



Stoję pod murem
(- co dalej? – sznurek?)
- bo – co ja umiem?..
[…jedna i biedna
(skóra i żebra)

- przez samo życie]

(- ze swoim szczurem…)


Nikt mnie nie żegnał…

(jest mój zbawiciel...)



Chodzę „na szpilkach”
nie szczędzę tyłka
nie lubię czekać.
- nie wierzę w Boga :
wierzę w człowieka.

On – w kapeluszu
I pod krawatem
ma polityki
powyżej uszu…
(nie może rozstać
się z aparatem!..)

Jest coraz lepiej:
żółte firanki
wciąż w naszym sklepie
przyjazne panie
przyjazne ceny
- jakoś żyjemy…



Mogłam inaczej
- jednak – nie płaczę
(wyszłam za chama
- lecz to nie dramat

- bo jestem dama…)

Reszta – jest zerem.
(- To życia banał...)


Besztam - jak błoto:
(cały ten „tramwaj”...)
- z ludzką hołotą

( …albo – piechotą.)

2011






Druga linia wiersza z 2017r.:


Chodzę - "na szpilkach",
oszczędzam... - "tyłka"
- nie lubię - czekać...

Nie... - "Wierzę w Boga!..." :
(ciągle powtarzam...)
"wierzę w CZŁOWIEKA."


oraz:
Mogłam inaczej...
Jednak - nie płaczę:

wyszłam za chama
(- tylko mój - dramat...)
- bo - niby... - "dama"!

(wciąż - jestem... - sama...)

bo się - "sprzedałam"...
( więc - tylko - spacer...)

Nie mam ochoty.

(-Straciłam) -" cnotę..."
"Straciłam" - Boga...
został mi - "zerem"

(on - "matematyk"
tak mi powiedział...)

"myślenie - złotem"

- ten życia banał..
.dał mi - nadzieję...

(- Starą monetę ...
w rękę mi wcisnął)

"- z prawdziwym orłem"

młodość? - pewnością...

no i ten - ubiór...

(- zrobił wrażenie...) 

(jak... - Rockefeler.)

"Ty - możesz - wiemy...
bo jesteś -żoną...
(bo - jesteś (w...) -inna)
- besztać jak błoto...
"cały ten tramwaj"

zniszczony wojną,
ciągłym uciskiem...
- tym... -PRL- em..
- jednak... (- niestety)
- to też powiedział...
- z LUDZKĄ HOŁOTĄ."

.....

- I - nagle... - przyszedł...
(- bliźniak?...) - W mundurze...
(był pod krwatem i - (z) pistoletem)

jest... - OFICEREM...


"niestety - muszę...
(- to - dla potomnych)
- bo... - właśnie -ruszam..."

("-z karabinami?!.." )

"- Ro(z)bić "PIKIETĘ..."" 


"- Jadę pod pomnik!"


"Nie! - mąż!... - zaczekaj...
- całe dwie strony... 

pamiętaj o mnie...

(tak to wygląda...)

(- a także o nim...)
jest - „namaszczony” 

- tu masz gazetę.

.....

(Strasznie podobny...
-ten matematyk...)

Mogę powiedzieć
WYSOKI SĄDZIE:
ten - tu... wygląda
całkiem inaczej...
- Na pewno... - "- NIE TEN!".

Dodano: 2018-06-06 23:30:45
Ten wiersz przeczytano 295 razy
Oddanych głosów: 6
Rodzaj Wolny Klimat Refleksyjny Tematyka Polityka
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (9)

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

Weno - na usmiech - odpowiadam uśmiechem:) - dzięki i
serdeczności:)

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

Leonie, Anno, Zefirze - dziękuję.
Przesyłam pozdrowienia.

zefir zefir

Z przyjemnością przeczytałem pozdrawiam

anna anna

Przeczytałam z uwagą. W porównaniu z tamtym okresem-
mamy błogostan.

Leon.nela Leon.nela

czerwony autobus śpiewał chór CZEJANDA
to na początek socrealizm gdy były drugie wybory
pamiętam jak przez sen albo matka mi opowiadała przy
urnie stli żołnierze i wrzucało się bez czytania
sposób napisania na kształt
dialogu w NKWD w scenie do filmu tylko to nie był film
;pozdrawiam

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

Amorku! - ty nie pamiętasz, ale słowa z początku
wiersza(jeżdzą tramwaje/ na nowo wstaje/ warszawski
dzień) - to też socrealizm z lat pięćdziesiątych,
śpieany w szkołach do sedemdziesiątego roku.
"Czerwony autobus" to także tytuł obrazów Linkego z
bardzo ciekawego polityczno- krytycznego cyklu.

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

Amorku! Piosenka "czerwony autobus" - pierwotnie to
jeden ze sztandarowych szlagierów jeszcze chyba z
epoki stalinowskiej.Wykonanie Rodowiczki - powiedzmy -
około 30 lat później.
Dziękuję za uwagę.
Pozdrawiam serdecznie:)

AMOR1988 AMOR1988

Genialny, polityczny wiersz. A czerwone autobusy z
drzwiami harmonijkowymi znam i pamiętam :)
Poza tym tytuł przypomniał mi piosenkę Maryli
Rodowicz: "Czerwony autobus przez ulice mojego miasta
mknie..."

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Bella Jagódka

Ola

magda*

(OLA)

Maryla


więcej »