Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Deszczowo

Maj się rozdeszczył bardzo mocno.
Rynna znów krztusi nieustannie.
Ledwo się bratek rankiem ocknął,
a już mu fiolet przemókł całkiem.

Dzień ołowiane chmury toczy.
Zieleń wciąż łyka nadmiar wody.
Misy piwonii krzyczą: Dosyć!
Wciąż nieuchwytny słońca dotyk.

Pszeniczne łany gdzieś pod wodą.
Chleb nie urodzi się na polu.
Straty po trąbach trudno pojąć.
I tylko: "Boże!"- pośród modłów.


autor

magda*

Dodano: 2019-05-23 13:48:12
Ten wiersz przeczytano 1256 razy
Oddanych głosów: 18
Rodzaj Rymowany Klimat Smutny Tematyka Nadzieja
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (20)

MariuszG MariuszG

Taki to maj mamy.
Pozdrawiam

mariat mariat

"I tylko : "Boże!" - pośród modłów."
= I tylko: "Boże!" - pośród modłów.
===============
Ech, wiersz sytuację ujmuje prawie lustrzano i nie do
pozazdroszczenia takiej chwili.

krzychno krzychno

Witaj Madziu:)

Chyba ostatnio jak Twój wiersz czytałem to też był o
deszczu coś mi się kojarzy.Czyżby aż tak smutno:)

Pozdrawiam serdecznie:)

Nel-ka Nel-ka

Bardzo ładny wiersz:)

niezgodna niezgodna

...piękne metafory, ja bym z niego zrobiła sonet (ale
to nie moja praca)...

pogodnej nocy życzę:))

BordoBlues BordoBlues

dla większości ludzi deszcz, to tylko deszcz. a ile
spowodował nieszczęść, ile pól podtopił, w ile domów
wtargnął?
pozwolę sobie jako komentarz zacytować moją deszczową
"Nirwanę"

Nirwana

Rankiem zapłakały uśpione Mazury,
dzień wstał lewą nogą i ziewnął ospale.
Skapują strużkami mokre smutki z góry,
wielki jesteś Panie, w swojej boskiej chwale.

Szlachetne lenistwo, nic robić nie muszę;
leżę na tarasie jak kocur zaspany.
Usypiam tęsknoty, zaspokajam duszę -
osiągam mistyczny błogostan nirwany.

Wiatr uduchowiony rozszeleścił drzewa,
trochę od niechcenia w liściach gamy ćwiczy.
Jak piana ze szklanki nuda się przelewa,
pięknie jest tak bardzo, że aż trąci kiczem.

W takiej chwili wiersze wychodzą z ukrycia,
słowa składa w wersy lipcowa zaduma.
Czas, liryk łagodny, puentuje sens życia,
przestało już padać, po cichu deszcz umarł.


wybacz moją samowolę, ale tak mi się Twój wiersz
skojarzył.
pozdrawiam :):)

TOM.ash TOM.ash

Zatrzymalem sie u Ciebie na dluzej, urzekajacy
wiersz:)

bronislawa.piasecka bronislawa.piasecka

Trudno przewidzieć taka pogodę. Różnie bywa. Jak nie
susza uszkodzi sady i zasiewy, to znów przymrozek,
albo ulewne deszcze. Pozdrwaia serdecznie.

tomasztomasz tomasztomasz

ach jak można pisać tak cudownie - pomóż mi Boże niech
i ja tak mogę.
= bardzo ładny wiersz

jastrz jastrz

Dobry wiersz, choć mocno pesymistyczny. U mnie akurat
jest pięknie - czyli nie wszędzie pada.
Zboża na chleb na pewno wystarczy, a że niektórzy
poniosą straty... Zacytuję słowa premiera Cimoszewicza
"Trzeba się było ubezpieczyć!".

M.N. M.N.

Maj i lipiec to najbardziej obfite w deszcze
miesiące... Pozdrawiam :)

Zosiak Zosiak

Po czubek dachu

fatamorgana7 fatamorgana7

Narzekali wszyscy na suszę, no i masz!
Pozdrawiam Magdo* :)

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

magda*


więcej »