Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

dramat niedokończony

życie to prezent owinięty wstążką
Möbiusa; wewnątrz jesień wrze jabłkami
z dali przyświeca światłość wiekuista

na pochylony nad grobem kalendarz

bezkrwisty starzec z obrazu El Greco
w rękach - klepsydrach przesypuje piasek
w czas przypisany oraz miejsce w którym

miała być akcja lecz nie będzie akcji

https://www.youtube.com/watch?v=oi6CAbitISc

autor

AS

Dodano: 2019-05-25 22:39:40
Ten wiersz przeczytano 721 razy
Oddanych głosów: 12
Rodzaj Toniczny Klimat Refleksyjny Tematyka Życie
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (25)

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

P.S 3
Ten bunt jak go określasz,
to ptak poza tym bunt przed niszczeniem samej siebie,
bo ja po południu czy wieczorem jestem padnięta i jak
mam chwilę czasu, to nie wiem w co mam ręce wsadzić,
to raz, a dwa, chcę pewne rzeczy zmienić, a na to też
mi jest potrzebny czas, te sprawy nie mają nic
wspólnego z wierszami, nie mogę ich przedkładać nad to
co w życiu istotne, a będąc na portalu też jeśli wejdę
na niego to czuję się również niejako zobligowana do
tego, by d ludzi zajrzeć, a ja na to po prostu nie mam
zwyczajnie czasu.
Zakończenie wiersza dotarło do mnie jeszcze w inny
sposób, aż się sobie dziwię, że dopiero teraz, może to
przez upał, bo niestety głowa mi pęka cały dzień,
sprytnie tę 5 stronę świata wsadziłeś, kojarzy mi się
z 5 tym kołem u wozu, które już po powrocie z wędrówki
nie będzie, to jeszcze zależy czy ten powrót będzie,
bo peelka tego chyba sama nie wie...
Dopiero po napisaniu mojego komentarza przeczytałam
komentarz Ossy... No, cóż dobrze nie mieć złudzeń co
do tego, co inni o nas sądzą, nawet jeśli ta wiedza
nie jest miła.
Wybacz tę długaśną rozmowę, zaśmieciłam niewąsko, jak
chcesz to poproś o skasowanie Admina.
Dalszej weny życzę.

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

P.S Mój bunt nie był spowodowany nadmierną wiarą w
siebie, u mnie jej nadmiaru wcale nie ma, wręcz
przeciwnie,
owszem sądzę, że mam świadomość, iż nie tylko są
osoby ode mnie dużo lepiej piszące, np gruszEla,
czy valnthil/który mnie nie znosi/ Wanda Kosma itp...
ale też bez fałszywej skromności wiem, że są osoby
które piszą gorzej ode mnie, ale ja nie uważam, iż
piszę jakoś super, ten bunt miał inne podłoże, bardzo
brzydkie podteksty w wierszach,
a i to, że niestety wiersze takie sobie bywają
okrzyczane pięknymi, zwłaszcza gdy jest w nich wiele
błędów, to w pewnym momencie jak widzisz to
przytakiwanie tylko w jedną stronę, to zaczyna
chwilami ciebie to razić, ja już miewałam takie
odczucia wcześniej, a jednocześnie nie chcesz też
kogoś urazić, no i rodzą się takie wewnętrzne spięcia,
ale u mnie to nie ma nic wspólnego z pychą, przecież
widzę jak pisze EwaK, czy Ty, a jak piszę ja, no ślepa
nie jestem...
No ale tak jak mówisz, nie każdy ma taki dar, jak Wy.
No nic kończę, bo znów weszłam, a pora całkiem chora,
dobrze, że jutro sobota.
Dobranoc Jurku.

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

Rozumiem, Jurku...
Ja też wkrótce znikam, po prostu muszę nabrać
powietrza, to raz,
a dwa, a dwa mam dużo spraw poważnych w realu, które
są ważniejsze niż bej i wiersze, wiem, że czasem na
coś może być za późno, ale musimy niestety też mieć
jakąś dozę rozsądku, bo inaczej jak się coś sypie w
realu, tot ego nie uratujemy, a wiersze niestety ale
nie mogą nam pewnych historii przesłonić.
Dzięki za cierpliwość i wymianę myśli Jurku.
Wszystkiego naj na zaś życzę,
serdeczności :)

AS AS

nie zniechęcam Cię do pisania wierszy biograficznych;
to, że mnie brakuje odwagi nie znaczy wcale, że Ty jej
nie masz;
a cel jest szczytny;

wracając do osób utalentowanych: one potrafią
rozwiązać problemy, które inni omijają szerokim
łukiem;
wiersze osób które mają talent są nie do podrobienia i
żaden warsztat, żadna wszechstronność w pisaniu nic
nie pomoże;
jest w nich duch, ta iskra która jest darem; nawet
najdoskonalsza kopia obrazu mistrza będzie martwa;

ale też wielu marnuje swój talent, lekceważy,
przedkładając własne walory nad dar;
mechanizm tego zjawiska jest bardzo podobny do
zabijania własnego sumienia;
nadmierna wiara w siebie i własne możliwości prowadzi
do buntu, wielkiego wybuchu, dokładnie takiego samego
jak bunt szatana; i piekło gotowe;
Stwórca nie stawia przed nami murów bez sensu; gdyby
udało się je sforsować, polecielibyśmy w przepaść
tracąc życie;
niestety ta, wiedza przychodzi zwykle za późno...
kiedy wracamy - nie ma już piątej strony świata, nie
ma możliwości, które kiedyś były i nie można odnaleźć
czegoś, co się zakopało...
ale tak sobie smutno myślę, że w ludzkiej naturze od
zawsze była ambicjonalna skłonność do wyważania
otwartych drzwi;

znikam na jakiś czas; mam nadzieję, że pogadamy jak
wrócę, serdeczne :)

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

Re: Tak, Jurku wiem, że to trudne wyzwanie, co gorsza
ja mam jeszcze chrapkę na dwie biografie...
Ale czyż nie można próbować, nawet, jeśli polegniemy?
Miałam nadzieję, że wiersz o gen.Nilu nie jest taki
zły, że metafory są dość trafne, że jest dość
obrazowy, tak czy siak zaryzykuję któregoś dnia by się
przekonać co na to inni na innym portalu, z całym
szacunkiem do Twojego zdania Jurku.
Co do Poetki o której mówisz, to chyba się domyślam o
kogo chodzi, też uważam, że pisze świetnie, ale często
niestety jak dla mnie zbyt hermetycznie.
Tak, to fakt, że ciekawy przykład dałeś, a ju z puenta
bardzo mocna i w punkt.
Wiesz pozwolę sobie z Tobą nie zgodzić, że nie ma na
beju osób dobrze piszących, sam ostatnio obdarowałeś
kwiatami jedną z nich, też Ewę, zatem to nie do końca
tak.
Co do stylu, u mnie z tym jest dziwna sprawa, bo nie
mam jednego stylu, często go zmieniam pod tzw wpływem,
wiem, że dobrze mieć własny, ale u mnie wcale nie jest
taki oczywisty.
Wiesz Jurku, ja doskonale sobie daję sprawy z moich
braków i wiem jak niektórzy piszą o niebo lepiej,
choćby Wolf Kohler, ale on pisze trudne i ciężkie
treści, no i nie ma tam raczej miniaturek...
Tak poza tym, to martwi mnie to, iż mam wrażenie, że
dziś ceni się tylko bardzo zawiłe, bywa, że
przeintelektualizowane treści, a przecież nie każdy
potrafi je rozszyfrować, czyli ma to być li tylko
poezja niszowa dla wąskiego grona? Czy przeciętny
Kowalski nie może sobie poczytać coś lekkiego, tym
bardziej gdy jest po ciężkim dniu pracy?
W Końcu pisze się dla Czytelnika, a nie tylko do
szuflady, a Czytelnik nie zawsze jest super wytrawnym
i wyrobionym literacko odbiorcą, jak dla mnie to
smutne, że takie zawężenie...
Tak poza tym, to nigdy nie żyłam wielką iluzja moich
tworków, jeśli ktoś myśli, że mi szajba odbiła bo mam
x punktów, to się myli, to nie tak, one po prostu dają
większe możliwości na to, że ktoś nas czyta, że tych
Czytelników mamy więcej, a poza tym ja lubię czytać
innych, moje postępowanie nie wiąże się li tylko z
chęcią bycia biorcą w postaci nagrody, choć niestety
często tak jestem postrzegana, a to nie jest prawdą,
tym bardziej że moje życie sypie się od paru lat, i
powinnam spędzać czas na jego naprawie, a nie na
pobytach na portalu, toteż oderwanie się od niego
dobrze mi zrobi, już nie mówią co przyjemnościach
lata...
Wiesz, mając świadomość tego, że się pewnych rzeczy
nie przskoczy, tym bardziej człek często się
zastanawia, czy to pisanie ma jakikolwiek sens?
Ale bywa, z e taką mamy potrzebę, a że są to
niedoskonałe tworki, o cóż nie każdy ma taki dar, jaki
by sobie życzył mieć.
Czytałam Twój ostatni tekst,
dziękuję za niego,
chyba znalazłam w nim jakieś ziarnko dla osłody.
Dobrej nocy życzę Jurku,
zadziwia mnie fakt, że takiemu robaczkowi poświęciłeś
tyle czasu,
dziękuję, spróbuję czasem zaglądnąć do Twoich wierszy,
choć niestety boję się, że mogę mieć problem z
odczytem.

AS AS

wiersze poświęcone pamięci wybitnych postaci są
szczególnie trudne do napisania;
to pole minowe i niezwykle łatwo wdepnąć w patos;
tylko raz zaryzykowałem napisanie tekstu poświęconego
najlepszemu kierowcy wszech czasów, a był nim Jim
Clark;
wiersz nie był może totalnym dnem, ale banalnej gadki
było w nim sporo...

a teraz z innej beczki:
talent to dar; nie zaśpiewasz kiedy nie masz głosu ani
nie zagrasz kiedy nie masz słuchu;
na swojej drodze poznałem cztery autentycznie
utalentowane poetki (dwie poznałem osobiście) i
jednego poetę;
z tej piątki tylko jedna pisze i zaiste robię
wszystko, żeby ją ochronić przed ludzką zawiścią;
nie podam Ci linku bo zaraz to wychwycą, ale zacytuję
i pokażę jak Ewa K. rozwiązała problem pokolenia
kolumbów:

"miłość wszystko wyolbrzymia
a jednak arka była za mała
albo może kataklizm zbyt wielki
by zejść na ziemię
wystarczyło wysłuchać
pominiętych przez komin"

na tym portalu też są osoby utalentowane, ale piszą
słabo;
warsztat można zmienić, udoskonalić, ale charakteru -
nie;
żal mi, że coś pięknego umknie i przepadnie, ale o tym
będzie mój następny tekst...
dobrej nocy Grażynko :)

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

Dzięki za odautorski komentarz,
sorry, że dopiero teraz zajrzałam,
no cóż w końcu w głównej mierze jesteśmy zbudowani z
wody,
a wiadomo, że z prochu powstajemy i weń się obracamy.
Pozdrawiam,
szkoda, że nie dowiedziałam się czy wiersz o gen Nilu
/poza tym, że jest przegadany, o czym wiem, ale trudno
mi go jakoś skrócić czasem wydaje mi się, że aby
przekaz był pełen słowa są konieczne/ to nurtuje mnie
myśl czy nie nazbyt patetyczny?

Sławomir.Sad Sławomir.Sad

Oryginalny tekst. Wstęga Moebiusa zrobiła na mnie
wrażenie.
Życzę udanego wieczoru i, być może kiedyś, do
zobaczenia pod moimi wierszami. :)

AS AS

tańcząca Grażynko, Anno, Marto
natknąłem się kiedyś na list św. Jakuba - dokładnie Jk
4:13 - w którym ludzkie istnienie porównane jest do
pary;
nasze życia przypominają proces parowania; wysychamy
jak kałuże zmieniając stan skupienia na niewidzialną
parę, aż pewnego dnia
kałuża wysycha pozostawiając proch;
ale to tylko egzystencjalny bełkot
zacny Arturze;
na szczęście nie muszę dokonywać psychoanalizy Twojej
osoby, bo w Tobie nie ma nic;
serdecznie Was pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny;

Mily
polecam Twojej wnikliwości List do Hebrajczyków - a
konkretnie Hbr 11:1
BTB zapisuje ten wers tak: "wiara jest pewnością
rzeczy których się spodziewamy"
uważam, że nikt nie wymyślił lepszej definicji wiary;
pozdrowienia i podziękowania za adres

artur s artur s

Życie jednostronne? Szczęściarzem jesteś AS-ie. Blada
twarz starca? To akcja, przeszłość i przyszłość.
Podobnie jak pozostałe twarze. Niechlubna przyszłość
ludzkiej głupoty i niezrozumienia. (Chyba , że o innym
obrazie myślimy.)
Napisałbym: egzystencjonalny bełkot , gdybym nie
wiedział,że coś siedzi w Twoich myślach...
Serdecznie...

mily mily

Ostatnio 1Tes 5, 1-11 :)

mamusia45 mamusia45

Piękna choć smutna refleksja...czas jest nieubłagany
ale życie to prezent i bez względu nco wewnątrz
odnajdziemy...cenniejszego nie ma...Serdeczności :)

anna anna

niezwykle o przemijaniu- od daru życia po jego kres.

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

Ciekawy wiersz o przemijaniu,
niestety już od narodzin z każdym dniem przybliżamy
się do wieczności,
na żaden dzień dłużej tu i teraz nie mamy gwarancji, a
nawet na jego okruch, dlatego msz każda chwila jest
bezcenna, a długofalowe planowanie nie zawsze ma sens.

Dobrej nocy Asie/Jurku życzę.

AS AS

pozwolę sobie na dwie uwagi odautorskie:
1) wstążka Möbiusa, to właściwie wstęga Möbiusa,
przedziwny jednostronny twór powstały z dwustronnego
paska papieru lub tkaniny
2) starzec z obrazu El Greco to jego "Autoportret"

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

magda*


więcej »