Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Droga do Bengazi

Dla wszystkich wielbicieli moich wypraw ;)

Stało się. Obawiałem się tego i to bardzo, ale niestety, wezwanie o pomoc nadeszło i stamtąd. Perkusja ACDC oznajmiła kolejną wyprawę, niestety w niezbyt ciekawe miejsce. Tym razem musiałem zabrać się samolotem wraz z wierną jaguarzycą Łapą do Libii. Na głównej drodze do Bengazi miałem ochraniać ważne szychy z naszego rządu "Banda facetów w garniturach nadętych jak żaba na autostradzie" jakby im BOR-owcy nie wystarczali, mieli tam mieć jakieś spotkanie dyplomatyczne.
Kiedy już byłem na miejscu i wsiadłem do limuzyny terenowej wraz z Łapą i przejechaliśmy może z kilometr, a nastąpiły wystrzały z karabinów. Szyby popękały, a opony w terenówce zostały przebite.
- Panie Tomku niech pan coś zrobi - powiedział jakiś frajer w garniturze od Armaniego skulony pod siedzeniem.
Co ja mogę? Niech się BOR najpierw tym zajmie, ale kiedy oni wyszli z pojazdu od razu zostali rozbrojeni i to na Amen przez terrorystów. Więc ogólnie nie było za wesoło. Jakiś inny facet w garniturze zaczął się modlić na cały głos.
Łapa warknęła. Ja korzystając z tego, że mam kamizelkę kuloodporną wydostałem się przez dziurę za bagażnikiem, biorąc ze sobą łuk i wybuchowe strzały. Tylko cudem nie zostałem dostrzeżony.
Właśnie w tym momencie, gdy się wymykałem, dostrzegłem jednego szalonego araba z al-Kaidy w turbanie i mundurku reżimu Kadafiego...
W ręku trzymał groźnie wyglądający zapalnik ładunku wybuchowego, którym był opasany na klatce piersiowej. Widniało tam zaledwie kilka kostek plastiku, ale i to by wystarczyło, aby mocą odrzutu wysłać nas na drugi koniec Sahary. Łapa wyskoczyła, korzystając z okazji, że szaleniec uwagę skupioną ma na mojej osobie. I w chwili gdy krzyczał coś co brzmiało jak charkot pijanego kojota, choć i tak przez szum pustynnego wiatru dało się słyszeć:
- Allach ak-bar... - wtedy terrorysta został pozbawiony dłoni z zapalnikiem, którą odgryzła dzielna Łapa. Niestety gdy odgryziona ręka upadała wyrzucona przez jaguarzycę kilka metrów dalej, skurcz palców wcisnął przycisk detonacji i nastąpiła potężna eksplozja. Siła wybuchu przewróciła samochód. Ja Poleciałem kilkanaście metrów w tył upadając kością ogonową na skałę, bolało. Kiedy dym opadł ze łzami w oczach dostrzegłem, że Łapa leży nieruchomo kilkanaście metrów do połowy zagrzebana w piasku i podchodzi do niej następny szaleniec z nożem tym razem, jakby chciał sprawdzić czy żyje, a jeśli tak dobić natrętnego jaguara.
- Goń, się - szepnąłem pod nosem i złapałem za łuk leżący metr obok mnie, na szczęście był cały.
Następnie jak najszybciej posłałem strzałę w gościa z nożem. Trafiła go prosto w usta, a wybuch subtelnie poszerzył mu uśmiech oddzielając głowę od całej reszty ciała przy okazji.
Łapa tylko udawała. Bo kiedy jakiś inny psychol nachylił się nad nią ze niesławnym AK-47, jaguarzyga skoczyła mu prosto w twarz, nie muszę mówić, że na identyfikacji nie byłoby co rozpoznawać.
Łapa podbiegła do mnie kilkoma kulawymi susami, a ja ją poczochrałem po łbie.
Kiedy załatwiłem wojskowy śmigłowiec, by nas zabrał do Bengazi, a telewizja w koszarach robiła ze mną wywiad sceneria się zmieniła. Byłem u koleżanki w domu i patrzyłem z nią razem w telewizor oglądając TVN24 gdzie podawali wiadomości o zamachach w Libii.
Dalej to wiadomo co zrobiłem, gdy opowiedziałem koleżance swoją przygodę, notując w notesie zarazem. Jej słowa były następujące:
- Jesteś wielki! - czy to prawda tego sam nie wiem. Ale miło było usłyszeć takie słowa. Najdziwniejsze jest to, że akcja całej historii to dobre pół godziny jak nie lepiej, a oglądaliśmy tą relacje dopiero od dwóch minut. Sam czasami mam kłopot w nadążaniu za własnymi myślami, ale na wrażenia nie narzekam. Dlatego też dzielę się nimi z wami, pozdrawiam serdecznie.

Nigdy nie rezygnujcie nawet z najmniejszych marzeń, bo to, że coś nie dzieje się akurat teraz, wcale nie oznacza, że już nigdy nie nastąpi.

Bo wyobraźnia duża to prawdziwy dar, wystarczy jej zaufać, a pozbędziesz się z życia mar.

Pozdrawiamy - Tomek i dzielna jaguarzyca Łapa!

Do następnej przygody, hej ;)

All rights reserved

Dziękuję za wszystkie głosy, wpisy, komentarze i wszystkie dobre jakże cenne rady. Raz jeszcze pozdrawiam świątecznie!

autor

sarevok

Dodano: 2017-12-12 13:06:06
Ten wiersz przeczytano 1014 razy
Oddanych głosów: 43
Rodzaj Biały Klimat Rozmarzony Tematyka Przygoda
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (48)

Xenia1 Xenia1

Trzeba przyznać masz fantazję. Pozdrawiam serdecznie

wiki20 wiki20

dramatycznie, z fantazją,,pozdrawiam świątecznie

Angel Boy Angel Boy

Już u Ciebie byłem i dałem głos a teraz przyszedłem
życzyć Ci Zdrowych, Radosnych i Pogodnych, Pełnych
Miłości Świąt :) Pozdrawiam serdecznie +++

judyta1 judyta1

Wciągająca historia.Pozdrawiam:)

Zakochana w wietrze Zakochana w wietrze

Przeczytałam z zapartym tchem..Uwielbiam takie
przygody z dobrym zakończeniem.. Pozdrawiam jeszcze
pod wrażeniem..

Sławomir.Sad Sławomir.Sad

Życzę Tobie zdrowych, spokojnych i refleksyjnych Świąt
Bożego Narodzenia Tomku. :)

Angel Boy Angel Boy

Długa droga, ale jak zawsze konkretnie, nie ma co :)
Pozdrawiam serdecznie +++

Czatinka Czatinka

Można by trochę wnieść poprawek np.unikając zwrotu
"kiedy" na początku zdania. Opowiadanie jest ciekawe.
I co dalej? Może będzie ciąg dalszy?

Ola Ola

Fajna przygoda, nie rezygnuj nigdy z marzeń
pozdrawiam :)

Syringa Syringa

ciekawa ta przygoda
serdecznie pozdrawiam

bodzia bodzia

ale przygoda czytałam z zapartym tchem,, pozdrawiam

(OLA) (OLA)

Jak zawsze ciekawie i ekscytująco?

Tomku, nie ukrywam lubię te wasze wyprawy i nie
wyobrażam sobie Twoich historii bez jaguarzycy Łapy:)

Pozdrawiam jak zawsze serdecznie i uśmiech ślę, Ola:)

krzychno krzychno

Witaj Tomku:)

No jak widzę przygód ciąg dalszy.Fajna przygoda:0

Pozdrawiam:)

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

magda*

marcepani


więcej »