Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Drwi

Ślimacza zupa,
nieprzeciętnie pojęta obślizgłość!

Już nie tylko
męczydusza,
skręca ciało,
cały męczy się człowiek!

Nie wsparty o wezgłowie,
choćby zaprzeczon
i wyparty,
tylko go zćmokać,
tylko wsiorbać,
lecz nie
poniewczasie! (*)

(*) - korekta, w miejsce "po niewczasie"

autor

Linkatoo3

Dodano: 2019-06-19 13:15:16
Ten wiersz przeczytano 583 razy
Oddanych głosów: 15
Rodzaj Satyra Klimat Dramatyczny Tematyka Obyczaje
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (42)

Linkatoo3 Linkatoo3

Grażynko, też będę zmykać do spania. Dobrej nocy. :)

A od niszczących opinii złych ludzi możemy tylko w
jeden sposób się uwolnić (nie słuchać, zaprzestać
kontaktu z nimi, a jeśli się zdarzy spotkać, czy
usłyszeć, to zwyczajnie zignorować). Tak jak
powiedziałaś, spokój jest najcenniejszy. Dobranoc.

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

A jak myślisz dlaczego, takie a nie inne są moje
odczucia?
Trochę za dużo się na mnie pomyj ostatnio wylało, cóż
może tak musiało być, by zrobić coś, co dawno miałam
zrobić...
Dobrej, Lidko mam wolny dzień ale i tak powinnam już
iść spać.

Linkatoo3 Linkatoo3

... pisałam o literackiej "pomocy". Dobrej nocy,
Grażynko.

P.S. Myślę, że co najwyżej jesteś bardzo wrażliwa, a
nie "mało kumata" (źle się czuję, kiedy tak o sobie
mówisz, jak myślisz, dlaczego?).

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

Dziękuję za kolejny komentarz
odautorski, widocznie mało kumata jestem...
Co do terapii, to sama pisałaś iż chcesz swojej peelce
pomóc, pisząc ten wiersz i kierując się niejako
empatią...
Dobrej nocy Lidko życzę.

Linkatoo3 Linkatoo3

Grażynko, ... peelka z mojego wiersza nie ma swojego
odpowiednika w realu, tym samym nikogo się nie
czepiam, nikogo nie podglądam, nikomu nie dokopuję!
Zresztą nawet z treści wiersza zupełnie nie wynika,
abym dokonywała na swojej (fikcyjnej) bohaterce utworu
jakowejś wiwisekcji, co też Tobie przyszło do głowy?!

Peelka, będąca sam na sam ze sobą, można powiedzieć,
że w duchu rozmawia ze sobą (naturalny u każdego z nas
wgląd w siebie), przeżywając świadomie to, czego
aktualnie doświadcza. A czego doświadcza? Doświadcza
(również naturalnego) pociągu seksualnego do
mężczyzny, którego w swoim rozumieniu kocha, jednak on
prowadzi z nią niejasną "grę", regularnie odmawiając
jej współżycia. Peelka podejrzewa na tej podstawie, że
mężczyzna ów w ogóle jej nie kocha. To subtelne
oznaki, ... gdyż pozornie wszystko w ich związku jest
w porządku (mieszkają pod jednym dachem, śpią w jednym
łóżku, rozmawiają, jedzą posiłki, pracują, robią razem
zakupy ..., a jednak on zachowuje się względem niej
tak, jakby mieszkał w studenckiej bursie). Oczywiście
tego obrazu nie ujrzymy w wierszu (wiersz nie maluje
całej historii, odzwierciedla jedynie udrękę
wewnętrzną peelki, która wyczuwa podskórnie, że coś
jednak z tym związkiem jest nie tak. To tej udręce
wewnętrznej jest poświęcony wiersz. I, podkreślę
wyraźnie jeszcze raz, do nikogo w tym wierszu "nie
piję". Howk!
Nikogo nie chciałam, a tym bardziej nie planowałam
skrzywdzić, czy urazić. Trudno mi brać
odpowiedzialność za to, że opacznie zinterpretowałaś.
Nie jestem psychologiem i w psychologa też bawić się
nie zamierzam, posiadam całkiem przeciętną wiedzę w
tym zakresie, co jedynie pomaga mi w zwykłym oglądzie
rzeczywistości, natomiast nie służy "terapii"
kogokolwiek (nie mam takowych uprawnień i musiałabym
chyba upaść na głowę, by próbować "naprawiać innych",
wpierw musiałabym "pomóc sobie"). Oceniłaś mnie
błędnie, ale nie żywię urazy i nie myślę oceniać w
jakikolwiek sposób Ciebie. Mam w zwyczaju nie oceniać
(nie sądzić) ludzi, to żelazna reguła.
Życzę Ci dobra.

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

Re: Dziękuję Lidko za odpowiedź
Tak, masz rację, że to moje odczucia i napędzanie
odczuć innych również, czyli pożywka na ich młyn, by
dalej ten młyn nigdy nie przestawał pracować,
doskonale wiesz, że tak to działa i taki jest Twój
cel!
Wg ciebie obnażanie postrzegania kogoś w najgorszy z
możliwych sposobów nie jest dokopywaniem...
To ciekawe, no i razi ciebie to, iż ktoś, jak to
mówisz jest obnażony, bo z kimś rozmawia, nie z
Tobą,/zatem nie musisz tego obnażenia podglądać, tak
nawisem mówiąc/a ty to podglądasz, choć nikt tam cię
nie zaprasza, zaś nie razi ciebie, gdy ktoś się obnaża
w inny sposób i krzyczy o tym jak spędza noce z kimś
innym. No cóż każdemu wadzi co innego.
Mnie ten drugi sposób obnażenia o wiele bardziej razi,
niż to, że ktoś szczerze wyraża swoją opinię w
rozmowie z kimś innym, choćby dlatego, że nie ma innej
możliwości ku temu, choć ma świadomość tego, że ktoś
go może podglądać, ale może ma to już głęboko, tam
gdzie słońce nie dochodzi...
Rażą cudze myśli, czy pogląd na kogoś, gdy ten pogląd
komuś się nie podoba, bo dotyczy mówienia głośno o
temacie tabu, czyli jak coś jest brzydkie, to jest
piękne dopóki nie wypłynie na światło dzienne, nikt
nie ma prawa nazwać tego po imieniu głośno, bo wówczas
naruszy sielską atmosferę i zburzy ułudny obrazek, w
którym tak miło się zanurzyć, niczym w tej obślizłej
zupie, o której piszesz, bardzo to ciekawe sposób
rozumowania...
Nawisem mówiąc jak piszesz zupa, to nie tylko go
wsiorbać, tylko ją, skoro to zupa, a ona ma rodzaj
żeński.
Tego typu wiersz,jak dla, mnie jest dokopywaniem w
najgorszy z możliwych sposobów, bardzo podły.
Właśnie dzięki tego typu wierszom odchodzę z tego
portalu,
a co do obrzydzenia, to ja mam większe obrzydzenie do
ludzi wiecznie plujących jadem, którzy w swoich
wierszach posługują się paskudnym plotkowaniem o
innych, opluwaniem ich i podjudzaniem innych przeciwko
tej osobie, na dodatek udawanie, z fałszywym
uśmieszkiem, że jest się w stosunku do tej osoby
miłym, to dopiero szczyt chamstwa i hipokryzji!!!
W żadnym razie nie jest to niesienie pomocy tej
osobie, tylko budowanie swojego podłego ego na bazie
kogoś za kimś się nie przepada, po to, by przypodobać
się grupie, która z jakiś względów też tego kogoś nie
lubi, pozbywanie się kogoś, by samemu można było
zabłysnąć jego kosztem!
Zaś skutek tej "cudownej pomocy" dla tego kogoś jest
taki, iż taka osoba zaczyna mieć problemy z sercem,
które ma chore i które już miało się lepiej, ale znów
niestety nawala, dzięki terapiom szokowym i poletkom
doświadczalnym podłych ludzi, z jakimi jej przyszło
się zetknąć!
Sądzę, że celem poezji nie jest oplotkowywanie osób z
naszego kręgu i wykańczanie ich wszelkimi możliwymi
sposobami, lecz pisanie o innych sprawach. Można
napisać coś o jakimś problemie, ale nie w taki sposób,
by kogoś niszczyć. Ty Lidko wybrałaś ten drugi.
Ceniłam Cię, nie tylko jako Poetkę ale i Człowieka,
dziś już mogę stwierdzić, że Poetką nadal jesteś, a
czy dobrym człowiekiem to już sobie sama odpowiedź,
dzięki takim "dobrym ludziom" od kilku dobrych dni
jestem strzępem nerwów, a ci "dobrzy ludzie" wciąż
zamiast mi dać spokój i się tak jak to w wierszu
piszesz
-"poniewczasie*" to wciąż się babrzą w mojej krwi.
Dalszej udanej zabawy życzę Lidko, sądziłam, że jesteś
zupełnie kimś innym, ale widzę, że nigdy człowiek nie
wie do końca jaką osobą jest ta druga osoba.
Ja jestem obślizła, bo wynaturzenia tego portalu mnie
nie bawią i od dawna nie czuje się w tym komfortowo,
nawet jeśli sama im podlegałam, to myślę, że lepsze
jest przejrzenie na oczy, zerwanie błota z siebie, niż
tkwienie w nim nadal po uszy, to tyle z mojej strony.
Życzę Tobie dobrego samopoczucia i jak mniemam dalszej
zabawy w panią psycholog cudzym kosztem.
Nigdy w najczarniejszych snach nie przewidywałam
wchodząc do netu, że jest w nim tylu podłych,
fałszywych, zawistnych i chorych frustratów, pasących
się na kimś, aby dać upust swojej dewiacyjnej
nienawiści, bo inaczej tego nazwać nie mogę, takiego
babrania się w cudzych bebechach, podlewania kogoś
wrzątkiem jak to świetnie ujęła bodzia w swojej mini,
którą czytałam.
To tyle nie pozdrawiam tym razem,
cieszę się, że otworzyły mi się oczy i moje złudzenia
w stosunku do ciebie odeszły w siną dal, myślałam, że
nie ulegasz niskim pobudkom, no cóż, myliłam się.
Bardzo mi przykro, bo bardzo Cię lubiłam i sądziłam,
że jesteś ciepłym, dobrym człowiekiem, a z racji
swojego wykształcenia, kimś kto ma w stosunku do ludzi
empatię, a nie wrogość, która ujawnia w najgorszy z
możliwych sposobów.
Bądź tak miła i nie kontynuuj już tej rozmowy, aby
wmówić mi, że czarne jest białe, bo mimo, iż popsułam
wzrok, to nadal te kolory potrafię od siebie
odróżnić.

Linkatoo3 Linkatoo3

Droga Grażynko, Twoje odczucia są Twoimi odczuciami,
masz do nich pełne prawo, chcę jednak zauważyć, że
wynikają bezpośrednio również (tylko i wyłącznie) z
Twojej interpretacji. :)
Jeśli chodzi o mnie, nie mam zwyczaju obnażania
kogokolwiek, dokopywania, itp. okropieństwa. Mogę co
najwyżej "obnażać" (wydobywać, naświetlać) temat,
zagadnienie, problem, co ma miejsce również w tym
wierszu. Trudno powiedzieć, abym "nie lubiła peelki",
wprost przeciwnie, żywię do niej jako postaci same
pozytywne uczucia: empatii, współczucia, zatroskania.
Jako autorka usiłuję jej nawet w jakiś sposób pomóc -
uwolnić ból, smutek, złość, rozgoryczenie, żal, gniew.
Uczucia spychane do podświadomej warstwy psychiki, nie
znajdujące żadnego ujścia, potrafią wyrządzić wielkie
szkody, siejąc spustoszenie we wnętrzu człowieka
(efekt wrzenia pod przykrywką). Uwolnione w porę,
pozwalają, aby człowiek przyjrzał się im,
skonfrontował i zareagował adekwatnie. :)

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

P.S 3 Tak, wiersz mocny, to fakt...
Widać wyraźnie, że peelka nie należy do Twoich
ulubienic, Lidko,
czy na to zasłużyła...

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

P.S Sorry wkleił mi się link,
który wcześniej był dołączony do wiersza kogoś innego.

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

Dziękuję za wyjaśnienie.
Tak poza tym, to sobie myślę, iż
chyba nikt nie lubi być rozbieranym na części pierwsze
w cudzych wierszach, tym bardziej, jeśli komuś kojarzy
się on ze ślimakiem, ja staram się tego nie robić w
swoich wierszach, uważam, że to nie jest fajne, ale
niestety są tacy co robią tego typu zabiegi nagminnie,
msz jest to sadystyczne działanie, z premedytacją
dokopywanie komuś, no chyba,
zhttps://www.youtube.com/watch?v=04854XqcfCY ten ktoś
nam zrobił ogromną krzywdę, to może wówczas byłoby to
usprawiedliwione, sama nie wiem...
Dobrej nocy Lidko życzę,
diabeł mnie znów przywiódł na beja i znów mam za dużo
myśli w głowie, a coś szepcze, nie chodź tam, gdzie
już nieraz nerwy sobie zepsułaś.

Linkatoo3 Linkatoo3

tańcząca z wiatrem, miło mi jak zawsze, kiedy u mnie
gościsz; w odpowiedzi na pytanie: ... tak, zdarza mi
się poruszyć temat piękna.

WandoW, dziękuję za krótki a treściwy komentarz. :)

Pozdrawiam ciepło.

Linkatoo3 Linkatoo3

jazkółka, ... co do jedzenia niektórych "przysmaków"
jak najbardziej zrozumiałe.
Wiersz odnosi się jednak do sfery intymnej w życiu
człowieka, jaką stanowią skomplikowane relacje
partnerskie i ... wbrew pozorom (obrazoburcza
obsceniczność?) traktuje o cierpieniu głębszym niż
psycho-fizyczne. Peelka, gdyż jest nią kobieta, nie ma
świadomości "podglądania jej myśli" przez czytelników
wiersza. Przekaz dotyczy tabu (i nie chodzi o
próżność w zaspokajaniu chuci). W tym tkwi ukryta
przed oczami rzeczywista przyczyna cierpienia peelki
(kobieta tylko na pozór z sytuacji drwi). Wiem,
okrutny dość zabieg, jakby nie "fair" względem
odbiorcy, mogę "usprawiedliwić" jedynie umowną
koniecznością "wtargnięcia w strefę tabu" peelki, by
stamtąd wydobyć jednak odpowiedź na pytanie, z jakiego
powodu cierpi. Do pewnych warstw psychiki ludzkiej
(poza sobą samym), nie mamy wszak przystępu, z kolei
pozory, potrafią być mylące. Ślimaki mogą się "poczuć
zwolnione", gdy odegrały w wierszu tak niewdzięczną
rolę, zostawiając wciąż wiele kwestii niewyjaśnionych
(odkryte pole dla czytelniczej interpretacji, o ile
czytelnik się nie zraził). :)

wandaw wandaw

Mocny wiersz bez dwóch zdań :)
Pozdrawiam serdecznie :)

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

magda*


więcej »