Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Dwa wieczory z SBB /proza/

...do później.






Czy to czas coś zataczał?
Słowo do słowa od niedawna
nawoływało wspomnienie do powrotu.
I bez tego przypomnienia
co jakiś czas wracała w młodość
po uczucie, którego wtedy nie rozumiała.
Wiele razy chciała zapytać,
czy pamięć zgodna z faktami.
Nie miała kogo
i tak to zostawało – na boku,
bo przecież życie to nie tylko muzyka,
w nim wciąż coś
do wypełnienia powinności.
Jest pełno powodów przez które była
na niewielu koncertach.
Kiedyś do miasteczka
przyjechali Trubadurzy,
od fosforu chyba,
świeciły im się kołnierzyki i mankiety koszul,
i zapamiętała że „znamy się tylko z widzenia”.
Prawie się popłakała z żalu,
gdy śpiewali „już wiem że masz oczy niebieskie”.
Jej były wciąż szare, jak kolor kapiącego nieba.
Później zamieniła miasteczko
w którym z trzech stron były poniemieckie
radzieckie koszary - na miasto z uczelniami
i też koszarami, ale polskimi.
Tu chce dobrze przeczytać swoją pamięć;
pozwala sobie na niedokładność,
zasłaniając się swoim - przecież to tyle lat,
może nawet pięćdziesiąt?
Tak czy inaczej, mogła mieć
dwadzieścia trzy lata,
ale musiałoby to być być grubo
przed sierpniem, bo później
byłoby niemożliwe,
żeby mogła być w kinie Łyna*.
Wyszli na scenę.
Tacy inni od tych, których tańcząc
słuchała do tamtej pory.
Jeden wydawał się młodszy od Niej,
może dlatego porównała to
co Ona do tej chwili i co tamci.
Oni już zaraz będą grali.
Zapowiedziano Skrzeka i Apostolisa,
całą grupę też,
ale nie wszystkich zapamiętała.
Salę ogarnął mrok, pluton wojska
czy się wyciszył, nie pamięta,
tylko to, że sama siedziała jak mysz,
bo żołnierze obok, tamci zaczynali...
Nie bardzo rozumiała co się stało.
Co dzieje się w Jej życiu.
Była pewna, że sobie zatrzyma chwile
i kiedyś może,
w jakimś nieokreślonym później – zrozumie.
Niedługo przyjechali jeszcze raz.
Znowu przeszła kilka kilometrów,
minęła biuro przepustek,
usiadła pośród zielonych mundurów,
w świecie na długo nie do dotknięcia.
W Jej życie, już to wiedziała,
wpisała się chciana rzeczywistość.
Wszystkie inności, które i tak
mało kto w Niej pojmował,
musiały ustąpić,
schować się gdziekolwiek.
To ”swoje” wmówiła młodszym braciom,
a oni za to dowieźli jej płytę z Dżemem.
Były chwile,
gdy jednych i drugich słuchała sama,
w nielicznych wyjątkach od życia,
gdy wokół już zapomniano o kinie Łyna.
Dżem? Do dziś, do wciąż.
Dar od Brata, którego, do diabła,
też straciła, zanim Rysiek... SBB?
To młodość, naiwność, niewiedza
i przekonanie,
że się tworzyło na Jej! - niedoścignione.
I jeszcze - chociaż wcześniej wracała,
przecież teraz to nie problem i ma czas,
to jakby czyniła...
bo muzycy tak wysoko, a Ona?
I czy na pewno w końcu przeżywa aż tak,
jak powinna - jeśli nie z dziś,
bo to już może nawet nie wypada,
to tamtą dziewczyną?
Znowu gubi chwile jak ziarnka
których nie pamięta;
bezimiennie ustępowały spod stóp,
gdy ostatni raz szła boso do...







*
Ze wspomnień Pawełka publikowanych w Nowym Życiu Olsztyna nr 14/2017
„Jak Pawełek historie Olsztyna poznaje”

Jeszcze dwa słowa o koszarach. Gdy 1939 roku wojska odeszły na front, już do koszar nie wróciły. Zaraz po wojnie w tych budynkach urządzono obóz przejściowy dla cudzoziemców przebywających w obozach jenieckich albo koncentracyjnych, zlokalizowanych w Prusach Wschodnich. W 1949 roku zabudowania zaanektowano na Oficerską Szkołę Artylerii, potem Uzbrojenia. W latach 60. szkoła zamiast oficerów kształciła podchorążych, a na koniec przemianowano ją na Centralny Ośrodek Służb Uzbrojenia i Elektroniki, aż do likwidacji w 2002 roku. Dziś część budynków służy jeszcze wojsku, a część już uniwersytetowi. Na terenie jednostki po wojnie funkcjonowało kino Łyna, była największa w mieście sala sportowa, a nad jeziorem wojskowa plaża. Była jeszcze strzelnica, na której jako żołnierz studenckiego wojska osiągnąłem najlepszy wynik w strzelaniu z pistoletu TT. Na trzy strzały trzy dziesiątki. Przed jednostką był przedwojenny betonowy plac musztry, my młodzi mieszkańcy dzielnicy nazywaliśmy go białym asfaltem. Przed wojną odbywały się na nim parady wojskowe.

autor

A-jeszcze

Dodano: 2019-12-06 17:02:37
Ten wiersz przeczytano 169 razy
Oddanych głosów: 9
Rodzaj Wolny Klimat Refleksyjny Tematyka Życie
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (9)

Turkusowa Anna Turkusowa Anna

Piękny wspomnieniowy tekst, wydaje mi się że go
pamiętam...
Uściski Kochana :*

A-jeszcze A-jeszcze


Emilio, Tobie i nowym Czytającym też bardzo dziękuję

milasek milasek

piękne wspomnienia i wciągające w czytaniu miłego
wieczoru

A-jeszcze A-jeszcze


Dziękuję jazMoniczko,
dziękuję Promyku,
dziękuję Marku,
dziękuję Marylko,
dziękuję milyMoniczko.
Dziękuję Wszystkim czytającym.

Szczęśliwego zdrowia.

mily mily

Piękne wspomnienia!
Pozdrawiam Alinko :)

Sotek Sotek

Wciągające życiowe refleksje.
Skłaniasz do przemyśleń nad wartościami naszego życia.

Pozdrawiam.
Marek

promienSlonca promienSlonca

Witaj Alinko.
Tak, życie, to nie tylko myzyka, ale muzyką, może być,

życie.
Wiersz bardzo na TAK!
Pozdrawiam serdecznie.:)

jazkółka jazkółka

Pięknie filtrujesz muzykę przez swoją niepowtarzalną
wrażliwość Alinko... Współodczuwam atmosferę tamtych
dni i Twoją fascynację SBB. Dobrze Cię czytać... Dużo
zdrówka dla Ciebie Alinko!

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

(OLA)


więcej »