Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Dziada morały

Ach świecie piękny, świecie szeroki
Z łona swych matek my w twoje progi
Z płaczem i bólem skrzeli zerwaniem
Godzim ze stałym tu pozostaniem
Wzrok rodzicielki z twoim się ściera
Serce wrażliwe łzy swe ociera
Krew młoda płynie życia nabiera
Za każdym tchnieniem umysł olśniewa.
Mała roślina sięga w niebiosy
Słychać w oddali pochwał odgłosy
Rośnie do góry mocy nabiera
Liści bez liku tu rozpościera
Kwitnie i pachnie, pszczół roje wabi
Dziwi się wielce pstry pomiot żabi.
Lecz rosną inne ziela w oddali
Wśród chaszczy wszelkiej z wiatrem biegali
A wiatr ten gwizdał, piszczał i dymał
Szalony, porywczy zielsko imał
Wiatr ten co się kowalem mianuje
Zieleninę wygina, prostuje,
To jest dopiro kowalska sztuka
Zrobić z kopru starego skąpczuka
Różne rośliny w tym świata sadzie
Jeden o żarciu drugi o zdradzie
Myśli co dzionek jak się upoić
I jak podstępnie krasulę wydoić
Nie patrzaj Panie na to zjawisko
Na tej rozpusty strumień zlewisko
Gniew Twój od dawna szczyty osiąga
Lecz ręka Twa od kary powściąga
Na cóż Ty czekasz, na ich poprawę?
Przeto już weszli w hańby zaprawę
A jak już weszli długo nie wyjdą
A na sam koniec do siarki przyjdą
I smażyć się będą po wsze czasy
Dla Lucyfera smaczne frykasy
Dla nich to obce były przykazy
Pełni rozpusty, pełni zarazy
Śmiali się głupcy z zęby krzywymi
Bez wiedzy żadnej, z pały łysymi
Co tylko wiedzą jak w nosie dłubać
Byle swych nozdrzy zbyt nie rozdłubać
Chowaj się gadzie co łeb wystawiasz
Co swym ozorem mylnym świergotasz
Przyjdzie czas sądu i łeb twój spadnie
Nie napisano tego przesadnie.
Taki nasz żywot, panie, panowie
Można się drapać długo po głowie
Myśleć i dumać, włosy wyrywać
Wszystkie świętości na raz przyzywać
Raz nienawidzić, a to raz kochać
Leżeć pod kołdrą, w poduszkę szlochać
Mieć wielkie plany, jak i ambicję
Jak mur budować ot koalicję
Nie trzeba gadać, międlić ozorem
Czasem ktoś chowa się pod pozorem
Jak kameleon kolory mieni
Od czarnej czerni do mdłej zieleni
Jeden się leni drugi pracuje
Głową swą rusza, duma główkuje.
Wszak wszystko jedno my jedna glina
To się pamięta, nie zapomina
Synu mój! Córko! nasi potomni
Niech na tę miłość każdy z was pomni
O rodzicielach swoich powiada
To jest rodziny trwała fasada
Na duchy przodków dziadów, pradziadów
A nie na zdrajców i starych gadów
Pamiętaj młody żywy skowronku
Co śpiewem cieszysz ich o poranku
Miej w swej pamięci dziadów zasady
Bo z nas nie lenie ani nie gady
Żyj dobrze człeku, pracuj uczciwie
Ród nasz na pewno z razu nie zginie
Choćby się walił ten gmach i palił
Nie daj by kto go ot tak powalił.
Historii wiele i ludzi sporo
Jeden za mało i mało czworo
Jeden jest biedak drugi bogaty
Trzeciego wsadzą zaraz za kraty
Ktoś inny siedzi patrzy i duma
By nie dopadła i jego dżuma
Śliczna panienka co pstro ma w głowie
O tym i tamtym zaraz się dowie
I ten młodzieniec co patrzy nią
Chciałby by stała się jego panią
Potem kochanie, nocne igraszki
Leżą pod stołem puściutkie flaszki
Dużo owoców dała zabawa
Co bez umiaru się powtarzała
Tak ci młodzieńcy z lekka przekwitli
Patrzali jak to ich młode kwitli
Później włos siwy na łby się jawi
Żałują tego co wyprawiali
Idź czyń pokutę stary molażu
Masz grzechów sporo w życia bagażu.
I czas przychodzi by iść do piachu
Nie ma inaczej mój drogi brachu.

Dodano: 2013-01-11 12:11:54
Ten wiersz przeczytano 591 razy
Oddanych głosów: 10
Rodzaj Rymowany Klimat Dramatyczny Tematyka Życie
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (5)

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

Tak jest: wszedy ino ruja i porobstwo,skaranie boskie!
Trza nam takich moralizatorow dziesiatki,setki,
tysiace, bo ten swiat ku zagladzie zmierza. Jeno takie
cudownej pieknosci poematy moga go jeszcze zbawic,a
przynajhmniej Czytelniczke o wielu numerach.

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

Może długi, ale mi się podoba... "moralizatorski
ton" jest dziś potrzebny dla ludzi pozbawionych
skrupułów, a takich osób jest dziś na świecie wielu.
Wszędzie tylko kłamstwo, cudzołóstwo i... czysta
głupota. Ludzie odchodzą od wartości i tradycji - to
dzisiejszy problem świata.

Panie Piotrze pozdrawiam i zostawiam +

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

Straszliwie przegadane, rymy czestochowskie, rytm
polamany, no i te "perelki", jak np.:

Z łona swych matek my w twoje progi
Z płaczem i bólem skrzeli zerwaniem
Godzim ze stałym tu pozostaniem

Dziwi się wielce pstry pomiot żabi.

wiatr ten gwizdał, piszczał i dymał
Szalony, porywczy zielsko imał

Patrzali jak to ich młode kwitli

Uff! I ten moralizatorski ton starego Wernyhory -
istny kabaret, ale chyba przez autora niezamierzony.


swicha swicha

Sporo chaosu, lekko długawo, trochę "klepania" ale
więcej mi się w nim podobało niż... +

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

(OLA)


więcej »