Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Dzień strażaka,czyli impreza

Ida z baru po cimoku,
piwo z puszki se popijom,
ida se drogom,po boku
i auta czasami mijom.

Wroz żech sie potoczył,
bo coś mi migło w oczy,
ktoś na mie z boku naskoczył,
som nie wiym skond, w środku nocy.

Już leża na chodniku,
ratuj - myśla - Florku świynty,
nady mnom dwóch "pałkowników".
"Pan pozwoli dokumenty"

Skond mom wzionś dokumynty,
jo ich zostawił w doma.
"Jedziemy do komendy,
będzie Pan dmuchał w alkomat".

Aż na kolana klynkom,
"Panowie dejcie spokój,
strażacy majom swiynto,
to yno jest roz w roku"

Ale nic nie pomoże,
rynce do zatku skute,
już siedza w radiowozie,
jadymy na kogucie.

W straży dzwoni telefon,
"czy robi tu taki i taki",
już słychac dużo śmiychu,
że jo trefił do paki.

Sprawa już wyjaśnili,
a jo jest już fest słaby,
zawiyźli mie po chwili
dudom, prosto do baby.

Historia powstała mi w głowie,
a jo w bajeczki nie wierza,
uważejcie yno "niebiescy panowie",
bo jo mom jutro dopiyro impreza.

Po to jest nasza władza,
żeby pomogać nam w życiu
lepszy jednak przesadzać
w pisaniu, a nie w piciu...

autor

stan09

Dodano: 2006-05-03 08:49:36
Ten wiersz przeczytano 2399 razy
Oddanych głosów: 9
Rodzaj Rymowany Klimat Wesoły Tematyka Życie
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (0)

Jeszcze nie skomentowano tego wiersza.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

anna

marcepani


więcej »