Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Dziwne zdarzenie w hotelowej...

Jego twarz stała się nagle blado-zielona.
Poruszył jeszcze kilka razy żuchwami i ni to uśmiechając się, ni to płacząc – runął nią
z impetem w półmisek,
rozchlapując naokoło brązowawą,
cuchnącą ciecz.
Zaczął oddychać przez sos, wypuszczając z bulgotem bąbelki,
jak topielec pod wodą.

Okazało się, że kelner był dziwnie ospały.
Zsunąwszy się łagodnie z krzesła, zwinął się pod stolikiem w kłębek, niczym pies
na legowisku,
aby po chwili zacząć mruczeć, śniąc zapewne
o smakowitej,
pełnej szpiku wołowej kości.

Za oknem świeciło jaskrawe słońce albo padał rzęsisty deszcz.
Było lato, była słotna jesień, bądź mroźna zima.
Nie pamiętam.
Bolała mnie głowa od szumiącego gdzieś w kącie sali,
ustawionego na cały regulator radiowego głośnika.
Ustawionego jakby po to, aby można się było zatopić
w te trzaski
i gwizdy kosmicznych cywilizacji.

W każdym bądź razie – spadały na mnie leciutkie płatki
dartej przez diabła ligniny,
który kołysał się beztrosko na wiszącej lampie.
Wykrzywiał swoją odrażającą gębę,
przedrzeźniając mnie i śmiejąc się do rozpuku.
Próbowałem go przepędzić, lecz odlatywał z furkotem skrzydeł jak wielki,
czarny ptak.
I przysiadał znowu,
machając opuszczonymi kopytami, wachlując się
końskim ogonem.

Rechotał, bekał i drapał się po wypiętym bezwstydnie,
różowym zadzie.
Wytrzeszczał jeszcze bardziej
i tak już wybałuszone ślepia
i wystawiał długi jak u kameleona
jęzor.
Zginał i rozprostowywał jednocześnie paluchy obrośniętych łap, trzymając je po obu stronach rogatej,
diabelskiej czaszki.

Kelner czknął przez sen, a gość z twarzą w półmisku przekręcił się na drugi bok.
Dama w wykwintnym kapeluszu przystawiła do umalowanych na czerwono ust
filiżankę z herbatą,
pokazując przy tym swój sterczący, mały palec,
aby – zacząć siorbać – jak ssąca rura od włączonego na całą moc
wodnego odkurzacza.
Kelner mruczał wciąż przez sen, merdając ogonem jak zadowolony pies, którego drapie się
za uchem.

(Włodzimierz Zastawniak)

autor

Arsis

Dodano: 2018-11-17 01:50:03
Ten wiersz przeczytano 433 razy
Oddanych głosów: 1
Rodzaj Wolny Klimat Ironiczny Tematyka Przygoda
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (1)

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

(OLA)


więcej »