Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Epikuryczno- dramatycznie

I już miałam nadzieję na spokój
I już finał tej farsy widziałam
Lecz znów lew tej sceny zaczyna
Toczyc słowem kłamliwym swe boje

I zarzuca mi brak intelektu
Nie sprawdziwszy mych działań dotychczas
Bo akurat ma średnia tak wyszła
Że trzy lata najwyższą ją miałam


Nie dam wmówić nic sobie
Ani skrzydeł swych nie dam podcinać
Bo przy prawdzie jak stałam tak stoję
I to rzecz jedyna i oczywista

Aby zniżkę na drugą specjanośc mieć
To tą średną trzymałam do końca
Teraz człowiek co nic o mnie nie wie
Na temat intelektu mojego
Mnie trąca

W pierwszym roku byłam starostą
Udział swój we wszystkich Inaguracjach miałam

To że w ogóle ruszyla ta Uczelnia
To zasługa moja niemała

Niech sie dowie ten czlowiek uprzednio
Kto ten wydzial rozreklamował
Kto udzielał sie kosztem rodziny
I kto wartości moralne zachował

Każdy zjazd
Każdy obóz,ćwiczenia
Wszedzie byłam ja
Niezawodnie
Kiedy tworzyli nowy Wydzial
Jak zwykle ja
zawsze podobnie

Tu reklama,tam post to plakaty
Mi nie było ciężko jak innym
Bo ja odpowiedzialnie podchodzę
Do rzeczy
Mnie rodzice nie robili leniwą

Pan cytuję ,,na renomowanych uczelniach
Trzeba umieć sobie radzić
To nie Toruń,gdzie ,,talentow" produkcja

Drogi panie ja sobie doskonale poradziłam
Na renomowanej uczelni nie zmienia się
Dziekana co pół roku
Ani kierownika dziekanatu
Co miesiąc
Drogi panie nie Ibook buble
Tylko Ibook Libra
Jest koronawirus biblioteki internetowe

Ja uczciwe mam serce i duszę
Wiele zniosę choć wcale nie muszę
Ja wolałabym wydać na dzieci
A wciąż walczyć o swoje muszę

Nie,mówiła bym nic
Ale boli
Ta niewdzięczność
Ta pycha
Ten ton pełen zniewagi
Co ja komu zrobiłam
Że,publicznie pan kłamstwami
Na mój temat ludzi mami
Jest komisja ? Patrzą ?sprawdzają??
Bardzo dobrze
Niech patrzą uczciwie
Może wtedy słów pana dodają
Że oceniona nie jestem właściwie

Cóż prawda i tylko prawda nas wyzwoli
Na co z całym szacunkiem mam nadzieję :-)
Wiem pokora ale ja muszę wykrzyczeć
Że ,,moc w słabosci się doskonali"
To Jezusa slowa nie moje
Choć dotyczą mnie jak nigdy wcześniej
Bo im bardziej zniewagi usłyszę
To tym siła i pewność
W żyłach moich krzepnie

https://youtu.be/IPSuKBzjKk8

autor

Sylwia Suchy

Dodano: 2020-10-22 23:23:34
Ten wiersz przeczytano 326 razy
Oddanych głosów: 3
Rodzaj Rymowany Klimat Zimny Tematyka Wiara
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (3)

NOCNYMOTYL NOCNYMOTYL

Tak trzymaj Sylwio, nie daj sobą pomiatać. Trzeba
twardo stawiać sprawę, musisz być twarda. Dobry mocny
przekaz, walka z kłamstwem i obłudą. Tak trzeba.
Pozdrawiam i uśmiech zostawiam :-)

Gminny Poeta Gminny Poeta

Widzę że traktujesz beja jako miejsce do wrzucenia
wszystkich śmieci które Ci leżą na sercu. Jeśli
przyniesie to pozytywny efekt to właściwie czemu nie.
ale tylko w kwestii wyjaśnienia i podpowiedzi. Bej to
nie tylko śmietnik. Napisz czasem coś innego bo nie
koniecznie będziesz czytana. Pozdrawiam:)

anna anna

gorzko o relacjach w pracy (tak zrozumiałam)

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

anna


więcej »