Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

epizod




to kiedyś były motyle.
 
dziś futerkowe kule
w sednach zaołowione lękami
przemieszczają się wewnątrz
od pępka do gardła łaskoczą
cisną się wzajem wznoszą
(a gdy spadają boli)

możesz się ściśle zwinąć
w bezoceanną płodowość
nie usłyszysz w tej głuszy
troskliwego serca
(to nieskończoność tętni
od traumy narodzin)

celu swego nie widzisz
(śpi w trzewiowym przeczuciu)
wokół knieje słoneczne
cud-ambrozjowe wonie
wyznaczają twój azyl
bo w nie teraz nie wstąpisz

schowany w gorycznym borze
z pępowiną w pięści

przestań zaciskać ją do krwi
kończy ci się powietrze
nie musisz wcale żyć
i nikt cię w dal nie pośle

puść puść ją i spójrz

nie że na wschody zachody
czy skrzydła pergaminowe
i niekoniecznie na szyszki
prze-nasączone wigorem

spójrz w najczarniejszość boru
w bezpieczną siebie niewieczność
tak zaczynałeś się w ciemni
wszechmocnie nieokreślony








autor

Wanda Kosma

Dodano: 2019-06-19 13:43:16
Ten wiersz przeczytano 786 razy
Oddanych głosów: 33
Rodzaj Wolny Klimat Refleksyjny Tematyka Życie
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (37)

DoroteK DoroteK

to prawda, że to wiersz do wielokrotnego
przeczytania... mnie się za każdym razem zaciska
klamra na sercu

noa.m noa.m

świetny

Pan Bodek Pan Bodek

Umiesz ujac temat, przekazac nastroj.
Wazny. Podoba sie. Pozdrawiam :)

Wanda Kosma Wanda Kosma

Dziękuję za czytanie i tak miłe komentarze :)
pozdrawiam ciepło!

Alino, dziekuję za Życzenia. Imieniny spędzałam i czas
teraz spędzam w klimatach z Twojej poezji.

Czarek Płatak Czarek Płatak

No to mnie wpuściłaś w maliny. Siedzę i dumam już
któryś raz z rzędu czytając ten tekst. Szacuny!

miniek1831 miniek1831

"Wow" to mało powiedziane...

sonia m sonia m

świetnie piszesz, temat mi bliski...
tym bardziej jestem pod wielkim wrażeniem

A-jeszcze A-jeszcze


Tylko westchnienie się wyartykułowało z tajnej głębi.
I tyle...

Wando, jeśli masz dziś Imieniny, to proszę przyjmij
życzenia - wszystkiego, czego Ci trzeba do niezłomnego
szczęścia.

echinacea echinacea

Niesamowity , zresztą jak wszystkie Twoje wiersze,
które do tej pory przeczytałam. Pozdrawiam
serdecznie:)mariat: nie dziwię się nieporadności,
marazm?

Wanda Kosma Wanda Kosma

Dziękuję Państwu za czytanie i pozostawienie ciekawych
i miłych komentarzy. Pozdrawiam serdecznie!

Dziadek Norbert Dziadek Norbert


Czasem nasze życie jakże trudnym bywa,
strasząc, warcząc chciało uczyć nas pokory,
wyobraźnia winna wówczas być cierpliwa,
by móc umiejętnie trudne chwile znosić.

Dobry, refleksyjny wiersz o życiu.
Pozdrawiam. Miłego dnia :)

mariat mariat

Pewnie jestem w innym nastroju, bo ciężko mi się
czytało, a może to tylko moje nieprzygotowanie do
życia?
Nie mogłam sobie poradzić z "w bezoceanną płodowość"
i wydaje mi się, że to nie będzie neologizm a niezbyt
trafne dobranie.
Sory za szczerość. Może później wrócę i będzie mi się
inaczej czytało.

sarevok sarevok

Pozdrawiam i głos zostawiam
;) +++ Zapraszam do siebie na nową przygodę

Piorónek zbójnicki Piorónek zbójnicki

Witaj Wandaw!
Bardzo mocny wiersz.
Domniemywam, ze chodzi o instynkty macierzynskie, te
chciane, czy nie chciane.
Wybacz, jesli ciebie obrazilem.
Mam nadzieje, ze nie.
Lęk przed urodzeniem dziecka, czy aborcja!?
Facet moze urodzic jedynie kamien - :)
Tresc wspaniale poprowadzona do konca.
A ostatnie dwie zwrotki sugeruja, ze rodzimy sie z
czysta kartą!
Pozdrawiam serdecznie

Janina Kraj Raczyńska Janina Kraj Raczyńska

Pięknie, ciekawie, wcale nieepizodycznie, choć w
oparciu o epizod, który i tak nadaje życiu określony
bieg.
Pozdrawiam :)

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

magda*


więcej »