Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Faust to ja

Dosyc wołam tego ścierwa,
ignorancji mówię nie,
za swe błędy płacic muszę,
wiedzy najwyższej mi się
debilnie zachciało i kolegę
Mefista o pomoc poprosiłem,
mój łaskawca wyrozumiale
poddał się mej prośbie,
a ja stałem się jego częścią
Jednak, że więcej miec
niestety dla siebie nie mogłem,
oszukałem ciemnego lorda,
a teraz gram już w szachy
z mym wielkim poprzednikiem,
i o nieśmiertelności rozprawiam
taka już Faustów rola,
że paktów trzeba przestrzegac

Dodano: 2007-03-28 23:01:28
Ten wiersz przeczytano 839 razy
Oddanych głosów: 2
Rodzaj Bez rymów Klimat Melancholijny Tematyka Na dobranoc
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (0)

Jeszcze nie skomentowano tego wiersza.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

magda*

marcepani


więcej »