Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj
Więcej wierszy na temat: Na dzień dobry

FELIETONIK z SZUFLADY - o...

Jastrz - dla Ciebie;)



Są takie miejsce, filmy, piosenki, czyjeś słowa, które w nas utkwiły i słyszymy je, widzimy, jakby niezależnie od naszej woli. I ja tak mam. Z filmu "Halo, Szpicbródka", który nie spodobał się krytykom, a widzom wręcz przeciwnie, zapamiętałam piosenkę z tekstem Agnieszki Osieckiej i muzyką Seweryna Krajewskiego.


Ja nie chcę znów za dużo mieć, za mało też,
w małżeństwie mi wystarczysz ty, parasol w deszcz
i modny strój i dobry but
i jeszcze, żeby stał się cud.
Oddałabym sukienki te i pończoch sto,
by z tobą hen, przed siebie biec ulicą złą,
bo kiedy w nas przygaśnie blask,
ty skradniesz dla mnie jedną z gwiazd.


Piękne, prawda? Pamiętam tę scenę. Warszawska Starówka, noc, uliczne latarnie. Ona śpiewając, schodzi po stromych schodach. On oparty o dorożkę, patrzy na nią z zachwytem. Ona, to nieżyjąca już, śliczna, kobieca Gabriela Kownacka. On - Piotr Fronczewski. Żaden tam amant! Mężczyzna
i już. Ale jego głos! Zniewalający. Stara prawda. Mężczyźni kochają oczami. A kobiety - uszami. Bo wyobraźmy sobie, że pan Piotr miałby piskliwy dyszkancik. Ech, szkoda gadać.

Skrobię ten felietonik, a zaczęte opowiadanie leży. Przepraszam, Mario. Przyrzekam, że napiszę. Z ręką na sercu. A`propos ręki na sercu. Pomagałam kiedyś mojej przyjaciółce piec sernik. W charakterze podkuchennej. Mieszałam ser z jakimiś tam ingrediencjami - nie znam się na tym, nie umiem piec ciast, zawsze wychodzą mi zakalce - i gadałyśmy sobie o wszystkim i o niczym. W pewnej chwili, na potwierdzenie prawdy moich słów, walnęłam się w klatkę z piersiami, w okolice serca i powiedziałam - z ręką na serku. Tak mi to pieczenia i ten ser zamąciły w głowie. Albo w języku. Lub na języku. Na pewno odczuła to moja bluzka, której zieleń pięknie komponowała się z białą plamą sera.


Ostatnio dużo się mówi o mężczyznach. Że różnią się od kobiet. Bardzo. Pochodzą z Marsa. A nawet od innej małpy. Że wszyscy są tacy sami. I nie rozumieją nas. Jan Nowicki powiedział, że nawet nie stara się zrozumieć kobiet. Zbyt duża różnica płci.

Zdając sobie sprawę, że mogę wsadzić przysłowiowy kij w mrowisko, jednak licząc na poczucie humoru Pań, postanowiłam spojrzeć jakby z drugiej strony. Sama jestem kobitą i trochę znam się na gatunkach rodzaju żeńskiego. Zatem, do dzieła. Z grubsza wygląda to tak.


MATKA POLKA
Samorządna. Samodzielna. Pracująca. Prawie jak związki zawodowe:)) Żyje sobie w węźle z przedstawicielem płci przeciwnej, chociaż równie dobrze mogłaby sama. Nieobce jej takie robótki, jak naprawienie żelazka, wbicie gwoździa w ścianę, czy też wymiana żarówki. Planuje. Gotuje, sprząta, pierze, prasuje. Rodzi i wychowuje dzieci. Kocha. Rodzina jest dla niej najważniejsza. I jest tak inteligentna, że nigdy nie daje odczuć mężczyźnie swojego życia, kto jest kapitanem na tym statku. A wręcz przeciwnie.

BLUSZCZ
Widzieliście nieraz olbrzymie drzewa oplątane gęstwiną liści tegoż bluszczu. Pięknie to wygląda, ale nie widać delikatnych, a jakże mocno wbijających się w korę, pazurków. Próba oderwania kończy się zawsze przeczepieniem do następnej podpory. A jeśli nie uda się natychmiast, rozpoczyna poszukiwania, i pełznąc do ściany, kija, płotu, kolejną oplata swoimi zwojami. Wczepiona pazurkami, nie używa ich do robót domowych, poza niezbędnymi czynnościami. Wypuszcza nowe pędy. Dba o nie. W jednym celu. Żeby podporę silniej związać z sobą.


MAŁY-BIAŁY-PUSZYSTY KOTEK
Puszysty w sensie przyjemności dotyku. Bezradny. Pomiaukuje cichutko. A tu wokół wrogi świat. Budzi chęć niesienia pomocy. Przygarnięcia. A potem tak pięknie przytula się. I tak wdzięcznie miauczy. Patrzy w oczy, mrużąc rozkosznie ślepka, w których ma jedno - 'jaki ty jesteś wspaniały, kocham cię, zginęłabym bez ciebie. Dostanę coś pysznego do jedzenia? A do spania? A ta obróżka już taka zużyta. Kupisz mi nową? I pamiętaj o witaminkach, bo futerko mi się zmierzwi. Miau, miau...
Ta twoja stara kotka, która jest u ciebie może zostać. Nieszkodliwa. Je to, co jej dasz. Stara obróżka jej nie przeszkadza. Sypia w starym koszyczku. A ja przecież tylko z tobą umiem i chcę. Słyszysz, jak pięknie mruczę na twojej poduszce? Pod twoją kołderkę? Na twoich kolanach? Kocham cię. Życie bez ciebie udręką. Miau, miau...'
A gdy ogłupienie posiadacza tego miauczącego cudu osiąga apogeum, pozbywa się starej kotki. Lub ona pozbywa się jego. Znaczy, stara kotka. Na ogół młodsza od ogłupionego.
Często też bywa tak, że mały-biały-miauczący cud układa się pod inną kołderką, ogłupiając następnego kandydata. Z grubszym portfelem.

SINGIELKA
Z wyboru lub z konieczności. Może zaistnieć - poza bluszczem - w dwóch pozostałych gatunkach, więc nie będę drążyć tematu.

Biorę się za opowiadanie o Marii.
W sensie, że będę pisać dalszy ciąg:)))

Pa!



EM

Gabriela Kownacka - ON TAK ŁADNIE KRADNIE - https://www.youtube.com/watch?v=Z-y1wrs03jY

autor

e.jot

Dodano: 2019-05-08 08:11:28
Ten wiersz przeczytano 556 razy
Oddanych głosów: 14
Rodzaj Monolog Klimat Refleksyjny Tematyka Na dzień dobry
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (19)

e.jot e.jot

Lilo,
:))

e.jot e.jot

Jastrzu, ależ wiesz - to ukłon w stronę Panów.
Przeczytaj swój komentarz pod moim prozowierszem o
rankingu mężczyzn.

jastrz jastrz

Dobrze napisany, ale mnie przygnębił. Wynika z niego,
że nawet jak zdobywam, to tylko tę, która zaplanowała
sobie, że zostanie przeze mnie zdobyta...

Jestem wzruszony, że dedykujesz mi swoje teksty, choć
z drugiej strony nie wiem dlaczego mi właśnie ten
tekst zadedykowałaś.

e.jot e.jot

Marcinie,
oczywiście.
Uśmiechem dziękuję za spojrzenie na tekst.
Dobrej nocy:)

marcińczyk marcińczyk

Cześć Ewo,

wszystko tu jest i oczywiście nie chodzi tylko o treść
;-)

Bardzo podoba się,
pozdrawiam serdecznie cię, ;-)

marcin...

e.jot e.jot

Bereniko,
nie zasłużyłam na tyle ciepłych słów, niemniej
dziękuję serdecznie.
Ukłony i uściski:)

Berenika57 Berenika57

Ewuniu, jesteś mistrzynią słowa pisanego. Czytam Twoje
teksty na Beju z ogromną przyjemnością, a Twój blog
mnie po prostu zachwyca - i treścią, i szatą
graficzną. Pozwoliłam sobie umieścić link do niego na
jednym z moich blogów, aby w wolnym czasie móc
obserwować Twoje wspaniałe literackie poczynania...
Pozdrawiam serdecznie i życzę Ci wszystkiego dobrego
:) B.G.

e.jot e.jot

Wando,
miód wlewasz mi do serca, dziękuję przepięknie:)

Marylo,
miło mi, dziękuję:)

Pozdrawiam ciepło:-)

Wanda Kosma Wanda Kosma

Z dużą przyjemnością przeczytałam Twój wartki tekst, a
rodzaje żeńskie mnie rozbawiły - wspaniały zmysł
obserwacyjny.

e.jot e.jot

Anno,
czyli dla każdego coś miłego.
Dziękuję:)

e.jot e.jot

Marcepani,
taki był mój zamiar, żeby równowaga i ukłon w stroną
Panów:))
Dziękuję, słodka Marce:)

anna anna

super felietonik. Podpisuję się pod Matką Polką. (nie
potrafię miauczeć w taki czy inny sposób, a pazurków
niestety nie mam, bo Łamią się przy robocie. Ale nie
narzekam.
Gabrielę Kownacką pamiętam i piosenkę też (ależ była
wtedy śliczna, no i żywa).

e.jot e.jot

Zosiu,
cieszę się ogromnie!
Pozdrawiam :)

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

magda*

marcepani


więcej »