Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

FELIETONIK z SZUFLADY - o...

... o zdradzie (1)


10 października, 2016

Jakiś czas temu, w gronie moich znajomych rozgorzała dyskusja na temat zdrady. Temat został wywołany artykułem duszpasterza rodzin i małżeństw Ksawerego Knotze (autora książki "Seks jest boski"). Wyraźnie dedykowany mężczyznom, co sugeruje tytuł - *Zdradziłeś? Nie mów partnerce!*


Wtrąciłam i ja swoje trzy grosze, biorąc pod uwagę trzy warianty.

Wariant nr 1
Zdrada była jednorazowym „skokiem w bok” pod wpływem chwili. Takie, na przykład - "po pijaku" - się nie liczy. W tym przypadku, powiedzenie o zdradzie jest niczym innym, jak pozbyciem się poczucia winy, zrzuceniem problemu na barki partnerki. Nie mówić. Co więcej, unikać recydywy. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Takie skoki w bok, ich romantyczna niejednokrotnie otoczka, zakazany owoc, urok nowości, może prowadzić do nałogu, które nosi nazwę seksoholizmu. A to już jest choroba. Tylko silna wola pozwoli na wyjście z tego nałogu. Uzależnienie jest reakcją łańcuchową i przenosi się na osoby blisko związane z nałogowcem. Może przybrać inną formę – alkoholizmu, na przykład. Najczęściej prowadzi jednak do uzależnienia od faceta, zwanego mężem. Kobiety nazywają to miłością. Nie potrafią odejść, czekają z nadzieją, że on się zmieni. I nie zauważają, wręcz nie dopuszczają do siebie myśli, że ten ukochany i kochający, z którym się związały, stał się obcym, wrogim człowiekiem. Napisałam człowiekiem? Już się poprawiam. Facetem. Kochający mężczyzna góry przenosi, ale gdy mu miłość mija, staje się facetem, nie potrafiącym być – właśnie człowiekiem. Sama tego nie wymyśliłam, gdzieś to przeczytałam. Albo usłyszałam.

Wariant nr 2
Miłość. On się zakochał. Takie rzeczy zdarzają się. Tu ma dwie możliwości. Prowadzić podwójne życie, co jest największym świństwem i krzywdzi wszystkich - zakładam, że kochanka nie wie o istnieniu żony. Jednak gdy wie i decyduje się na tak sytuację, skrzywdzona zostaje tylko żona. Uczciwe jest dokonanie wyboru (w pewnym sensie uczciwe, bo zdrada z definicji jest nieuczciwa, mówiąc oględnie) i postawienie sprawy jasno - zakochałem się, odchodzę. Ale tu mogą zacząć się schody. Cierpienie, ból, nienawiść, zemsta zdradzonej żony. Dzieci, jakże często wciągane w rozgrywki rodziców, płacą najwyższą cenę.

Wariant nr 3
Wirtualna zdrada avatarów. Zasięgnęłam opinii u źródła, przeprowadzając krótką ankietę wśród znajomych osobników płci męskiej. Z każdym z osobna, oczywiście. Na pytanie, dlaczego tak anonimowo w necie ten seks, usłyszałam:
- spełnienie ukrytych pragnień
- poczucie władzy
- brak zobowiązań
- przyznanie się z pewnym zażenowaniem, że tylko w ten sposób mogą uzyskać satysfakcję.

Natomiast wszyscy, jak jeden (nomen-omen) mąż uważali, że seks w sieci nie jest zdradą.

Przeciwnego zdania były panie - moje drugie źródło. No i każda twierdziła, że nie brała udziału w tej formie uprzyjemniania sobie życia. Bo, pominąwszy moralny i estetyczny aspekt, niby skąd można wiedzieć, kto kryje się po drugiej stronie monitora? Rozsądne podejście.
Tylko z drugiej strony - z kimś w tej sieci panowie anonimowo zdradzają. Pominąwszy, oczywiście, stronki zupełnie nie anonimowe. Z ruchomą rozkładówką.

Następnym tematem związanym ze zdradą było obarczenie winą. Mąż czy kochanka? Zdecydowana większość pań winą obarczyła kochankę. Nie do końca zgadzam się z określeniem „wepchała mu się do łóżka”. To nie tak. Do tanga trzeba dwojga. On przecież mógł jej tam nie wpuścić. Albo nie włazić do jej łóżka. Powiedzieć NIE. Tego wymaga zwykła uczciwość. Lojalność wobec żony. Kochanki są winne, oczywiście, z tym się zgadzam. Ale to on przysięgał nam miłość, wierność i uczciwość, nieprawdaż?

Faceci to nie anioły świetliste. Nie usprawiedliwiajcie go. Nie tłumaczcie jego zachowań. Nie interpretujcie jego słów. I nie zgadujcie jego myśli. Na nic to się zda. Oni mówią to, co myślą. Albo milczą.

A już na pewno nigdy nie obarczajcie winą wyłącznie siebie. Nikt nie jest ideałem. Przecież mając zastrzeżenia do zachowań czy postępowań żony, mógł o tym powiedzieć. Bozia po to dała nam rozum i organ mowy, żeby się porozumiewać. Rozwiązać problem. Ale to ostatnia rzecz, którą facet lubi. Domyślam się, że niejednokrotnie starałyście się porozmawiać, widząc jak on zaczyna się zmieniać. I co? Czyż nie był to monolog, z którego usłyszał tylko pierwsze i ostatnie zdanie? I tak naprawdę niczego nie wyjaśnił, bo się okrutnie zdenerwował i pokrzyczał sobie, albo obraził się i wyszedł trzaskając drzwiami, lub nie wychodził, i odpowiadał monosylabami albo milczeniem.

Nie można też „strzelać focha”, bo on nie zrozumie, o co chodzi. Mężczyźnie trzeba jasno i precyzyjnie wyłożyć. Sam nie domyśli się. Nigdy.


Nie bądźcie teź ich supernianiami, mamuśkami. A chyba najlepiej być zołzą. Nawet książkę napisano na ten temat. Pod wiele mówiącym tytułem DLACZEGO MĘŻCZYŹNI KOCHAJĄ ZOŁZY? W języku niemieckim słowem - zbliżonym wymową do naszego „zołza” - jest sauce (zauce), czyli sos, który, dobrze przyprawiony podnosi smak potrawy. Hmm… coś w tym jest, bo jaką to przyprawą może być taka superniania?

Mój ukochany Melchior Wańkowicz w jednej z książek napisał, że on nigdy nie walczy z pokusą, jako że może się utytłać. Od razu ulega. I otrząsając potargane troszkę piórka, wychodzi czyściutki, jak po kąpieli. O ile dobrze pamiętam, to ZIELE NA KRATERZE. Nie jestem pewna, czy w tej samej, swoją opinię na temat różnicy miedzy zdradą żony a zdradą męża, wyraził dozorca domu, zwany wtedy stróżem. Nie przytoczę dosłownie, ale mniej więcej tak to brzmiało - *Jeśli ja zdradzę żonę, to tak, jakbym z mojej sutereny napluł na ulicę. Ale, gdy żona mnie zdradzi, to tak jakby ktoś z ulicy napluł do mojej sutereny*. Prosto i jasno, prawda? Męski punkt widzenia, bez żadnych psychologicznych zawiłości i metafor.

I jeszcze jedno spostrzeżenie. Kobiety potrafią wybaczyć zdradę. Mężczyźni – NIE. Może zdarzyć się jakiś wyjątek. A jest wiadomym wszem i wobec, że wyjątki potwierdzają regułę.



cdn.


EM

autor

e.jot

Dodano: 2019-10-06 09:59:04
Ten wiersz przeczytano 293 razy
Oddanych głosów: 14
Rodzaj Wolny Klimat Refleksyjny Tematyka Na dzień dobry
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (30)

e.jot e.jot

Spoko!

e.jot e.jot

biorę i nie straszę, ino móœię:-))))))))

Ciemna strona księżyca Ciemna strona księżyca

A tak poważnie to wina za rozpad związku przeważnie
leży po środku
Nie wierzę w idealnych mężczyzn a i kobiety potrafią
być podłe
Kredyt i dzieci to scala najbardziej rodzinę
Przykre to niestety prawdziwe

e.jot e.jot

Ciemna Strono Księżyca,
niestety, przejdziesz kiedyś do drugiej:-)))))

e.jot e.jot

WolnyDuchu
*gdyby nie było chętnych pań* - czyli *znowu winna
Frania, bo zabrała klucz od... prania*;)
Podobnie jak Ty, *należę do tego drugiego...*.
Dziekuję za odwiedziny oraz obszerny komentarz:-)

wolnyduch wolnyduch

Niezłe studium faceta...:)
Co do zdrad, to gdyby nie było chętnych pań,/ które
często widzą o tym, że jest żonaty, a mimo tego nie
widzą problemu.../to i zdrad byłoby mniej, ale też
uważam, że lojalność jest ważna, myślę, że młodzi
mniej ją cenią, niż starsze pokolenie, ja należę do
tego drugiego...

e.jot e.jot

Moniko,
wiesz, to tylko wyostrzony zmysł obserwacji (nie
podglądactwa) i kojarzeń
faktów. Jakby niezależnie ode mnie wpisują się w
pamięć.
Pozdrawiam ciepło dobranocnie :-)

e.jot e.jot

Małgosiu,
dziękuję uśmiechem...
Dobranoc:-)

jazkółka jazkółka

Taak... Jak wiadomo, zdradzie faceta zawsze winne są
dwie, wrrróć! - trzy strony. Żona. Teściowa. I
oczywiście - żona. A poważniej - nie ma tego słowa w
moim słowniku...
Masz prawdziwy talent do rozszczepiania zawiłości
stosunków męsko-damskich, podziwiam Ewo!

fatamorgana7 fatamorgana7

Przeczytałam z zainteresowaniem i jestem pod wrażeniem
wnikliwości i sprawnego pióra.
Pozdrawiam Ewo :)

e.jot e.jot

Mariuszu,
pięknie, przepięknie dziękuję...
Moc serdeczności:-)

MariuszG MariuszG

Wnikliwie, mądrze. Super.
Pozdrawiam

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

magda*


więcej »