Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Festyn ( prawo ojca )

Poszedłem sobie raz na festyn
pomyślałem, że to fajnie
poznam kilka nowych dziewczyn
może dobrze się zabawie

Żeby festyn był udany
musi być na dobrej wiosce
a ja chciałem mieć dograny
więc się wysiliłem troszkę

Wieś się zwała "Bagno Wielkie"
była niemal idealna
w niej mieszkańców blisko pięćset
a co trzecia wolna panna

Już na wstępie byłem królem
zajechałem mercedesem
jak wybraniec wśród się czułem
większość była Pks-em

Skrzynka wina w bagażniku
więc się do mnie zlatywali
ugościłem tych rolników
że tak powiem: se pochlali

Aż tu nagle jeden z tekstem:
Hej on mi tu Krysie maca !
ja zdziwiony no bo wcześniej
czyn ten mu nie przeszkadzał

Podchwycili to w około
tak zebrała się gromada
i biadolo nie wesoło
żem dziewuchy im wymacał

No toż mówię co Wy ludzie
napijemy się po sprawie
lecz na próżno się tu trudzę
każdy mścić się chce po babie

Jak nie kopią, jak nie młucą
dobrze, że już noc nastała
tak żem przykląkł, tak ukucnął
i do auta długa cała

Drzwi otwieram, co do diabła
Krycha z Jędrkiem na siedzeniu
tak go wzieła, tak mu siadła
nie ma mowy o jeżdzeniu

Nim zdążyłem się odwrócić
coś przez plecy mnie przeszyło
autem nie da się już wrócić
dziś za dużo się zdarzyło

Po tygodniu się zbudziłem
szpital chyba wojewódzki
za festynem zatęskniłem
jakie były tam dziewuszki

Tylko szkoda Mercedesa
ktoś z policji mi oznajmił
że tam we wsi niezłla heca
sołtys go na widły nabił

Krycha była jego córką
w nim straciła swą niewinność
no cóż mówi się, że trudno
ot ojcowska to powinność

autor

YARI

Dodano: 2009-07-26 07:38:42
Ten wiersz przeczytano 541 razy
Oddanych głosów: 11
Rodzaj Rymowany Klimat Wesoły Tematyka Obyczaje
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (6)

Czatinka Czatinka

Czy można się pośmiać ? Pozdrawiam

margo margo

ja myślałam, że takie historie się już nie zdarzają

monkar monkar

Fajnie opisałeś dawne obyczaje, choć czasy są inne
pamięć pozostaje. Pozdrawiam ciepło;+)

DarMas7 DarMas7

całkiem realnie opisałeś, takie festyny i zabawy były
kiedyś jedyną formą rozrywki na wsi (poza piwem pod
sklepem) i kiedy ktoś obcy chiał się "zabawić" z
dziewczynami to miejscowi sprawiali mu łomoty...były
też walki wioska na wioskę, aż sztachety
fruwały...podejrzewam,że teraz to już historia,chociaż
chłop żywemu nie przepuści...

Maria Sikorska Maria Sikorska

swojski klimat wiersza, bardzo ciekawie i obrazowo

marcepani marcepani

zabawnie - swojsko (niewesoło razem) pomysł fajny
gdzieniegdzie chwieje się rytm, ale może w
okolicznościach podjętego klimatu... wzmacnia
autentyczność narracji :)))

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

(OLA)


więcej »