Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Gwiezdna bielizna

Erotyk suborbitalny

Z lotu smoka nie widać dróg osłoniętych
obłokiem wyziewy miasta smogami
kroją bezprzestrzeń na część
gdzie fajerwerk albo ciemny atrament


pora dnia im bliżej orbity tym wątpliwsza
przez chmury najgorsze wysokie burzowe
z podglądającym okiem więc niemal ponadglobalne
cyklony szare bardziej niż czarne
i elfy znad stratosfery które czerpią


z tej naturalnej substancji a nawet nad
naturalnie nie wiedząc czy noc to czy dzień
bowiem orbitalnie
szybko się zmienia czas czuwania


a w mieście światła krają współrzędne
GPS byśmy mogli się spotkać
w klubie na boskim haju i dalej po kres
gwiazdy chcą się przedostać przez zasłonę
i tanio sprzedać by sprostać


przez pełgającą postać eterycznie stworzoną
wwożoną elektrycznie erotycznie wzmożonym
tramwajem z kosmosu przez hopsa


trzask pioruna!
hop są! łubudu brzdęk!
gniew przez ulewy zlew i gradowe jaja
trzask!


nie dalej niż u stóp z rozwartej muszli
rodzi się Wenus
zatrzasnęła drzwi w toalecie męskiej
czy damskiej? zapomniałem
woda szumi zmywając grzechy
w przedelektrycznym łup!


a gdy zagrzmiały orgazmy to
uleciały gwiazdy do nieb
bo wcześniej to raczej spadały
teraz jednak złożyłem odpowiednie życzenia
w inkantacji popluwając na spining


grawitacyjny silny w gradiencie
potencjałów z galaktycznego blasku
łup tylko poeta w szufladzie
ma taką seksowną pozostałość
majtki kochanki utkane z mlecznych dróg

autor

beorn

Dodano: 2019-09-19 18:44:51
Ten wiersz przeczytano 497 razy
Oddanych głosów: 8
Rodzaj Wolny Klimat Ironiczny Tematyka Erotyk
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (16)

beorn beorn

Sławomir to taka odwrotność Mirosława.
Dobrego przyjaciela, choć bez słodzenia. Wręcz
przeciwnie. Walimy w siebie goryczą. Świetny pisarz, a
teraz również dobry poeta, dzięki znajomości ze mną.
Ale, przede wszystkim, dzięki swojemu talentowi.

beorn beorn

Donna, chętnie umówiłbym się z Tobą... powiedzmy na
kawę, choć wolę herbatę.
Problem w tym, że od pewnego czasu brakuje mi kawałka
nogi. To mi nieco utrudnia peregrynację.
Ale byłbym oczarowany, gdybyś zjawiła się sieci.
Mowa o tej rybackiej.

Sławomir.Sad Sławomir.Sad

Cóż, nawet w boksie trzeba przestrzegać pewnych zasad.
Mężczyźni mają tę cechę, że starają się wysondować
granicę, jak daleko mogą się posunąć.
Mam nadzieję Jerzy Edmundzie, że faza testowania jest
zakończona. Cieszę się na nowe Twoje wiersze bez
wulgaryzmów. :)

beorn beorn

Panie Janie!
Zgodziłem się co do tego, że nie będę używał
wulgaryzmów w wierszach.
Najciekawsze jest to, że ogólnie zgadzamy się co do
wulgarności. Nie cierpię jej. Moim twardym
przekleństwem jest "kurde florek"
Niestety, poezja to pewne odbicie rzeczywistości.
Przekleństwa emocjonalne to rodzaj metafor.
A ja piszę Poezję.
Nie zamierzam naruszać naszego układu.
Albo nie wstawię wiersza, albo obejdę Brzydkie Słowo.
Niemniej, musi Pan sobie zdawać sprawę, że to od Pana
zależy, umiejętność odczytywania.
Ja naprawdę nie jestem żadnym hejterem, czy trollem.
Piszę Poezję.

Jerzy Edmund

redaktor Jan redaktor Jan

Bardzo rzadko komentuję, tym razem autor mnie do tego
zmusił, pisząc w komentarzu nieprawdę i niecałą
prawdę. Otóż za nic nie musiał mnie Pan przepraszać,
ja zaproponowałem odblokowanie po deklaracji
przestrzegania regulaminu. Nie żądałem przeprosin.
Blokowałem Pana pięć razy i za każdym razem obiecywał
Pan przestrzeganie regulaminu. Prawda, że moja
cierpliwość ma wielkie, białe skrzydła? A dla
ścisłości, czytałem ten sporny wiersz i to
przekleństwo wpisywało się w treść. Niestety, na tej
stronie wulgaryzmy są zabronione, powtarzam -
ZABRONIONE! Koniec, kropka!

AMOR1988 AMOR1988

Wow dawno nie czytałem erotyka ten mnie zachwycił.

Sławomir.Sad Sławomir.Sad

Nikt nie mówił o urazie.
Wiersz nie dotarł do mnie, a to niekoniecznie musi być
Twoją winą.

beorn beorn

Przepraszam za brak subtelności, którym to uraziłem
Sławomira.
A przecież subtelność zawiera się własnie w gwiazdach.
W babim lecie i tej srebrzystej przędzy.
Nie wszyscy grzeszymy. Albo inaczej, każdy z nas
grzeszy właśnie inaczej. Rolą poety jest odkrywać i
wyjaśniać te emocje.
Ale zapowiedziałem ten wiersz w poprzednim komentarzu,
poprzedniego wiersza, bowiem nie zgadzam się w kwestii
wulgarności.
Zostałem zablokowany, bo w pięknym wierszu użyłem
niewłaściwego słowa.
Moim zdaniem właściwego. Musiałem przepraszać Pana
Jana.
W tym wierszu nie ma żadnych wulgaryzmów słownych, a
jednak uraziłem śledzącego mój repertuar przyjaciela.
Pozwolisz, że tak Ciebie nazwę Sławomirze Sądej.
Nie powinniśmy się wstydzić emocji i tego przywiązania
do naturalnych skłonności i żądz.

Maria Polak (Maryla) Maria Polak (Maryla)

Obrazowo i bardzo ciekawe podejście do tematu
Pozdrawiam serdecznie :)

mily mily

Ach młodym być znów, choć przez moment...
A poetki są inne zgolutkie*,
gwiezdne slipy trzymają pod łóżkiem ;)
Pozdrawiam :)

Maciek.J Maciek.J

bardzo obrazowo przedstawiony temat
doskonały z ciebie malarz piórem
czytałem z wielkim podobaniem

Donna Donna

Witaj. Artyści więc także poeci potrafią doskonale
dokonać wiwisekcji w tym przypadku ciał niebieskich,
gwiazdek. W gwiazdkach tanio sie sprzedajacych aby
tylko zabłysnąć, poeta doskonale je rozbiera, robiąc
to bez klapek na oczach, aby po swojemu nadac im nowe
znaczenie, ubrać w delikatne metafory. Robi to w taki
sposob, że spod koronkowej tkaniny można dostrzec naga
prawdę. Wiersz, jego treść przypomniała mi baśń braci
Grimm "Mądra Wiesniaczka" ktora to przechytrzyla
króla, który powiedział, że ma przysjsc naga i
jednocześnie ubrana. Przyszła w sieci rybackiej. Tak
postrzegam ten wiersz, czyli naga prawda a jednak
ubrana w ciekawe metafory.
Moc serdeczności.

serce w kryzysie serce w kryzysie

Chemsex zawitał na bej. Ironiczny ten erotyk. Nie
dziwi mnie wcale takie czasy. Brawo za podjęcie tematu
ale moim zdaniem te galaktyki a'la przyszłościowe
wizje całkiem nie potrzebne. To się dzieje tu i teraz.
Jednak forma zaiste doprawiona. Styl co najmniej
galaktyczna dżungla. Masz moje uznanie jeśli cokolwiek
warte, gdyż na warsztacie (nazbyt jeśli nie wcale) się
nie znam. Co, mam nadzieję, nie umniejsza mojego
głosu. Pozdrawiam :)

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

magda*


więcej »