Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

"Hannibal Lecter"?


rżnął z zacięciem
uważając się za mistrza hipnotyczne spojrzenia 
zwiększające dawkę dopaminy wprawiały w stan chorej ekstazy

ubrany w owcze skóry znieczulał lubieżnym dotykiem - leżąc sparaliżowana na plecach czułam wszystko
ból wyrywanych wnętrzności - i jak żarł mózg 
jednocześnie krojąc serce

kiedy ustąpił paraliż - podniosłam się
rękoma trzymając wyprute flaki

było tak zimno i ciemno
- czułam że umieram

trudno ci uwierzyć
partaczu że uciekając założyłam tobie
kaganiec na pysk

zdrowieję

ktoś delikatnie 
zszywa moją skórę
kawałek po kawałku

znów umiem mówić

więc przestań beczeć baranie

coraz wyraźniej słychać śpiew ptaków

autor

Donna

Dodano: 2020-03-02 21:10:50
Ten wiersz przeczytano 509 razy
Oddanych głosów: 23
Rodzaj Biały Klimat Refleksyjny Tematyka Życie
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (24)

Immortelle Immortelle

Czy tylko ja wyczuwam tu ironię? Tekst dobry,
autoterapeutyczny jak sądzę. Wszystkie te koszmary
mają w sobie coś pięknego, choć odciśnięte piętno
wgryza się w najgłębsze zakamarki umysłu.

Pan Bodek Pan Bodek

Bardzo dobry wyrazisty przekaz.

Pozdrawiam z dużym uznaniem:)

MariuszG MariuszG

Zatrzymałaś.
Pozdrawiam

Sotek Sotek

Rozbudzająca wyobraźnię historia.
Obrazowo ujęte, z dreszczykiem:)
Pozdrawiam.
Marek

sari sari

Drastycznie... ale zakończenie napawa optymizmem na
przyszłość... pozdrawiam serdecznie

promienSlonca promienSlonca

Witaj Danusiu.
Dobrze, że koszmar, zakończył się, szczęśliwym
odczuciem ulgi.
Peelka pokonała sprawcę i oprawcę.
Mocny przekaz wiersza.

Pozdrawiam serdecznie.:)

Dziadek Norbert Dziadek Norbert


Ale to już było,
więcej nie powróci,
wredny czas przeminął,
nie ma co się smucić.

Jak widać kryzys u Peelki minął,
na dworze widać już początki wiosny, "coraz wyraźniej
słychać śpiew ptaków" więc głowa do góry i heja do
przodu...
Fajny, refleksyjny, smutny wiersz.
Serdecznie pozdrawiam życząc miłej reszty dnia :)

Maria Polak (Maryla) Maria Polak (Maryla)

Po koszmarnych przeżyciach wraca nadzieja i śpiew
ptaków
Pozdrawiam :)

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

Czasami pod ciężarem myśli i strachu ucieka się przed
szansą na powrót do normalnego życia... Ale nawet
jeśli człowiek cierpi dużo i szczerze, zagubiony w
wewnętrznej panice, może przełamać tę mistyczną klamrę
- jak Peelka - walczyć i zwyciężyć. Czasami trzeba
umrzeć, by narodzić się ponownie.
Bardzo mi się podoba Twój wiersz :-) I ta
wojowniczość! :-) Ale teraz już cii... Tylko śpiew
ptaków :-) Pozdrawiam serdecznie. Bartek.

Stella-Jagoda Stella-Jagoda

Mocno i tak sugestywnie aż boli .
Pozdrawiam słonecznie :)

mamusia45 mamusia45

Aż ciary mnie przeszły...mocny, koszmarny ale na
szczęście z nutą optymizmu. Pozdrawiam wstrząśnięta...

kobita kobita

Peelka podniosła się z kolan, stawiła czoła
psychopacie i jest na drodze odnajdywania siebie...

Dobitnie, ostro, ale czasem potrzebne jest nam,
koniecznym jest użycie mocnego akcentu.

Tak, świat znów się śmieje :)

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

Danusiu w tak ostrej i nieprzejednanej odsłonie nigdy
Cię nie czytałam :-)
Pozdrawiam

loka loka

Prawdziwy horror.Pozdrawiam.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

anna


więcej »