Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

***Ich senne marzenia –...

Są dla siebie, to odkryli, język z perłą, a nie byli
Już w duecie, jednym krokiem, prą do siebie, swym urokiem
Przepojeni,wspólnie hojnie obdarzają,wszystkim, co dla siebie mają
Jest wilgotna, już pijana od języczka swego pana

Jest już nad nim, ściska uda,tak brzmi miłość, nie obłuda
Niestrudzeni, wciąż objęci, Ona jego pana nęci
Małe dłonie, słodkie usta,to już chyba jest rozpusta
Nie majątek, nie pozycja, miłość to jest opozycja

Całą mocą pokonuje, swe przeszkody taranuje
Nie ma mądrych, nie ma głupich, miłość ich dokładnie złupi
Chwyci, zdusi,bez litości, nie przerywa i nie pości
Niech ich szarpie, rozdrapuje,niech nie zwalnia, nie folguje

Tempo rośnie pieszczot obu,nieświadomi cudów globu
Uwielbienie okazują,pieszczą, krzyczą, dokazują
Skrajem lasu odgrodzeni, nie na kurtce, już na ziemi
Krytej piasku ziarenkami, ciepło ich już ciała mami

Otoczeni, otuleni ich tysiącem, nie w zieleni
Noskiem twarz już muska jego,gryzie ucho, patrzy w niebo
Ona tańczy na kochanku, w świetle słońca, o poranku
Bez hamulców, bez uprzedzeń, z wyobraźnią, mocą zwierzeń

Piękną pupcię na nim sadza, cichym –kocham-miłość zdradza
Chwyta berło i króluje,zgrabnie Ona nim steruje
O tors opierając dłonie, berło delikatnie tonie
W jej perełce rozpieszczonej, wyczulonej, rozpulchnionej

Ogrom doznań, mięśnie spina, upajana jest dziewczyna
Ich złączeniem, zestaleniem, namiętnością, rozczuleniem
Gromy, błyski, huki,łomy, jaki związek ich szalony
Pędząc na nim pręży ciało, z duszą rwaną, obolałą

Ujął uda rozpędzone, miękkie, chociaż naprężone
Brzuszek pieści, piersi obie, burza myśli, mętlik w głowie
Nie zatrzyma nikt kobiety, i nie zwolni, o niestety
Ona rządzi, on ulega, nic tłumaczyć im nie trzeba

Jest jedyna, jest szalona,nie chce innej mieć w ramionach
Oczy ciałem Jej raduje, berło pręży się, pulsuje
Ściska mocniej pupcię drogą,wciąż nasycić się nie mogą
Jej perełka z panem swoim, on jest Jej, już się nie boi

Wchłania pana już całego, nie chce puścić, wspaniałego
Obejmuje całą sobą, swego pana, jest Jej błogo
Perełeczka pieści jego, a on Ją do upadłego
Nie puściła, nie oddała, nawet, kiedy Ją zalała

Z jękiem Pani, krzykiem pana,słodycz życia, zakochana
Pani wtula się złączona, obejmują Ją ramiona
Pieści plecki swej wybranki,swej kobiety, swej kochanki
Leżą nadzy już w bezruchu, na złocistym lekkim puchu

Ręce miłej rant poduszki, w śnie ściskają, aż paluszki
Bólem swoim sen zganiają, piękne oczy otwierają
Łzy Jej oczy szklą już całe,ciałko całe obolałe
Chce na jawie, chce całego, tego ze snu, kochanego.

Sny Jej często się spełniają, we śnie dusze upajają
Chce śnić zawsze, jak ten nocy, będzie Jej, będzie uroczy
Musi wierzyć, nieprzerwanie, o mężczyźnie, o swym panie
Sen się spełnia, prawda stara,będzie w jawie, gdy się starasz

autor

innym

Dodano: 2004-08-19 23:12:05
Ten wiersz przeczytano 428 razy
Oddanych głosów: 9
Rodzaj Rymowany Klimat Romantyczny Tematyka Erotyk
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (0)

Jeszcze nie skomentowano tego wiersza.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

anna

marcepani


więcej »