Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Jak w bajce

Gdzieś na Wilanowie – opodal pałacu
mieszkał Marcin – Mielak – więc...
- rzecz jasna: Katolik i pracuś.
Kiedyś – tylko mi wspomniał, ze poznał był – Annę...
i - zaraz – myśl porzucił, aby iść w sutannę...
(- bo dziewczyna... - fajna praca w wilanowskim Centrum...
- Kultury (– oczywiście) – gdzie jest zapach poezji, obrazów i perfum.)

Innym razem – napomknął, że poznana Anna
jest śliczna, wychowana, pogodna... - i... – panna...
(co dla niego – kawalera – znaczy bardzo wiele,
bo – jeśli przyjdze wola – wezmą ślub w Kościele)
- że on – chciałby – zapowiedzi (Dułkiewicz – i Mielak)
i przypuszcza (- ma nadzieję), ze Anna – taką myśl podziela..
Od początku powtarzał, ze Jej fanem jest,
bo śpiewa... - fantastycznie - w kapeli Everguest.

............

I tak się złożyło... - Ania już wiedziała,
że Marcin jest mężczyzną jakiego szukała:
mądry i wykształcony... - a w oczach ma ognie,
"jestem pewna... że kocham - a i On – ogromnie,
że oboje – pragniemy ślubów i wesela.

Ach – pięknie by było nazywać się Mielak"

Wieczorami marzyła, że tu – lub gdziekolwiek
chciałaby – z Marcinem właśnie - zapisać historię
wspólnego ich życia – dać mu zdrowe dziatki
szczęśliwe – miłością Ojca oraz Matki.


........................................... ...........................................


Dziś – nie jest tajemnicą: zgromadzeni w Brożcu
będziemy świadkami Ich przysiąg miłosnych.
"U Św, Jakuba" będą brali śluby...
- Anna - jak luba Żona – Marcin – Mąż jej luby..

Choć wiedzą nie od dzisiaj, że kochają wzajem
Śluby – są im konieczne – jak w Pacierzu – Amen.

..............

Życzenia i zdjęcia. - Właśnie portet w ramce
przypomni kiedyś wnukom miłość, którą była,
że był dziadunio Marcin... - zakochany w Ance,
A ta – będąc już Żoną – dziatki mu powiła...
nie wiem, dwoje czy troje, a może i czwórka.
Nikt nosa nie wsadza... - ich wyłącznie sprawa:
(niech każdy - swojego pilnuje podwórka.)

Myślę... – "500 +" - będzie... - i radość i brawa.

Po ślubach – wesele... - w boreckim Pałacu:
jedzenie – toasty, muzyka i tańce.
Po wszystkim:– Marcin – zdjąć mógł wreszcie
- wianuszek kochance,
a Ona – szeptać w ucho "ach! - kochaj!... - zapracuj
w nocy pierwszej – na dzieci... - Skarby będą nasze:
tak, jak rozmawialiśmy – Franciszka lub Jasiek.

........................

Ten ślub – to historia, ktorej jeszcze nie ma.
Jest piątek
i poeta – chwycił właśnie temat.

Przyjmijmy pożegnalny poranek poety:
"Kochani! - dziękuję!
być gościem weselnym Anki i Marcina
- przywilej to wielki"

"Dziękujemy Wiktorze! - będziemy wspominać..."

"Cóż na koniec powiedzieć?... - Wina były przednie
wspaniala kapela... - więc i parkiet pełny,
i Wy! – godni slubow i swego wesela,
ktore – jak wiem – całym życiem zechcecie wypełnić.

- W aparacie mam zdjęcia – więc i zapamiętam.

Niestety – czas na mnie. Już pora... – uciekam!
Busik właśnie podjechał i kierowca czeka
i cale towarzystwo
- być może - gotowe.
- Więc – ściskam Was – raz jeszcze:
szczęść Boże Wam - Kochani
w dzieciaki i zdrowie."

(Wracali – poweselni...

- Wszyscy wspominali
Młodą Parę, wina reńskie, i wina Szampanii.)


26.10.2018 r.

Wiersz napisany w "spółce autorskiej" z moim synem - Karolem.

Dodano: 2019-09-03 00:18:49
Ten wiersz przeczytano 323 razy
Oddanych głosów: 12
Rodzaj Nieregularny Klimat Refleksyjny Tematyka Obyczaje Okazje Ślub i Wesele
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (11)

AMOR1988 AMOR1988

Cóż za piękna historia szukaliśmy znaleźliśmy ślub
dowodem.

sarevok sarevok

Można się rozmarzyć, świetnie ;) pozdrawiam i głosik
zostawiam +

Maria Polak (Maryla) Maria Polak (Maryla)

Świetny wiersz. Doskonale się czyta, wartka akcja.
Pozdrawiam cieplutko :)

jastrz jastrz

Zaczyna się zawsze jak bajka. A jak się kończy? To
zależy (w pewnej mierze) od nich samych.
Ja zawsze życzę szczęścia. I nawet w jakimś procencie
te życzenia się spełniają.

najdusia najdusia

Jak zawodowy reporter relacjonujesz uroczystość
zaślubin.
/Wkradły się błędy: Centrum, przysiąg/.
Pozdrawiam.

helin helin

Ciekawy tekst, historie jak z życia wzięte.
Pozdrawiam.

ewaes ewaes

Przeczytałam jednym tchem te bajeczna historie:)
Miłego dnia Wiktorze:*)

anna anna

świetna relacja naocznego świadka

Sławomir.Sad Sławomir.Sad

Takich historii jest na świecie miliony, niektóre pary
świętują złote gody, a niektóre rozchodzą się.
Przyciąganie płci trwało, trwa i będzie trwało, dopóki
ludzkość nie wyginie.
Lekkim piórem napisany wiersz, można rozpoznać Twój
styl. Ciekawe, jaki był udział przy pisaniu Twojego
syna?
Pozdrawiam serdecznie.
P.S. Muszę stwierdzić, że już dawno mnie nie
odwiedziłeś. Jak znajdziesz czas, to serdecznie
zapraszam. :)

krzemanka krzemanka

Bardzo oryginalnym prezentem ślubnym
mógł być ten wiersz. Pozdrawiam:)

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

magda*


więcej »