Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

jak dorosnę chciałbym zostać...

rejz nasz i port wygnanych
stracone – zmysłów słońce
pozbawieni rumu oddechu
w niedoli toczą nas nędze

morzem północnym dźwigamy
prochy ku kręgom zewnętrznym
stu zatraconych, płynąc ku Bogu
falą niczyją, holenderskie szczęście

znamy wolności i sztormy pychy
morza martwego kresu niebiosa
krwawe i słone berberyjskie fale
głupie i próżne oceany wszechmocy

szukamy zatok w archipelagach
wygasłych nizin żelaza i wełny
kotlin wulkanów drzew sandałowych
bogactw na których śpią amazonki

wśród skalnych nocy zwyciężeni
badamy jutrzenki odległe i bliskie
dziewczęce piersi i tarcz półksiężyce...

w obłędzie rozkoszy nie cierpieliśmy długo

autor

martens

Dodano: 2019-09-13 23:17:48
Ten wiersz przeczytano 496 razy
Oddanych głosów: 3
Rodzaj Bajka Klimat Refleksyjny Tematyka Przygoda
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (3)

AMOR1988 AMOR1988

Bardzo ciekawe marzenie opisane w tym przygodowym
wierszu.

KlinikaZmysłów KlinikaZmysłów

No to fajna przygoda...hihi zastanawiam się tylko po
co oni tam do Boga płyną?! Na wybaczenie grzeszków? A
gdzie skrucha? ;)

anna anna

Ciekawa metafora życia (rejs)

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

(OLA)


więcej »