Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

a jutro i tak przyjdzie

pieczołowicie zebrane kupony
- promocje na koniec lutego

życie jest takie drogie

w spiżarni szpalery konserw
- makarony sosy ryż mąka zgrzewka wody
termin przydatności zagwarantowany
na kilka lat
kończą w czarnym worku

łącznie z niedojedzoną kromką

autor

Donna

Dodano: 2018-01-19 17:47:56
Ten wiersz przeczytano 526 razy
Oddanych głosów: 35
Rodzaj Biały Klimat Refleksyjny Tematyka Życie
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (42)

Donna Donna

Dziekuje Wam kochani za ciekawe i wartosciowe
kometarze i cieple slowa pod adresem moich wierszy.
Moc serdecznosci.

Ewa Marszałek Ewa Marszałek

Jesteś mistrzynią wieloznaczności, Danutko. Chciałam
to już kiedyś napisać, po przeczytaniu Twojego
wiersza, ale bardzo mnie poruszył i wewnętrznie tak
zasmucił, że musiał się we mnie poukładać w milczeniu.
Bardzo dojrzale piszesz i wyjątkowo.

kaczor 100 kaczor 100

Bardzo dużo ludzi robi niepotrzebne zapasy i to nie
tylko ze względu na promocję ale i z zasady "zastaw
się a postaw się"
Pozdrawiam cieplutko paa :))

Marta Surowiecka Marta Surowiecka

Nie wiem czy dobrze zrozumiałam, zastanawiam się
dlaczego coś, co ma wieloletnią gwarancję kończy w
czarnym worku...przecież może jeszcze stać, czekać na
chęć, okazję. Może dlatego, że właściciel, ten kto owe
specjały, zapasy sprowadził - umarł ?? chyba tak, bo
nie zdążył dojeść kromki. Tu myślę nie chodzi o to, że
niepotrzebne rzeczy wyrzucamy, ale że nie zdążymy tego
co przynieśliśmy, sobą zgromadziliśmy wykorzystać.
Śmierć i koniec zabiera wszystko, niweczy, i zaskakuje
swoim czasem.
Serdeczności Donno

cii_sza cii_sza

Wiersz, mimo, ze nie napisany wprost, czyli: umarł
ktoś i jego rzeczy, nagromadzoną zywnośc, sprawy -
usuwamy, zaś życie nadal się toczy - JEST czytelny.
Doskonale tutaj podpowiada tytuł, o czym jest ten
wiersz.

Zaś wers: zycie jest takie drogie - wspaniale
dwuznaczny.

Pozdrawiam Danusiu.

AMOR1988 AMOR1988

Bardzo wymowne. Ileż to rzeczy w życiu gromadzimy, a
po latach jako niezużyte lub niepotrzebne wyrzucamy,
pozdrawiam serdecznie :)

Donna Donna

Jastrz, najpierw chce ci bardzo podziekowac ze dales
mi swoj cenny czas, bez cienia sarkazmu, naprawde
bardzo to cenie. Jesli chodzi o interpretacje,
oczywiscie kazdy z czytelnikow ma prawo do wlasnej
interpretacji. We wczesniejszym komentarzu
powiedziales cyt.
/znam Cię z wierszy, w
których trzeba trochę pomyśleć, żeby je zrozumieć./
Opierajac sie na tej opinii, czy nie zastanwilo Cie w
takim razie, ze jesli wlasnie taki mam styl pisania,
czy rzeczywiscie chcialam tylko mowic o gromadzeniu
zywnosci, ktorej i tak na druga strone nie zabierzemy
itd... czy moze sa w wierszu jakies dwuznacznosci,
metafory? Bardzo rzadko pisze wiersze wprost, ten do
nich nie nalezy... jest kilka komentarzy w ktorych
czytelnicy ujrzeli druga warstwe czyli to co chcialam
przekazac. Tutaj /zycie jest takie drogie/ inaczej
cenne, co zauwazyla kolezanka Beata... czarny worek
nie oznacza worka na smieci a worek w jaki pakowane sa
zwloki przed zabraniem do kostnicy... niedojedzona
kromka chleba, jest doslowna i symboliczna, ktos
porzucil te czynnosc w polowie, nie dokonczyl jej...
nie wiem moze dostal zawal... bez znaczenia zmarl
niespodziewanie, bo smierc czesto zaskakuje nas w
polowie spraw niedokonczonych itd... jesli chodzi o
zbieranie kuponow, waznym dopowiedzeniem jest
/promocje na koniec lutego/ oznacza to nasza pewnosc,
ze wykorzystamy te kupony ale zapominamy, ze tak
naprawde niczego nie mozemy byc pewnie, nawet tego
konca lutego... Magazynowanie zywnosci, mowi o tym
samym, pewnosc, ze ja zuzytkujemy, ale dopowiedzenie
/termin przydatności zagwarantowany
na kilka lat/ jest ironia do slowa zagwaratowany, bo
kto moze dac nam gwarancje, ze za kilka lat jeszcze
bedziemy zyli... mowiac krotko, zyjmy dniem obecnym,
nie przywiazujmy zbyt duzej wagi do tego co jutro,
cieszmy sie chwila itd, itd... nie lubie tlumaczyc
swoich mysli jakie mna kierowaly przy pisaniu wiersza,
ale tutaj postawiles dosyc sprecyzowany niejako
zarzut. Teraz pytam, czy jest to wiersz czy
publicystyka? Oczywiscie chce podkreslic, ze
absolutnie nie ma we mnie zadnej zloscliwosci, ale
czulam ze sprawa jest warta przedyskutowania. Moc
serdecznosci Jastrz.

jastrz jastrz

Jesteśmy kolekcjonerami. Gromadzimy wokół siebie wiele
rzeczy, tak jak to opisałaś w przypadku kupowanej w
nadmiarze żywności. Dajemy sie podejść promocjom -
"Kup dwie niepotrzebne Ci rzeczy, a trzecią dostaniesz
za pół ceny"...
A jutro nie zabierzemy tego, co zebraliśmy z sobą.
Nasze rzeczy zostaną po tej stronie "ucha igielnego",
a większość z nich trafi do czarnego worka.

Donna Donna

Jastrz, nie mam powodu do gniewania sie, ale czy w
takim razie moge zapoznac sie z Twoja interpretacja,
bo twierdzisz, ze podalam prawde oczywista na tacy ale
nie wspomniales jaka to prawda. Mam tylko nadzieje, ze
nie zajmuje Ci zbyt wiele czasu, ale moze wlasnie
twoje rozumienie jest raczej to co widac na
wierzchu...

jastrz jastrz

Nie gniewaj się na mnie, ale znam Cię z wierszy, w
których trzeba trochę pomyśleć, żeby je zrozumieć.
Sama wiesz, czytając komentarze, że nie zawsze wszyscy
wszystko rozumieją. A tu bardzo prostą i oczywistą
tezę podałaś na tacy. Wydaje mi się, że stać Cie na
więcej.

Donna Donna

Jastrz witaj. prosze podaj mi jakie warunki powinien
spelniac tekst aby mogl byc okreslany mianem wiersza.
Bardzo dziekuje za ewentualne wyjasnienie.
Serdecznosci

Wszystkim Panstwu dziekuje, ze wglad i podzielenie sie
wlasnymi, jakze ciekawymi interpretacjami. Podoba mi
roznorodnosc spojrzenia. Moc serdecznosci.

jastrz jastrz

Masz rację Donno, ale nie wiem, czy to jeszcze wiersz,
czy już publicystyka.

Zamyślona7 Zamyślona7

Donno ...wkładamy wiele wysiłku w rzeczy ..kumulując
namiastki szczęścia ..wraz z tym rozmieniajac i
zamykając siebie ..myśląc źe wraz z tymi
"rzeczonamiastkami " przetrwamy ..tak słusznie
zauważyłaś źe wyrzucamy do czarnego worka ..marzenia
..miłość ..ból ..a w rezultacie duszę ..zatracając
wartości ..zamieniając się w "coś" -niewiadomego
-nieświadomego -w nicość - czarną dziurę ..ściskam :)

blondynka8 blondynka8

Żyjmy dniem dzisiejszym ( nawet w sprawie gromadzenia
żywności) ja jej nie marnuję)))
Dobry, mocny przekaz. Po nas, choćby potop, tak?
Pozdrawiam Donno bardzo serdecznie, dobrej nocy życzę)

Roxi01 Roxi01

prawda o konsumpcjonizmie - podoba mi sie wymowa
wiersza :)

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Bella Jagódka

Ola

magda*

(OLA)

AMOR1988


więcej »