Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Kiedy zaczną

modlić się nawet kamienie?

Historia ludzkości nie notuje
wiele takich przypadków.
Atawizm rozrzucił sieć, obejmując
świat misternym oddechem.

Gdzie za gardło chwyci lawina skojarzeń,
odniesień, a gdzie zacznie dojrzewać słowo?
W czym pojawi się liryczny koniec
prawd bez emocji?

Jaki element przykuje żywa skamieniałość...

autor

Ossa77

Dodano: 2020-03-27 12:11:21
Ten wiersz przeczytano 616 razy
Oddanych głosów: 19
Rodzaj Wolny Klimat Smutny Tematyka Rodzina
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (29)

Okoń Okoń

Wiara i modlitwa ta jedna może nas uratować by czas
"modlących się kamieni" przesunąć w czasie.
Pozdrawiam

marcepani marcepani

Przystanęłam tu na trochę, poszukując odpowiedzi, nie
wiem, co mam o tym myśleć i nie czuję podpowiedzi
autora - pozostawiam swój ślad, jak autor rzucający w
przestrzeń temat mz nie do rozwikłania. Czy to
poezja? Pierwsze zdanie tak... Kolejne bardziej z
natury filozoficznej. Punktuję i pozdrawiam.

MAESTRO MAESTRO

Proszę w takim razie zaproponować zmiany pozdrawiam

Dziadek Norbert Dziadek Norbert


Być może religie "diabły" wymyśliły,
by strasząc ludzi móc rządzić umysłami,
do końca życia będą nas gnębiły,
po śmierci w niebiosach się z nimi spotkamy.

Oczywiście o ile istnieje życie po śmierci.
Bardzo fajny wiersz związany z wiarą.
Serdecznie pozdrawiam życząc miłego wieczoru :)

Janusz Krzysztof Janusz Krzysztof

Ossa
Bardzo dobrze się z Tobą dyskutuje o sprawach wiary -
znów zamieściłem odpowiedź u siebie. Fajnie będzie,
jeśli zajrzysz. Pozdrawiam.

Ossa77 Ossa77

Dziękuję Anno za pochylenie nad tekstem i tak, masz
rację, każdy powinien szukać własne odpowiedzi...
Pozdrawiam serdeczniez ☀️

promienSlonca promienSlonca

Witaj Osso.
Pytanie, rodzi pytanie i myślę, że każdy powinien
sobie na nie odpowiedzieć.:)
Podoba się ten metaforyczny wiersz.
Pozdrawiam serdecznie.:)

Janusz Krzysztof Janusz Krzysztof

Taka rozmowa czy dialog na portalu Bej ma swoje dobre
i złe strony. Złą stroną jest, że Cię nie widzę, choć
mogę sobie wyobrazić Twoje piękne oczy. Dąbrą stroną
jest, że Cię nie widzę i nie muszę się martwić, że się
na przykład niecierpliwisz moimi pytaniami lub
wątpliwościami. Złą, że nie wszystko zdołamy przekazać
w 1 czy kilku zdaniach; dobrą, że zawsze pozostanie
jakaś tajemnica, coś niedokończonego, do czego można
wrócić choćby myślą. Na koniec zawsze można szczerze
pozdrowić i czekać na następną okazję rozmowy (np.
nowy wiersz). Pozdrawiam.

Ossa77 Ossa77

Hej, po pierwsze witam Cię Krzysztofie – serdecznie!☀️


W kolejności potakuję, mam wiersze, w których nie
używałam (lub też z nimi eksperymentowałam) znaków
przystankowych, ale zawsze kierowałam się jedną
premisą, jaką jest: konsekwencja w obranej formie!
Napotkać możemy również często edycje dozwolona, ale
rzadka i poprzez to niepolecane. W przypadku zbiegu
znaków interpunkcyjnych (tu np.: wielokropek i
pytajnik)
kolejność wielokropka i pytajnika (podobnie jak
wielokropka i wykrzyknika) nie jest uregulowana ani
przez zwyczaj językowy, ani przez jakąś skodyfikowaną
normę. Czy zastosuje się jakąkolwiek kolejność w
stawianiu tych znaków (czyli np.: [...?] / [?...])
bądź też nie, wynika ze sposobu oddania emocji
zamierzonego przez autora. Nie ma w tym nic dziwnego –
skoro litery czytamy kolejno od lewej do prawej i
kolejność decyduje o sensie i znaczeniu słowa, tak
samo musi być ze znakami interpunkcyjnymi – ja po
prostu w powyższym tekście, chcę podkreślić niejako
ułomność, niepewność artykulacji pytania, stąd też nie
uwieńczyłam ostatniej strofy znakiem zapytania po
wielokropku.

Nie wiem, czy coś mi może umknęło z Twoich zapytań,
ale nawet jeżeli tak, to zawsze możemy dialog podjąć,
a teraz zerknę ponownie pod Twój utwór. Pozdrawiam
serdecznie.

Janusz Krzysztof Janusz Krzysztof

Osso, odpowiedziałem indywidualnie na Twoje pytania
skierowane do mnie pod moim ostatnim wierszem "Czas
próby" - byłbym zaszczycony, gdybyś zechciała
przeczytać.
Jeśli zaś chodzi o Twoje wiersze (ten i kilka innych)
- to po pierwsze czytam je dość gorliwie, ale nie
umiem zinterpretować. Ten akurat jest trochę
łatwiejszy do interpretacji, ale nie aż tak, bym po
trzecim czytaniu miał jakąś koncepcję, co by tu
napisać w komentarzu (inni odwiedzający nie mają
takiego dylematu - wiersz się podoba i już). Piszę to
dlatego, byś wiedziała, że lubię Twoją poezję (dobrą,
choć nie taką łatwą). Po drugie zazwyczaj odrzucałaś
moje uwagi w stosunku do Twojej interpunkcji jako
nieistotne - natomiast u mnie napisałaś, że zauważyłaś
"drobniutkie usterki interpunkcyjne i typograficzne"
(u innego autora także zauważyłem Twój komentarz z
konstatacją na temat interpunkcji). Skąd ta
niekonsekwencja i troska o interpunkcję? Akurat w tym
wierszu nie mam zastrzeżeń do interpunkcji (za
wyjątkiem ostatniego wersu, ponieważ zaimek pytający
"Jaki" potzrebuje, żeby gdzieś za nim postawić znak
zapytania, a u Ciebie jest wielokropek).
Po trzecie jeszcze nie zrozumiałem Twojego wiersza na
tyle, żebym mógł o nim napisać jakąś jedną mądrą myśl.
Poprzestanę zatem na tym, że jest ciekawy i będę
jeszcze do niego wracał (aby go zrozumieć).
Pozdrawiam.

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

waldi1, naturalnie tak można iść przez życie, co
świadczy o pozytywnym stosunku do Natury i do niego.
Pozdrawiam serdecznie.

waldi1 waldi1

na szczęście ja jestem tego świata optymistą...

Ossa77 Ossa77

.... uff, wyczułeś mnie Mariuszu i kolejne wcielenia w
panoptikum moich koszmarów. Pozdrawiam.

MariuszG MariuszG

Drążysz myślą. Sądzę, że znasz odpowiedzi na większość
tu postawionych tematów.
Pozdrawiam

andreas andreas

Z wiarą u mnie cienko,ale wiersz przypadł mi do gustu.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

anna


więcej »