Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Kroniki Sybilli - rozdział 54

Ur nie przypominało już tego wspaniałego, pełnego przepychu, świętego miasta. Pozostał już tylko gruz i ani jednej żywej duszy. Wszystko wskazywało na to, że zaraza dokończyła dzieła unicestwienia. Sybilla kroczyła głównym traktem, torując sobie drogę siłą umysłu. Cegły i kamienie z cicha przesuwały się na boki ukazując ogrom tragedii. Jednak bielejące ludzkie kości nie zrobiły na królowej wrażenia.Szła w kierunku Gwiezdnego Domu, a właściwie tego, co z niego zostało. A została wielka, ziejąca czernią, dziura w ziemi. Sybilla ruszyła w dół ku czarnej mazi, pozostałości po Wrotach Niebios, która wypełniała całe dno. Czuła obecność Samuela jednak go nie widziała.
- Przypomniałaś sobie czym jesteśmy? - usłyszała głos. Spojrzała w stronę z której dochodził, wciąż była sama, lecz po chwili z cienia wyłonił się król Ur. Ubrany w złotą zbroję wyglądał na gotowego do walki, lecz królowa wiedziała,że ma inne zamiary. Kątem oka dostrzegła złotą włócznię, złożoną do wielkości jednego łokcia. Wiedziała, że Samael powrócił w postaci Samuela i gotowy jest zemścić się za zdradę. Jednak on stał i wpatrywał się wnikliwie w Sybillę, oczyma czarnymi i przepastnymi, jak maź w którą chciała wkroczyć.
- Tak generale, pamiętam - odpowiedziała spokojnie i wyciągnęła do niego dłoń wchodząc po woli do brei. Jej całe ciało zaczęło pulsować złotymi starożytnymi znakami, a oczy płonęły jak ogień - Potrzebuję cię w Tadmur - wyszeptała i zniknęła w odmętach. Samuel został sam. Dotknął włóczni i po chwili zastanowienia ruszył za Sybillą.

autor

Assassin Fox

Dodano: 2019-07-08 22:12:25
Ten wiersz przeczytano 1328 razy
Oddanych głosów: 5
Rodzaj Bajka Klimat Mroczny Tematyka Fantastyka
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (4)

Assassin Fox Assassin Fox

Już poprawiam :) Dziękuję :) Pozdrawiam :)

krzemanka krzemanka

Czyta się. Co myślisz o wykreśleniu "już" z drugiego
wersu, zmianie
"Kierowała się w kierunku" na
"Szła w kierunku", lub inaczej, likwidecji pierwszego
"wielka" z
jedenastego wersu? Chyba "wchodząc powoli" się
rozjechało.
Miłego dnia:)

anna anna

ta czarna maź to pewnie przejście międzywymiarowe..

AMOR1988 AMOR1988

Pewnie że za nią zanurzył się w owej mazi.nieustannie
fascynujesz swoją twórczością dawno nie miałem okazji
czy też muszę zrobić też poprzedni rozdział.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

anna


więcej »