Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Liść

W środku wciąż krwawię
słaby jestem jak liść
od drzewa oderwany
targa mną wiatr codzienny
Raz skromnie i cicho
Raz jak wichura zdradliwie

Unoszę się i spadam
porwany przez kurz codziennych popędów
poznaję wciąż nowe człowieka oblicza
patrzę na nieszczęście
by móc radością łzy suszyć

Wlatuje w ciemną ulicę
Pusto Pustka Puści
twarze blade wielokrotnie wyprane
w kamienicy wesele
ktoś i nic są nowym małżeństwem
A wyżej dwa pietra
presja i sznur potomka spładzają

Na koniec lecę nad staw
przy nocnych pereł milionach
i świetle dziennej latarni
spoglądam w odbicie niekształtne
i widzę liść podarty z zeszytem u boku

autor

Rogiasz

Dodano: 2017-05-26 15:48:29
Ten wiersz przeczytano 273 razy
Oddanych głosów: 6
Rodzaj Biały Klimat Refleksyjny Tematyka Życie
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (5)

AMOR1988 AMOR1988

Bardzo wymowna, życiowa refleksja.

karl karl

bardzo na tak
Pozdrawiam serdecznie

anula-2 anula-2

W starych książkach zasuszam liście, kiedyś
piękne, zielone kiście, teraz zwiędłe, stare,
żylaste, ale te same, znalezione za miastem.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

magda*


więcej »