Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

***Liść sałaty - z pamiętnika...

Czym jest anoreksja ? Nienawiścią do własnego ciała …? Myślę, że ona jest rodzajem pewnego buntu, zagubienia ... chcenia bycia zauważonym przez innych…


Pomału rozsypuję się.
Ale nie mogę przestać.
To silniejsze ode mnie.
Dziś tylko w ustach miałam sałaty liść.
Mam straszne wyrzuty sumienia.
Nienawidzę siebie.
Wyglądam strasznie.
Mój grzeszny brzuch jest jak balon.
I mija kolejny dzień.
Staję na wadze – na moim kacie.
Krzyk rozpaczy wydobywa się z mych ust.
Kilogram więcej.
Dostaję jakiegoś szału.
Chwytam żyletkę swe dłonie.
Coraz głębiej wbijam w swą skórę jej ostrze.
Krople krwi zdobią me ręce.
I to za mało … nie cierpię, nie płaczę.
I znów jestem tu.
Białe ścinany, zapach antybiotyków.
W tej śmierdzącej pościeli tkwię.
Pod kroplówką cicho szlocham.
Czuję jak coraz więcej kalorii wpływa do mego ciała.
Chcę coś zrobić... Ale brak sił.
"Nie zabijajcie mnie !" – w myślach krzyczę.
Me przymknięte powieki widzą ten okropny obraz.
Obraz mych grubych rąk, brzucha, nóg… mego ohydnego ciała.
Dlaczego tu jestem?
Z czego Wy chcecie mnie wyleczyć?
Z nieszczęście mego życia ?
Ja sama … sama dojdę do szczęście.
Szczęścia, którym jest idealna waga.
Jeszcze tylko kilka kilogramów mniej.
Jeszcze tylko trochę więcej wystających kości.
I znów uśmiechnę się do Was.
Dlaczego przykuliście mnie do tej maszyny tłuszczu?
Przecież to było tylko kilka tabletek, może kilkanaście – nie pamiętam.
Musiałam to zrobić.
Przecież zawiodłam samą siebie.
Zgrzeszyłam. Tak strasznie zawiniłam.
Ona ukazała 37 kg, a było 36kg.
Czuję jeszcze zlepione me rzęsy od łez.
Żałuję, żałuję , że zjadałam ten liść sałaty.
I patrząc na lustrzane odbicie swe,
na swą pulchną twarz, otłuszczone policzki,
przysięgam, że nigdy więcej.
Już nigdy nie wezmę do ust tego listka sałaty.

...ciało jest tylko zwykłym opakowaniem, pod którym kryję się coś naprawdę wspaniałego, coś co powinien każdy doceniać u drugiego człowieka, nie zważywszy czy to opakowanie jest ze złota czy ze zwykłego szarego papieru ... coś czym jest DUSZA...

autor

Nadzieja17

Dodano: 2007-04-21 12:25:15
Ten wiersz przeczytano 730 razy
Oddanych głosów: 13
Rodzaj Bez rymów Klimat Dramatyczny Tematyka Ciało
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (2)

szaallona szaallona

świetny wiersz.coz jeszcze moge powiedziec?ze
wspolczuje anorektyczkom...ze zaluje ze ktos pozwolil
by dojsc do takiego etapu..ze jest mi przykro ze to
byl tylko lisc salaty..ze kazdy jest piekny,ale
zdrowie ponad wszystko.ze nie warto..?to tylko
slowa.zreszta kazdy to wie.

isia isia

poruszasz niełatwy problem... ale dobrze,ze to robisz
bo niewielu zdaje sobie sprawy z obsesji na temat
własnej wagi pozdrawiam:*

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

(OLA)


więcej »