Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Miasto Dębów i Brzóz /proza/

Dziś woda z kostkami lodu i cytryną. Niech się Wam środa wyśrodzi radością.


Za chwilę maj. Kwiecień wszędzie rozsiewał wiosnę. Co zrobi maj – wiedzą wszyscy... Przyjdzie miłośnie. Będzie tumanił wszystkie głowy. Przyprowadzi ze sobą pułk Amorów ze strzałami.
Ostrze nie tylko zaszczepi uczucia mocne. Będzie też ranić.
Potem zakwitną kolorami bzy.
Ławki w parkach będą słuchały - co mówi on, jak ona.

Miasto Dębów i Brzóz. Tak je nazwała. Bo...
Urywki starych, wiekowych drzew pozostały jak leśne pasy nad brzegami fiordu. Tam dorodne dęby bez przerwy rozmawiają ze smukłymi, wiotkimi brzozami. Pomaga im wiatr od wody. W przenoszeniu słów, dotyku, zaplataniu rąk. Nieliczne buki stoją między nimi zazdrośnie podsłuchując.
Wiesz - odezwał się Dąb – nie pamiętam już czasu, kiedy pierwszy raz na siebie spojrzeliśmy. Tak dawno to było.
Wiem – odpowiada Brzoza – wiem...
Nie chce zrobić przykrości Dębowi. Znowu wypominać, że nie pamięta tak jak ona. Już dawno przestała spierać się o - jego - szczegóły. Bo jej... Są całkiem inne.
W niczym niepodobne.
Pamięta przecież... Chłód i wiatr ustawił go kiedyś tyłem do niej, a przodem do Drugiej Brzozy, której już nie ma. Kiedyś złamał ją silny wiatr. Może nie byłaby taka słaba
i stałaby w lesie do tej pory, gdyby nie zobaczyła, że Dąb, pod wpływem wiatru, zaczynał zerkać na Inną. Zaczęła usychać
z rozpaczy. Przy pierwszej okazji pozwoliła się przewrócić.
Dąb zapłakał. Nie mógł zrozumieć losu, który tak źle obszedł się z Drugą. Starał się przeciwstawić wiatrowi. Walczył całe lata. Starzał się. Pewnego dnia nie dał rady
i musiał spojrzeć na nią. Na tę która do tej pory stała niezauważona. Często strwożona. Cicha. Wsłuchana w śpiewy fal i ptaków.
Z żalu, z rozpaczy po stracie, Dąb nie odzywał się do żadnego drzewa. Szczególnie do obcych brzóz. Minęło kilka lat. Brzoza przy której stał blisko i nawet nie wiedział, że czasem ją widzi, nigdy nie zapytała... Stała w koronie ze słońca. Mokła w deszczu. Opierała się wiatrom. Słuchała... Słuchała jak płacze dębowa dusza, było jej nieszczęsnego bardzo żal. Cierpiała. To właśnie wtedy ją zobaczył.
Już wiele lat wspierają się rozmową. To długie ramiona przyjaźni dodają sił. Obiecują sobie -jutro- kiedy sypie gęsty śnieg. I wtedy, gdy wiosna rozkłada
u drzewnych stóp dywany - tkane zawilcami. Potem latem, kiedy słyszą krzyki kąpiących się ludzi. Widzą żaglówki na fali.
Cały czas oboje czekają na przyjazny wiatr. Bo wtedy się dotykają. Rozmawiają, wspominają i żadne – ani Brzoza, ani Dąb - nie przyznają się, że czasem w gałęziach kołysze się im pytanie - co by się stało, gdyby jedno z nich chciało zamienić tę przyjaźń w...
Kilka dalszych drzew - dawno przytula zwalone pnie do ziemi, próchno nie szczędzi pokonanych. Lekko popchnięte - od razu upadły; żadne stojące drzewo nie pomoże. Może tylko pamiętać o zmiecionych czasem.
Myślą cichą, spłoszoną, wypełniają korony Dąb i Brzoza...
- Kiedy już zlegnę, pokonany, chciałbym leżeć przy niej.
- Chciałabym obok niego... gdy upadnę…
Czas…. Zmieniają się pory odchodzących lat. W leśnym pasie nikt drzew nie ruszy, nie zetnie. Będą stali oboje, dziś nie wiedzą, do czyjego końca.
Tymczasem słońce skrzy falę za falą. Na wodzie kołyszą się łabędzie. W gęstwinie śpiewają kosy. Nad wodą rozwrzeszczane mewy. Zawilce mamią uroczyskami. Wiatr suszy kamienie. Na wyminięciu promy. Szkuner
w marinie, masztem zahacza o niebo. Tysiące rozwartych muszli, porzuconych na brzegu – bez szans na życie.
Czas jednym zabiera, innym daje nadzieję .
Jeszcze chwilą przedłużone piękno lasu
i brzegu - trzyma czarem.
Szum, śpiew, płacz szczęścia i nieszczęścia - zatopione w wodzie, klawiaturą wiatru pieśni wędrujących dusz zawodzą...
W takt kołysze się Dąb. Leśnej pieśni, nuconej przelewającymi falami, oddaje się Brzoza.
Miasto Dębów i Brzóz*, pochylone przy wodzie, zastygło w pokłonie.





*Horten

Edycja tekstu szkaradna - nie mam siły się z tym mocować.

autor

A-jeszcze

Dodano: 2019-06-12 08:28:15
Ten wiersz przeczytano 199 razy
Oddanych głosów: 6
Rodzaj Wolny Klimat Obojętny Tematyka Życie
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (6)

A-jeszcze A-jeszcze


Dziękuję.
Dobrze Was widzieć.
Dziękuję też za porównanie.

Turkusowa Anna Turkusowa Anna

Piękna metaforyczna proza poetycka.
Ja tak lubię do Ciebie zaglądać i zagłębiać się w
słowa.
Uściski :*

valanthil valanthil

Mam flashbacki z ,,Nad Niemnem''. Oczy się kleją.
Można z tego wybrać kilkanaście wersów i zrobić niezłą
impresję.

Stella-Jagoda Stella-Jagoda

Juz rano delektowalam sie Twoja proza, A, teraz tylko
wpadlam z mrozona herbatka, zurawinowa :)

mily mily

Piękny, metaforyczny tekst!
Pozdrawiam Alinko :)

krzemanka krzemanka

Wciągjąca opowieść. Miłego dnia:)

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

magda*


więcej »