Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Miszmasz poranny

prozowiersz (?)





W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmiał
w trzcinie, i świt okna dopiero rozbielał,
gdy kulą trafiłam w płot Hilarego
(mojego sąsiada, zecera).

No i onże (zaspany, nie patrząc na zegarek),
pognał do pracy - bez okularów,
(a dioptrii bez liku miał).

Pod koniec zmiany wezwał go szef
(na dywanik), i jak nie wydrze pyska - Hilary!
Coś ty nawyczyniał dzisiaj!

Sąsiad za głowę się złapał i zbladł,
gdy szef mu (jako przykład) pokazał tylko jedno
przysłowie - Kto rano wstaje - (a dalej... o, matko kochana!) - leje jak do karety wół.

I jak ten krzew od wichru złamany,
padł na kolana Hilary, (o robotę trudno, na 500+ za późno) i waląc się w piersi, zakrzyknął - moja wina! Lecz wiedz, że szanuję cię, szefie. Przysięgam - ostatni i pierwszy zarazem to raz!

A wszystko przez mój poranny traf!


PS Przeca wiadomo, że z rana tylko piwo
jest jak śmietana

oraz

jeszcze jedna rzecz;-)




autor

e.jot

Dodano: 2019-06-14 07:04:02
Ten wiersz przeczytano 427 razy
Oddanych głosów: 17
Rodzaj Groteska Klimat Wesoły Tematyka Na dzień dobry
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (35)

e.jot e.jot

Krzychno,
dziękuję przepięknie:)

e.jot e.jot

Czarku,
dziękuje za Twój śmiech:))

krzychno krzychno

Witaj Ewuś:)

Z wielką przyjemnością przeczytałem Twój "prozowiersz"
a także z uśmiechem:)

Pozdrawiam serdecznie:)

Czarek Płatak Czarek Płatak

Hahahaha! Rozbawiłaś mnie tym przezabawynym tekstem.
Kto z rana to wiadomo jak i to, że gdzie kucharek 6
tam 12 cycków ;)

e.jot e.jot

Wiktorze,
Alfonso,
Stello-Jagodo

Dziękuję z uśmiechem:-)

Stella-Jagoda Stella-Jagoda

Z przyjemnoscia czytalam.
Pozdrawiam:)

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

Z przyjemnością:) - bardzo, bardzo, jak z byka
trzasnąć: krotko i fajnie.

e.jot e.jot

Osso77,
litrami lejesz mi miód prosto w serce, zatem w celu
przyspieszenia możliwości Twojego rozmiłowania w moich
tekstach - podrzucam dwa linki do -

http://wiersze.kobieta.pl/wiersze/wieczor-operze-manon
-527169

oraz

http://wiersze.kobieta.pl/wiersze/moich-przemyslen-czy
li-przeciw-ciala-526075

Serdeczne serdeczności:-)

Ossa77 Ossa77

Ewo, jaka tam ze mnie PANI! Mama skłonność do pisania
prawie wszystkiego, co mi podczas lektury pośród mózgu
neuronów (ponoć drugie jelita człowieka;)), wiruje! O
budowie groteski rozpisałam się tylko dlatego tak
szeroko, bo świetnie jej wszystkie elementy w swoim
miszmaszu wymieszałaś. Nic tylko pogratulować...
jeszcze, jeszcze kilka takich utworów i można będzie
się rozmiłować... :D ☀️

e.jot e.jot

Osso77,
aleś się Pani rozpisała, a tu upał jak bania i cienko
z percepcją - znaczy czytaniem ze zrozumieniem;)

O grotesce deczko wiem.

W tym chyba jesteśmy zgodne - do niczego nie pasowałby
mi ten stół bez nóg, ani facetka z Konstantynopola.

500+ - dla podkreślenia
czasokresu powstania tekstu.

Rubaszność - publikę trza co jakiś czas odśmiać, nawet
w śmiesznym.

Sieriozność w kontekście ważności, co włązi na łeb i
- moim zdaniem - ośmiesza, dałam wyraz w odkomentarzu
na komentarz Svarta.

Dziękuję za schłodzenie, bo jestem październikowa
dziewczyna, i lubię ten stan oraz deszcze.

Odpozdrawiam przeuprzejmie - zmartwiona ciutek brakiem
Twojej miłości - Ewa:))

Ossa77 Ossa77

Jestem bardziej wymagająca Ewo, jeszcze Ciebie nie
kocham! Dzisiaj jest u Ciebie li nie tylko „wesoło i
fikuśnie”, pewnie, w dobrej grotesce i humoru i
szczególnej formy komizmu brakować nie powinno, ale
jednocześni pierwiastków przeciwstawnych, takich jak
m.in. tragizm, fantastyka i realizm, piękno i
brzydota. Jednym zdaniem, jak utworowi groteskowemu
przystaje, jego rzeczywistością jest niespójność, w
której mieszają się elementy sprzeczne, kontrastowe
pochodzące z różnych światów. Ponadto fakt, że
groteska to kategoria estetyczna, której nazwa wywodzi
się od słowa „grotte”, a więc „grota”, czyli
„wykopaliska” — zgrabnie wykopałaś łamańca językowego
z bajmi Brzechwy, czy też Tuwimowskiego Hilarego —
tak, że tylko czekałam jeszcze na inne polskie
szybolety, rodzaju: „stół z powyłamywanymi nogami czy
konstantynopolitańczykowianeczka” — to takie „proste”
i zabawne. W zamian znalazłam jeszczerubaszne aluzje z
podszewką organicznie-polityczną i buzi dostałam od
jednego ucha po drugie. Z całym uznaniem dla różnych
talentów wyżej i niżej wymienionych i innych też, ja
jestem wystarczająco starą, aby wiedzieć, że nie można
być zawsze taką seriozną, bo wówczas własna ważność
lubi na głowę wchodzić! Pozdrawiam Cię ochładzająco i
gorąco wraz... ☀️

Okoń Okoń

Ładny pech. :-)
Pozdrawiam

e.jot e.jot

Lidio,
też Cię kocham, dziękuję przepięknie i kłaniam się
niziutko:)

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

magda*


więcej »