Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Nie kumate bystrzaki- opowieści...

"Nie kumate bystrzaki- opowieści zakrystiańskie".
09.11.2014r. niedziela 10:30:00

Pewnego dnia
Przychodzi spóźnionych ministrantów dwuosobowa gromadka.
Różaniec się toczy
Ich mało bystre oczy
Widzą przygotowany do mszy zielony ornat,
A oni ubierają się na czerwono, bo mają swój wyimaginowany świat.
I jeszcze ich pytanie,
Czy dziś jest zielony?
Tych ich pytaniem nie byłem zdziwiony,
Bo wiem, że to nie kumate bystrzaki.

Innym razem, kilka dni później na szczęście nie będę sam,
Wielki przy ołtarzu szpan
Przychodzą lektor i ministrant,
Znów a różaniec spóźnieni
I znów na kościół nie wyszli.
Siedzą jak i te pozostałe nie kumate
W zakrystii w swym świecie zamknięte.
Na pytanie, dlaczego nie wyszli,
No bo ja czekałem na…
Odpowiada samozwańczy lektor
I tak jeden na drugiego
Przesiedzieli różańca prawie całego.

Kilka dni później znów jakiś ministrant się pojawił,
Różaniec się toczył, była połowa,
Ministrant wszedł do zakrystii
Po chwili zza drzwi wyjrzała jego głowa.
I znikł, ornat biały leżał,
A tenże kolejny mega bystrzak w fioletowy strój się ubrał.
Zajęło mu to do końca różańca
Na dwie zdrowaśki przed końcem wyszedł na kościół,
Podszedł do mnie
I zaczął na głos dyskusję,
Ja mu mówię, jaki jest ornat?
On, że biały,
To go pytam, to skąd ten fioletowy?
A on, że on nie wiedział,
Że on myślał i, że nie miał czasu się przebrać.
Kurde myślę sobie,
Raczej żeś nie myślał
A dwie dziesiątki różańca
To idzie się ubrać,
Rozebrać, znów ubrać
I jeszcze przebrać.

No i przyszła sobota,
Przyszedł inny samozwańczy lektor,
Ornat złoty przygotowany,
Ostatni różaniec za zmarłych jest odprawiany,
A ów lektor ubiera się w czerwone cingulum,
Dobrze, że ludzie nie wszyscy wiedzą,
Ale ci co wiedzą i pokapowali
To ze mną znów za głowę się trzymali.

Historii wiele można mnożyć,
Ale nie chcę już kpić i trwożyć,
Jednak mimo, że nie jestem ideałem,
To czadem sobie myślę,
Że oprócz jednego kumpla,
Co czasem jeszcze bywa
To ja z całej służby liturgicznej ołtarza myślę.
Wszakże tak wiele rzeczy mam na głowie
I o włosach wcale nie mówię.
Jakoś wszystko ogarniam,
Ministrantowanie, lek torowanie
I rolę kościelnego.

Jestem ok.
Oni też, ale musieli by chcieć
Po nieraz wielu już latach służby
Przynajmniej ogarnąć pewne podstawy.

autor

AMOR1988

Dodano: 2014-11-11 09:37:52
Ten wiersz przeczytano 251 razy
Oddanych głosów: 4
Rodzaj Bez rymów Klimat Wesoły Tematyka Życie
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (0)

Jeszcze nie skomentowano tego wiersza.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

magda*

marcepani


więcej »