Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Nie powiesz, że śpiewają /proza/

Niedzieli pogodnej, miłej, pełnej siły. Ze smakującą kawą i ulubioną herbatą. Szczęśliwego później.





Dokładasz literę do litery. Patrzysz
w słowo, ono zerem, droczy się, oznacza – nic.
Chcesz nim powiedzieć. Nie mówi. Lepiej, żeby go wcale nie było.
Taka pustka, plama bez plamy, na papierze więcej by mówiła.
Siedzisz, piszesz dalej. Czekasz na to coś, co wymknie się, bez szumu i uniesienia, cicho.
Zagra tylko strunami. Zaśpiewa głosem.
Ty usłyszysz i powiesz – nie płyń echem dalej. Bądź nuto ze mną.
Zostałaby... to dlaczego jej nie ma?
W myśli las zielony i roje much, które obsiadały. Niemiłosiernie.
Oblepiały każdy skrawek skóry na której nie było ubrania. Wplątane we włosy,
zabierały zapach igieł, rozchylonych, różowych płatków dzikich róż. Głuszyły śpiew ptaków.
Roje zabrały wszystko, co daje las, kiedy idziesz ścieżką...
Muchy wielkie, wypasione, bezczelne. Wszędzie.
Zmusiły do jednej myśli – wyjścia, ucieczki od świerków i brzóz, pragnienia.

Nie możesz ułożyć słów. Potrzebne są zdania, pilnie. Chcesz powiedzieć, zapisać.
Później będzie, wierzysz w to, też czas.
Nie chcesz się oszukiwać. On będzie inny.
W tym nowym inaczej możesz coś powiedzieć. To dlatego starasz się teraz. Już.

To nie te słowa, które miały zostać.
Tamte nie raniły, nie piekły i nie plamiły. Niektórzy mówią o nich – czułe, oddane,
wierne i kochane. Gdzie są?
Poszły słowa bez słowa. Kartki, którą się znajduje na stole, nie zostawiły.
Nie wyjęły kluczy z drzwi. Nie trzasnęły tak, by zatrzęsły się futryny. Cicho wyszły...
Niech diabli wezmą natręctwo much. Gdzie są wyrazy? Co z nimi?
Jak zapiszesz to, że przecież... no tak; bez najważniejszego zdania dalej tkwisz
w milczeniach. Długo nawet kropki nie postawisz? Nie powiesz, że to, co czujesz, to dużo... więcej niż możesz dać?
W wielkim świecie serce wcale nie jest takie małe. Masz, strzępami rozdajesz.
Nikt nie bierze.
Teraz, w ciszy wieczoru, za oknem ptak pokazuje skrzydła.
Chowają się ostatnie promienie słońca. Myślą, że chcesz spać.
Nie wiedzą, że szeroko otwarte oczy zasłania mgła, siwa od wspomnień.
W głowie maszerują pytania. Kąty stoją bez mroku. Chmury coś by chciały ze sobą zrobić.
Zegar swoje odmierza. Raz jesteś, raz nie. Mroczny, bez zmierzchu, czas.
Zadasz pytanie – z czym się wyrywasz, ile ty masz lat!
Nie to pytanie... Ile na dożywocie zostanie?
To nie był wodospad słów, nawet strumień. Nurtu w nich nie było. Wir nie chciał porwać,
wytrącić z zamyślenia.

W szczelinie, w skale wysoko
ktoś będzie tęsknić bez łez, bo ich nie ma.
Wypuści orła, niech leci pod niebo.
Odpływ przestanie kołysać wypasione algi.
Foka poszuka głębiny.
Kaczka dalej będzie tłumaczyła młodym,
że trzeba pływać.
Wiatr... skrzypce weźmie do rąk.
Przyprowadzi deszcz chmura,
on obejmie ciało, które i tak...
Fala, co ciągle przypływa,
przypadnie do stóp, gorąca chłodem.
Sroka odleci ze skoszonej trawy.
Rozkrzyczy ciszę mewa.
Wypłynie czerwona łódź.
Nie opuszczą flagi
do połowy masztu.
Zbiorą trawę.
Z balotem przejedzie traktor.
Krowy, na noc, na łąkach zostaną.
Auta przestaną przejeżdżać most.
Coraz ciszej zagra muzyk,
skona, nie poniesie się melodia saksofonu.
Ludzie zmęczeni,
może rozmarzeni, spragnieni
powoli zasną.
Rano poczują tęsknotę
prostych, ciepłych słów.

Wiesz, Ona nie chce powiedzieć – żegnaj. Zatrzymać tych wyrazów które, jeśli nie ulecą, przyduszą krtań.
Rano przyjdź na kawę. Później pójdziemy razem na ostrogę. Oprzemy plecy o drewnianą ścianę. Przymkniemy oczy. Dopiero wtedy czapla przeleci. Potem usłyszysz, uwierzysz,
że przybrzeżne, wysokie trawy śpiewają.
To nic, że znowu Jej nie powiesz tych swoich dwóch zdań. Ona też nie powie…




autor

Onajeszcze

Dodano: 2020-07-05 08:44:22
Ten wiersz przeczytano 248 razy
Oddanych głosów: 14
Rodzaj Wolny Klimat Refleksyjny Tematyka Życie
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (14)

Turkusowa Anna Turkusowa Anna

Chłonę tę przepiękną poetycką prozę, słowo po
słowie...

Onajeszcze Onajeszcze


...dziękuję. Spokojnych, szczęśliwie zdrowych,
pogodnych lipcowych dni.

fatamorgana7 fatamorgana7

Jak można tak pięknie, tak poetycko, tak lekko
pisać... Podziwiam i pozdrawiam Alinko :)

Greta2 Greta2

z przyjemnością :)
Pozdrawiam :)

Miłosz Miłosz

O masz.... Pomyliłem Alinkę z Kazimiera ( mea
culpa!..I tu okłada się pokutnym biczem!)

Miłosz Miłosz

Ty wreszcie napisz te książkę Kaziu! : )).
Pozdrowienia...Kawa wystygła.

wolnyduch wolnyduch

Wyrazić siebie słowami bywa trudno, często ciężko
dobrać odpowiednie,
ciężko również, gdy myśli kołują wokół trudnych spraw,
ale msz warto je sobie odbijać...
Dobrego dnia życzę, Alinko.

jastrz jastrz

Jesteśmy (tu na beju) "poetami" jednak te
najważniejsze słowa przychodzą nam ciężko (o ile w
ogóle). Znam to. Ile razy zdarza mi się napisać -
nawet zgrabny - wiersz, w którym pełno jest różnych
niedomyślątek? A jeśli mam coś komuś powiedzieć, a nie
napisać? Tragedia! Lepiej po prostu bez słowa być
razem.

ewaes ewaes

Zgadzam się ze Stellą, z wielką przyjemnością
przeczytałam :)
Miłego dnia Alinko :*)

anna anna

Czasem tak trudno wyrazić siebie słowami. Ty to
potrafisz.
Bardzo podoba mi sie ten fragment:
"W wielkim świecie serce wcale nie jest takie małe.
Masz, strzępami rozdajesz.
Nikt nie bierze."

Stella-Jagoda Stella-Jagoda

Sama przyjemność Ciebie czytać, Alinko.
Stawiam kawkę, poranną :)

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

anna


więcej »