Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Niewiniątko

Dzisiaj wam opowiem historię prawdziwą,
co się przydarzyła psu mojego syna,
miał on wszystkie geny oprócz bernardyna,
jak każdy wszędołaz był psiną ruchliwą.

Uwielbiał spacery. Idąc ze swą panią,
lubił pobuszować wśród wysokiej trawy,
ptaszki i motylki ganiał dla zabawy,
gdy myszkę zobaczył poszczekiwał na nią.

Wczoraj niecierpliwie jak każdego ranka,
prościutko od furtki pognał do zarośli,
a tam w trawie sierściuch sobie leże mościł,
gdy się kot z psem zejdą to nie jest sielanka.

Po walce wizyta u weterynarza,
dziesięć szwów to jednak ujma na honorze,
a że to się mogło dla psa skończyć gorzej,
poszli więc się skarżyć wprost do gospodarza.

Ten odrzekł z uśmiechem kocurka głaskając:
Mój Kiciuś na pewno jest tutaj bez winy,
musiały tę psinę podrapać jeżyny,
albo jakiś bardzo agresywny zając...

autor

M.N.

Dodano: 2020-07-11 08:54:21
Ten wiersz przeczytano 583 razy
Oddanych głosów: 53
Rodzaj Rymowany Klimat Ironiczny Tematyka Życie
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (57)

@Krystek @Krystek

Zawsze łatwiej winą obarczyć kogoś innego. Biedny
piesek, ale ma nauczkę, że koty są pazerne...hahahaha.
Udanego weekendu:)

barth barth

Witaj :-)

Świetne napisany, jak zawsze u Ciebie :-)
Historia pewnie jak ich wiele, ale Ty potrafisz
wspaniale obrazować :-)

A gospodarz ma dość specyficzne poczucie humoru, hehe
:-)

Pozdrawiam serdecznie :-) Bartek

wandaw wandaw

No cóż zawsze mozna na kogoś zalic winę by ochronic
swojego pupilka.
Wspaniale opisałes tą smutną historię i niemiłą
przygodę swojego pieska.
Pozdrawiam serdecznie Marianie.

Annna2 Annna2

Oj tam.
To miłość jest, a że taka?
A wiersz cudny jest.

elka 123 elka 123

A ja mam kota, bardzo łagodnego, obrońcę domu mojego
całego. Ładny wiersz.

Agnieszka B. Agnieszka B.

Oba te zwierzaki kocham mimo zębów i pazurów

marcepani marcepani

Mimo całej dramatyczności - wymówka gospodarza
rozbawiła! Jest tak bzdurna, że aż śmieszna - noo, ale
trzeba mieć tupet...

waldi1 waldi1

Dziękuję ..przyjacielu już jestem na miejscu ...

Babcia Tereska Babcia Tereska

Rozbawiłeś Marianie tą psią przygodą a kocurki za
pazurkami mają nie jedno, to prawda.
Pozdrawiam

nureczka nureczka

To się nazywa tupecik ;) Jestem zagorzałą psiarą, więc
oczywiście trzymam stronę psiaka :)
Moja PON-ka "Luna" omija sierściuchy szerokim kołem.
Pozdrawiam:)

(OLA) (OLA)

O tak z kocurka takie małe niewiniątko?
Marian, ubawiłeś mnie do łez, nie ukrywam szkoda psa,
lecz tak jest, kiedy psina jest łagodna:)


Pozdrawiam jak zawsze serdecznie i z uśmiechem, Ola:)

waldi1 waldi1

Pozdrawiam was przyjacielu ...

promienSlonca promienSlonca


Witaj Marianie.
Podoba się wiersz i jego z lekką ironią przekaz.:)
Każdy przystaje przy swoim pupilu, ha ha...
Pozdrawiam serdecznie.;)

Angel Boy Angel Boy

Kiciusie podobno nigdy nie są winne :) Pozdrawiam
serdecznie +++

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

anna


więcej »