Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

OIOM

Wstaje świt.
Kolejna zmęczona noc
udaje się na spoczynek.
A ona trwa nieruchomo,
oczy szeroko otwarte,
wpatrzone w ukochaną twarz.
Czeka na cud,
z wiarą, że śmierć
okaże akt łaski.

autor

Koncha

Dodano: 2016-08-09 15:57:31
Ten wiersz przeczytano 825 razy
Oddanych głosów: 41
Rodzaj Biały Klimat Smutny Tematyka Nadzieja
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (39)

_wena_ _wena_

brrr przeszły mnie ciarki
pozdrawiam :)

Halina53 Halina53

Okrutność losu...pozdrawiam serdecznie

Angel Boy Angel Boy

To naprawdę smutny wiersz, ale piękny za razem :)
Pozdrawiam i daję plusik :)

Green_Green Green_Green

smutny...najgorsze kiedy czuję się bezsilność...
pozdrawiam

karat karat

Bo przecież wiara cuda czyni,
choć gdy zawodzi, nie można jej winić!
Pozdrawiam!

kaczor 100 kaczor 100

Wiersz pełen emocji Irenko. Napisałem kiedyś podobny (
"Wyciągam rączki" ) po śmierci syna mojego
przyjaciela.
Dzięki wielkie za pochylenie się nad moim wierszem.
"Głowę" poprawiłem, natomiast "tę"/ "tą"to nie wiem
czy czasem obie formy nie są prawidłowe. Jeśli jest
jakaś zasada to proszę o pomoc.
Serdeczności i uściski, pozdrawiam paa

filutek82 filutek82

Ten wiersz, bardzo przypomina moją sytuację sprzed
jedenastu lat i tę całkiem świeżą, z kwietnia.
Przywołał smutek.
Pozdrawiam.

andrew wrc andrew wrc

smutny, ale nadzieję zawsze trzeba mieć:) pozdrawiam

Isana Isana

Bardzo wymowny wiersz z nadzieją na ukojenie.
Pozdrawiam

Koncha Koncha

Pięknie dziękuję Wam, za tak liczne komentarze i
zadumę, nad istotą życia i śmierci.
OIOM, to specyficzne miejsce.
Jedni znajdują tam drogę do Boga, a inni przestają
wierzyć w Niego, gdy cud się nie zdarza.
Pozdrawiam Was Kochani, życząc miłego dnia:)

Jastrząb0707 Jastrząb0707

Tak wiem co to jest. Moją maleńką córkę ratowałem
przez dwa lata, przez dwa lata umierała.Na początku
przez parę dni spałem na korytarzu nie dałem się
przegonić. Śmierć jest nieubłagana i od niej nie ma
ucieczki tak czy inaczej nasze te ciała to cud że i
tak tyle wytrzymują Jesteśmy z tej samej materii co
przyroda tylko z innej energii więc niema co się
dziwić... chociaż można umrzeć z żalu wiem...Jezus
zapłakał nad zmarłym ,prosząc Boga i Stwórca
przywrócił go do życia udowadniając że ta śmierć jest
tylko snem z którego przebudzi.A życie chwilą pomiędzy
chwilami, chociaż wiecznie by się żyło to i tak to ta
sama chwila nasz czeka co teraz. Przeciągnięta tylko w
myślach i czasie...Pozdrawiam serdecznie Wymowny
wiersz.

marcepani marcepani

tak... i ja za Wandą.

budleja budleja

czuję podobnie, jak wandaw

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

anna

marcepani


więcej »