Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

w ozdobie urojenia

Zastanawialem się, jak zaklasyfikować: wiara? - życie? - sztuka?.. - Zdecydowalem się nasamotność - bo towarzyszy mi przez cale życie



Gdy zbyt ciasne się stało ubranko chłopięce
- stoisz nagi – wstydliwie układając ręce.
Nikt cię nie przygotował, że przez życie – twardo
wędrować będziesz musiał dla wstydu z pogardą.

Prostak. - Zwykły prostaczek... - Choć kończyłeś szkoły
- marzeniami – wciąż jeszcze zdobywasz cokoły.
[Schizofrenia cię traci… (wszem wokół już znane,
że daremny jest trud twój i twe zwiastowanie)]

Już upadłeś – marzeniem się dźwignąć nie zdołasz,
ani wierszem – na próżno mówionym dokoła.
- Już nawet – modlitwa – ciebie nie uzdrowi…
- i zostajesz – sam sobie – nagi... - chory... - człowiek.

Śmieszek wokół – i niesmak. – Niektórym - zdziwienie,
że stroisz się - w nagości swojej urojenie.

Stąd morał... - obezwładnia realiami życia:
zachowaj – dla potomnych – co masz do okrycia.
.



7.08.1991

Dodano: 2019-06-28 01:42:48
Ten wiersz przeczytano 418 razy
Oddanych głosów: 32
Rodzaj Rymowany Klimat Obojętny Tematyka Samotność
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (19)

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

Laluniu! - po fakcie dopiero skonstatowalem, ze
wszystkich kom. - łącznie z moimi - 18, a głosów
znacznie więcej. To - jest! - dziwne.

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

Laluniu! Punkty w ramach przeciętnej chyba -
portalowej.Wiersz może nie jest wybitny literacko (nie
mi to osądzać) ale jakiś dramacik - chyba jest.
czasami to dla przeciętnej portalowej punktacji
wystarcza.
Pozdrawiam -trochę zaskoczony wymówką jakąs czy
pretensją:)

lalunia222 lalunia222

Panie autor, za co tyle punktòw ? Wiersza nie ma!

jote jote

Czytam-nagość to JA czyli mój sposób patrzenia na
świat. Okrycie, ubranie to zasłanianie się
sztucznością i pozą mile widzianą przez tłumy. "i
zostajesz – sam sobie – nagi... - chory... - człowiek"
Trzeba odwagi aby pozostać NAGI!
Pozdrawiam dzieląc się swoją refleksją nad
przeczytanymi strofami:)

DoroteK DoroteK

nawet nie wiedziałam, że to tak boli... nieliniowo i
jak zawsze mocno

jastrz jastrz

Myślę, że problem nie bardzo pasujących ubrań i
związanej z tym konieczności obnażania się (pomimo
naturalnego wstydu) dotyka nie tylko chorych.
Jak zawsze u Ciebie, wiersz daje do myślenia, jednak
wśród Twoich największych osiągnięć bym go nie
wymienił.

kuba-winetu kuba-winetu

Ciekawy wiersz, nie interesowałem się nigdy tą chorobą
ten wiersz przybliżył te wiadomości .
Pozdrawiam serdecznie.

fatamorgana7 fatamorgana7

Samotność to wielki problem, nie tylko dla chorego
człowieka.
Pozdrawiam Wiktorze :)

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

Borduś! - dzięki za zrozumienie i przemilczenie samego
wiersz. mam sporo bardzo mizerniutkich utworow, i -
tan -literacko także jest dośc słabiutki. czasmi
publikuję coś , aby zasygnalizować istniejący problem,
a bardzo często - jedynie z potrzeby jakiegokolwiek
zainteresowania moją osobą. Jestem egocentrykiem i nie
tyle pyszalkiem, co ptrzebuję być w srodowisku swoim
zauważany. Ciebie - uważam zaznakomitego poetę, z
bardzo dobrze opanowanym rzemioslem artystycznym,przy
którym - poradziaszsobie z kazdym tematem, a w
niektoych relacjach poetyckich - jesteś - bardzo,
barzo dobry - cudowny i znakomity.
Pozdrawiamserdecznie:)

BordoBlues BordoBlues

mam kolegę schizofrenika. znamy się ze 30 lat.
doskonały brydżysta, utytułowany zawodnik, ekspert,
arcymistrz, gdy był zdrowy. ale nieporadny życiowo.
żona dawno odeszła, córka wyjechała w świat, a on przy
mamusi. ale mamusia umarła i został zakład dla
psychicznych w Krychnowicach. można go stamtąd zabrać,
ale na 22 trzeba przywieźć.
smutne.
dzięki, że zaglądasz. cenię sobie, że masz swoje
zdanie i jesteś szczery. :):)

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

Krzemanko! - może i przybliżam nieco problem
schizofrenii, ale - o sprawach czysto urojeniowych
staram się nie publikować, a o pewnch sprawach - jako
w mojej mentalności objętych tajemnicą państwową - w
ogóle nie pisalem i nie mowilem długo nawet lekarzom.
Uważalem, ze pełnię bardzo tajną misję dyplomatyczno
wojskowa, ze jestem jednym z rozgrywająch na ąrenie
światowej i krajowej. Wobec mojej niewiele zanczacej
roli - jakopracownika rzemiosla - uwazalem, ze wobec
spoleczeństwa jestem znakomicie zakonspirowany. wiele
bylo okoliczności, ktore potwierdzały moją tajemniczą
rolę rozgrywającego i po dziśiejszy dzień - nie do
końca jestem pewien, ze byla to jedynie gra mojej
inteligencji i wyobraźni. Aniu - raczej - jako
egocentryk a może ekshibicjonista - opowaiadam o swoim
życiu, bo niewile więcej mam dozaporezetowania. -A
towar to niestety - kiepściutki i trudno uczynić z
niego swoją silę.
Serdeczności:)

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

Anno! - dziekuję za zainteresowanie. Mimo całej
nikczemności mojego małżeństwa - uwazam,ze bylem
dobrym i uczciwym męzem i zięciem, a nawet kochającym
i toskliwym ojcem. Odnośnie małzenstwa - powaznie
traktowalem zasade "pacta sund serwanda" i wynikający
z niej obowiązek dotrzymywania umów. - Coz - wobec
grozy życia - rzeczywistej a może wyimaginowanej - sam
siebie spzedalem jak niewolnika.

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

Marylko i Marku! - dziekuję za cale zainteresowanie
wierszem i trapiącym Peela- w istocie autora -
problemie.
Pozdrawiam serdecznie:)

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

Maćku! - to nie jest żadna filozofia, tylko świadomość
chorego człowieka,ze wobec postępującego rozkladu
nieistniejącej w rzeczywistości więzi z nim jego
malżonki - wkrotce przyjdzie mu się mierzyć z realiami
zycia, do ktorych nie jest przygotowany. Do tej pory -
dzięki opanowaniu procesu technoogicznego w wrsztacie
teściowej - zgodnie z prawdą mogł uchodzić za - nawet
bardzo wartościowego pracownika i człowieka zamożnego.
Dzięk pompowaniu go pochlebtwami odnośnie tworzonych
b. schizofrenicznych wierszy - w istocie pisal bzdury
- co sam wobec siebie jednak podejrzewał. Peel - ktory
malzeństwo wybral jako metodę na zycie, mimo
przypuszczeń - jedankzaskoczony jest, ze i on - zostal
potraktowany jedynie jako najtańsza i bardzo cenna
sila robocza. Teraz wie, ze schizofrenicznych i
kiepskich wierszy nikomu już nie powinien prezentować,
i będzie musial szukać nowej ścieżki życiowej i że na
tej ścieżce nikt nie zechce mu dopomodz.
Pozdrawiam Maćku! - musi wyjśc w końcu cala prawda o
jego nieprzystosowaniu do życia. Świadomość tym
bardziej wstydem paląca, ze przez cale lata- wmawiano
mu, ze jest bardzo inteligentny.

Sotek Sotek

Poruszający, pełen refleksji przekaz.
Opisujesz problem od którego czasem stronimy i który
jest nam obojętny.
Pozdrawiam Wiktorze.
Marek

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

(OLA)


więcej »