Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

PACHNIEMY CHLEBEM I EWANGELIĄ

zdarzyło mi się przytulić kąty, komódkę i bibeloty.
nikt tak nie opowiada jak piec i kobieta na fotografii
gruboziarnistej... i udały się w kierunku gospodarstwa
domowego... boginki, kapłanki?

być może opuściły ołtarze, by oddać się świętej
służbie pieczenia chleba, a teraz zastygając wokół paleniska
wspierają siódmy nieboskłon. mówią katedra na popękane
dłonie, przypory, kolumny i łęki.

przyszedł siewca. wytyczył granice o jeden
marmur za blisko, o jeden szept za daleko.
element wertykalny błędnie wpisany w okrąg.

jest ugór, musiały być łany, a grzech niemocy
dojrzewa w ustach. na przednówku krzyżują się
kości ludzi i zwierząt. mówią ofiara. spełniona

dzieża wspomina gniadego, podpłomyki i rżysko.
dalej toczy się samo, wiążą się końce... i to był
mój ostatni dzień zbiorów ( życiorysów)

ofiaruję Ci dzikie ziarno.

autor

antolka

Dodano: 2011-12-18 07:56:50
Ten wiersz przeczytano 259 razy
Oddanych głosów: 2
Rodzaj Bez rymów Klimat Melancholijny Tematyka Wiara
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (2)

DoroteK DoroteK

"nikt tak nie opowiada jak piec i kobieta na
fotografii" fantastyczne metafory

siaba siaba

"Ofiaruję ci dzikie wino" A od ciebie zależy co z
niego wyrośnie.Pozdrawiam+++

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

anna

marcepani


więcej »