Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Po piątku, lecz przed niedzielą


A ja… puszczę się dereszem,
pług tylko odepnę z lemieszem
i pognam, na oklep, redliną…
Ściągaj już majtki dziewczyno!

Mój deresz jest niczym pegaz,
rano - my byli w Las Vegas,
a po południu - nad Niemnem.
Te majtki są niepotrzebne!

Miast się sposobić do chwili,
dziewczę jak słowik kwili.
Głupim jest ten, co czas traci.
Czekaj mnie w progu - bez gaci!

Gdybym się spóźnił z godzinę,
pojąc kopytną gadzinę,
ty najzwyczajniej w świecie
zrozum - kto ma, ten gniecie,

a kto nie ma… niech poprosi
i też sobie pomiętosi.
Więc, gdy dopadnie cię chcica,
jak ta - Olgi, do Kmicica,

swojego za futro chwyć bobra,
niech wyje, się wije, jak kobra,
niech kląska, szczebiocze i ciurka,
bo w drodze - do bobra - dwururka.

Lecz, jeśli na szlaku padnie
deresz, co gnał tak przykładnie,
to mimo meandrów losu,
futerka nie puszczaj włosów!

Tarmoś go z zapamiętaniem,
(bobra nie pytaj o zdanie).
Frasunek, porzuć dziewczyno,
przesiądę się na – perlino!

Jeśli i on nie da rady,
przybędę na - ciemnogniadym,
względnie na - frame overo,
splash white’m, lub inną cholerą.

Ty stojaj w progu cierpliwie,
o końskiej rozmyślaj grzywie,
którą wiatr czesze powiewem…
Na czym przybędę… ja nie wiem.

Może przylecę tu Migiem
(drogę pokonałbym migiem),
ewentualnie, tym… promem.
Przyziemiłbym tuż przed domem,

pochwycił ciebie wraz z bobrem
i uniósł, w te niebo modre,
skąd widać krzywiznę planety
i cienką mgiełkę (niestety),

co chroni Ziemię swym tiulem,
(żyć bez niej nie sposób w ogóle).
I ty nie próbuj dziewczyno
w przestrzeń wychodzić z waginą,

mimo, że bóbr na niej gości.
To próżni bezwzględnej włości.
Tam wiatr słoneczny buszuje,
tam majtek się nie zdejmuje.

Jeśli już - to w troposferze
za zdjęcie majtek się bierze,
każda rozsądna dzierlatka,
w zimnym kosmosie jest w gatkach.

Gdy dziewczę wciąż w progu stało,
bobra… w żeremia pognało.



excudit
lonsdaleit


16:29 Czwartek, 16 maja 2019r - ...

autor

lonsdaleit

Dodano: 2019-05-16 16:29:01
Ten wiersz przeczytano 455 razy
Oddanych głosów: 6
Rodzaj Rymowany Klimat Ciepły Tematyka Przygoda
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (7)

grusz-ela grusz-ela

Haha, Lons, dawno Cie tu nie czytałam, a dzisiaj..
Obsmialam się do rozpuku. :))

lonsdaleit lonsdaleit

;)))
Ludziska bajać zaczęli,
że nocą cip-bora widzieli.

Że wabi on chłopców młodych,
że wciąga ich w odmęt wody
i tam się czynów dopuszcza,
aż mdleje od tego tłuszcza,

tracą przytomność opaci,
na wieść o cip-bobrze bez gaci.
Komendant, na posterunku,
ze strachu krzyczał ratunku!

Wszyscy strażacy w remizie,
szepcą, że cip-bóbr też gryzie.
A jedna znana matrona,
stwierdziła (niech ja skonam),

że rzeczonego bóbr-cipa,
widziała ze wsi kobita
i teraz w szpitalu leży,
tu zwraca się do młodzieży,

oraz mężatek młodych:
- Nie podchodź blisko do wody!
Tak, tak! – krzyknęły sąsiadki,
- słuchajcie się młódki matki!

Tylko pewien hydraulik,
nic nie krzyczał, gębę stulił
i pomyślał sobie: – Dobra,
pójdę, z ćwiartką, do cip-bobra.
;)))

Bella Jagódka Bella Jagódka

Dłuuuuugi, dłuuuugaśny, ale "przebrnęłam raz z
uśmiechem (raz z zakłopotaniem (?).

anna anna

rozbawiłaś.

marcepani marcepani

Pierwsza zwrotka... i już było ha, ha, ha!

mily mily

Czytałam z uśmiechem szerokim.
Pozdrawiam :)

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

magda*

marcepani


więcej »