Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Pójdę wówczas na sanki

Idę z dziećmi na sanki,
patrzę – rosną sasanki.
Zrywam, w bukiet układam,
nagle śnieg - narty wkładam.
Zginam zgrabnie swe ciało,
poszusować się chciało.
Wiatr wnet zawiał z niziny,
śniegu nie ma, ni krztyny.
Jak podołać tym zmianom,
kiedy śnieg sypie rano,
a wieczorem odwrotnie,
śnieg zaczyna sam topnieć.

Wracam wściekły do chaty,
jeszcze żona śle baty.
Miałeś dzieciom dać sannę,
a nie kaszkę, jak mannę.

A co biedny ja mogę,
że pogoda nie w sosie.
Czy jej chociaż pomogę,
kiedy ludzi ma w nosie.

Może kiedyś się zmieni,
taka nasza pogoda.
I nie będzie zielenić,
tylko śniegu coś doda.

Pójdę wówczas na sanki...






autor

Grand

Dodano: 2021-01-20 00:10:15
Ten wiersz przeczytano 153 razy
Oddanych głosów: 10
Rodzaj Rymowany Klimat Ciepły Tematyka Życie
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (4)

Gminny Poeta Gminny Poeta

Oj szkodniku szkodniku sasanki pod ochroną są. Idź Ty
lepiej na sanki:)))))

Halina Kowalska Halina Kowalska

Ładne marzenia o zimie na sankach a tu wiosna tuż
tuż.Pozdrawiam serdecznie.

JoViSkA JoViSkA

U mnie odwilż na całego i bardzo się z tego cieszę :P
Zabierz dzieci na boisko i pograj z nimi w piłkę :)))
pozdrawiam z uśmiechem :))

anna anna

fakt, trudno za nią nadążyć.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

anna

marcepani


więcej »