Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

W pokoju bez klamek...

Wypuść mnie przecież jestem normalna Wypuść mnie nie jestem nieobliczalna

Obserwują całą dobę przez weneckie lustra
Psychotropowe tabletki wpychają w usta
Ostre światło nad głową.Od niego ciągłe migreny
Męczący psycholog chce na siłę rozwiązać problemy
Cztery miękie ściany.Gdzie drzwi? Gdzie do nich klamka?
Znów wpadłam w szał więc zapinają w kaftan...
Kobieta w bieli wstrzykuje coś na uspokojenie
Leżę nieruchoma czuję jak ciało sztywnieje
Zawieszam wzrok na ścianie - Nowe zajęcie na kilka dni...
Nikt dziś mi już nie pomoże, chociaż krzyczę z całych sił...

Dlaczego ja tu jestem? ...To nieporozumienie
Dlaczego ślepe społeczeństwo nazywa mnie zagrożeniem?

Dodano: 2005-04-19 17:42:05
Ten wiersz przeczytano 600 razy
Oddanych głosów: 176
Rodzaj Rymowany Klimat Smutny Tematyka Życie
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (0)

Jeszcze nie skomentowano tego wiersza.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

anna

AMOR1988

marcepani


więcej »