Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Pożegnanie z synem



Co za czasy! Dziś to jest radości przyczyna
I tej błogości w sercu, jak w największe święto,
To znaleźć restaurację – jedną niezamkniętą,
I wyjeżdżającego godnie podjąć syna.

Befsztyk został podlany zacną butlą wina,
Co rozgrzało nam duszę – rozłąką zziębniętą.
Tylko kelnerzy w maskach, jak smutne memento
Mrożą nastrój, lecz furda! A stół się ugina.

Było prawie normalnie. I świece na stole,
I muzyka, co cicha, rozmowom nie szkodzi,
I jakaś parka w kącie: dobrze znane role:
Ona patrzy mu w oczy, a jemu wzrok schodzi
Na dekolt...
_ _ _ _ _ _ Radość wielka. Sam nie wiem, czy w pole
Wywiedzeniem tych durniów tak się cieszyć godzi.

autor

jastrz

Dodano: 2020-12-03 11:39:00
Ten wiersz przeczytano 310 razy
Oddanych głosów: 17
Rodzaj Sonet Klimat Optymistyczny Tematyka Rodzina
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (20)

Alina1948 Alina1948


Tytuł mnie strwożył. Nawet rodzaj buntu dał upust...
Lecz przecież tak jest, że dzieci wychodzą, a my
musimy zamknąć za nimi drzwi. Na jak długo? Powrót
syna, córki nawet gdy terminem oznaczony, to może się
zmienić. Szczególnie teraz, gdy nie wiemy, czy jutro
samoloty dokądś odlecą, skąd będą mogły przylecieć i
kiedy.
Dołożyłeś wszystkich starań, Michale, żeby to kolejne
rozstanie miało ojcowską oprawę.
Podglądam Twoje informacje, kiedy wraca Twój Syn i czy
jest. I te, kiedy wraca do pracy. Czas rozstań jest
trudny. Jak bardzo wie ten, kto musi tak, jak Ty przed
kilkoma dniami. Mnie Twój wiersz wzruszył, tak do
wzruszeń go sobie przeczytałam.

Ślę pozdrowienia.

jastrz jastrz

Mylisz się Sławku. Jeśli w ogóle wspominam o nich w
pacierzu, to raczej modlę się by zdążyli jak najmniej
krajowi zaszkodzić.

Gminny Poeta Gminny Poeta

Miły wiersz do pewnego momentu. Ale pewnie już tak
musi być. Pewnie nawet pacierz kończysz słowami. "I
tych durniów w pole szybko wywiedź Panie" Pozdrawiam z
plusem:)))

jastrz jastrz

Dziękuję za odwiedziny.
Wiktorze - Napisałem w komentarzu (tylko się już
schował na drugiej stronie), że nie wszystkie
restauracje zostały zamknięte. Pozwolenie działania
mają restauracje hotelowe (bo goście przecież muszą
jeść, a w mieście nie zjedzą). Nie wszystkie jednak
zgadzają się przyjąć gości spoza hotelu. Udało mi się
jednak znaleźć taką (nazwy nie podam, bo po co robić
ludziom niepotrzebne kłopoty), gdzie można było wejść
z ulicy i zjeść...

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

Tak! - brak restaurcji - bywa dotkliwy. Nawet -
kucharz - doskonaly kucharz (+ kelner) zamowiony do
domu - to bedzie zupelnie nie to, a czasami - farsa.
Np. samotny Ojciec z samotnym Synem - w moim samotnym
malym mieszkaniu lub w samotnym duzym domu. Njlepszy
catering- sprawy takze nie zalatwi.
Problem nie jest fanaberia bogatych: to takze problem
ludzi, ktorzy chcieliby zupelnie smaczne i niedrogo
zjesc - z kimś - w "nieekskluzywnym" lokalu... -
Ale... :figa! - nie ma! - nie da się!
"moje bisto" - po sąsiedzku ma wyrobiona markę: radzi
sobie! - ale jego klienci - nie do końca.
Michale! - wiersz z klasą - doskonały. - Choć jako
calośc - jest dlam nie zagadką czyś pofantazjowal - i
nas wywiódł w poezję, czyś przeskoczył bariery
niemozliwosci.
Serdecznie pozdrawiam:)

krzemanka krzemanka

Miło było zerknąć na tę nieprzepisową kolacyjkę:) Co
myślisz o zamianie
drugiego "To" w pierwszej strofie na "By"? Miłego
wieczoru:)

Sotek Sotek

Obrazowo ujęte sceny w obecnej rzeczywistości.
Pozdrawiam.
Marek

tarnawargorzkowski tarnawargorzkowski

Tak to smutne ale w dzisiejszych czasach wszyscy
żyjemy w wirtualnym świecie

beano beano

wiemy, wiemy:))
rozstania są okropne, całe szczęście, że ja nie muszę
przez to przechodzić:)
pozdrawiam serdecznie:)

jastrz jastrz

Dziękuję za odwiedziny. A żeby nie było, że jestem
samolubem i dobre wiadomości chowam tylko dla siebie -
podpowiedź dla tych, którzy chcieliby urządzić jakąś
uroczystość poza domem: Zakaz pracy restauracji NIE
DOTYCZY hoteli.

waldi1 waldi1

Już wiem dlaczego kelnerzy mają maski na twarzy ... by
nie pluli klientom do talerza ... ja mam mieszkanie i
dzieci przyjmuję w domu po restauracjach nie muszę
chodzić ...a wino mam w domu i super nalewki w piwnicy
... najstarsza ma 18lat ... a najmłodsza 3 miesiące
...zapraszam na degustacje ...

anna anna

kiedy czytam takie wiersze dociera do mnie jaką jestem
szczęściarą- mam trójkę dzieci i wszystkie w zasięgu
jakieś pieciu kilometrów.

@Krystek @Krystek

Ciężko rozstawać się z bliskimi. Pragniemy, by o nas
pamiętali. Pozdrawiam serdecznie z podobaniem:)

Marek Żak Marek Żak

Tak bywa. Mój mieszka bardzo blisko, 10 minut rowerem,
a plany były pozostania w UK.
Co do ostatniego, ja zostałem uwiedzony, czy
wywiedzony i była to najlepsza decyzja mojego życia,
więc bywa różnie:).
Jedna z córek mieszka w Berlinie, ale to emigracja w
wersji lajt:).
Pozdrawiam

Dziadek Norbert Dziadek Norbert


Sorry Michale za "Bartka". Wyskoczył bez pytania jak
Filip z konopi. Wybacz :)

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

anna

marcepani


więcej »