Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Prawda

Słyszę zabij
Podnoszę głowę ku górze
Lecz nikogo tam nie widzę

Włączam GPS
Prawa strona
Jest na górze

Śmieje się i kwiczy
Leci w dół
Jak gdyby rąbali duszę w zachwycie

Obdarty ze skóry
Jęczy, jęczy, jęczy
Gdy Bóg tam się przechadzał

Wystarczy wypowiedzieć twe imię
Matko moja
Kocham cię skrycie

Czuję takie ciepło
Centymetr albo dwa
I ten spokój

Huragany w kościele słyszę
Tam tornado przelatuje nad głową
A włos ani drgnie

On się śmieje
I każe mi słyszeć
Tego co niesłyszalne

Nogi ugięte przyciąga betonowa podłoga
Rany celnie zadane
Jego słowa to
Zabij! Zabij! Zabij !

Wieją wiatry
On się śmieje
A mi błogo
Bo jestem w ramionach Mamy

Dodano: 2019-06-15 23:59:14
Ten wiersz przeczytano 290 razy
Oddanych głosów: 6
Rodzaj Bez rymów Klimat Obojętny Tematyka Miłość
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (5)

Wanda Kosma Wanda Kosma

Bardzo dobry wiersz do dopracowania.

"On się śmieje
I każe mi słyszeć
TO co niesłyszalne"

mariat mariat

Wiem o czym piszesz.
Oczyszczanie siebie, to właśnie wypisywanie tego z
siebie jak najdalej. Potem jak w ramionach mamy.
(złapałam 2 miejsca do poprawki.
"Jęczy ,jęczy ,jęczy" -->tu przesuń przecinek w lewo o
1 spację i dopiero potem zrób odstęp/spacja,

"Huragany w w kościele słyszę"
= 1 'w' wyrzuć, będzie ok.

Maciek.J Maciek.J

zatrzymały mnie twoje wersy Kasiu

anna anna

nawet gdy wkoło szaleją burze w ramionach mamy jest
bezpiecznie.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

magda*


więcej »